Facebook Google+ Twitter

Samsara, czyli podróż do Azji z Tomkiem Michniewiczem

Nepal, Wietnam, Malezja, Indie, Kambodża - to tylko nieliczne z krajów, które dzięki wyprawie autora - "na drogach, których nie ma" - mamy okazję poznać. Nie jest to łatwa i przyjemna podróż i właśnie dlatego warto ją przeczytać.

okładka książki / Fot. Julita MajewskaTomasz Michniewicz nie podróżuje sam, na szczęście. Swoją wyprawę zaczyna w towarzystwie nieocenionego przyjaciela Adama, którego po drodze "wymienia" na "Kaczora", by wreszcie skończyć wraz z narzeczoną Marianną.

Sposób i organizacja przedsięwzięcia pod nazwą "Samsara" daleka jest od planu idealnej podróży, jaką każdy z nas może ma w głowie. Trudno wyobrazić sobie objazd po wschodnioazjatyckich krajach, z jednym plecakiem, dwoma koszulami, ograniczoną liczbą żywności i napojów.

Nie jest to pieczołowicie zaplanowana wycieczka z wyznaczonymi miejscami hotelowymi, biletami wstępu, śniadaniem, kolacją. Jednym słowem żadne all inclusive. Można powiedzieć, że w przypadku Tomka Michniewicza nie ma żadnego planu, poza zupełnie ogólnymi zarysami. Nie można więc narzekać, kiedy trzeba położyć się pod gołym niebem, nieopodal khmerskiej świątyni z XI wieku. Również wybór hotelu, czy pokoju w większych miejscowościach, nie jest kwestią telewizora lub jego braku, ale bardziej lub mniej widoczną obecnością karaluchów, stopniem odpadania tynku ze ścian i poziomem oświetlenia, jeśli takie w ogóle występuje.

Wyprawa odbywa się pod hasłem znalezienia we Wschodniej Azji elementów magicznych, zwłaszcza takich, jakie trudno spotkać gdziekolwiek w Europie. Nie jest to łatwe zadanie, bo najwięcej czarodziejów występuje na terenach zupełnie opuszczonych przez Boga, cywilizację i komunikację. Wobec czego, dostanie się do nich, bez samochodu, większych zapasów, w nadziei, że uda się złapać jakiś transport, przynajmniej w ciągu tygodnia, to dosyć ryzykowne założenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.