Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21925 miejsce

"Samsara": Tomek na azjatyckich ścieżkach

Samsara to w hinduizmie i buddyzmie wędrówka dusz, nieustający cykl zmiany, narodzin i śmierci, w którym kolejne wcielenie jest wynikiem działań w życiu obecnym. To także tytuł książki Tomka Michniewicza, wydanej przez krakowskie Wydawnictwo Otwarte.

Ten 28 - letni dziennikarz, fotografik i backpacker (człowiek zwiedzający świat bez pomocy biura turystycznego) nadał swojej książce podtytuł "Na drogach, których nie ma" i zabiera czytelnika na kontynent azjatycki, często w miejsca, do którego nie zawiedzie nas żadna agencja turystyczna. Nepal, Indie, Wietnam, Tajlandia, Malezja, Etiopia, Laos, Kambodża, Singapur, a w retrospekcjach także Chiny i Korea Południowa to kraje, które odwiedza ze swoimi przyjaciółmi: Adamem Boratyńskim, Tomkiem Kaczorowskim i Marianną Lutomską ("będzie kiedyś moją żoną" - pisze o niej Tomek Michniewicz).

Okładka książki Tomka Michniewicza. / Fot. www.otwarte.euI rzeczywiście, wędrują oni głównie ścieżkami niezadeptanymi jeszcze przez masy turystów. Przemieszczają się, siedząc na dachach jeepów lub rozklekotanymi samochodami, rozświetlając drogę wzdłuż przepaści latarką wystawioną na zewnątrz przez okno pojazdu. Dodatkowo ze świadomością, że obawiający się napaści rabusiów kierowca może ich poświęcić, ratując swoje życie. Trafiają do egzotycznego plemienia Akha, żyjącego w dżungli w wielkiej bojaźni przed wężami; odwiedzają hodowcę skorpionów; śledzą handlarzy kambodżańskimi dziełami sztuki; biorą udział w manifestacji maoistów, zwolenników socjalistycznego Nepalu. Jedzą dania z jadowitych kobr, są świadkami mrożących krew w żyłach obrzędów festiwalu wegetariańskiego w Phuket, oglądają przedstawienie niezwykłego teatru lalek na wodzie w Hanoi, śpią w ekskluzywnych ośrodkach turystycznych, ale także i w domach publicznych, gdzie pluskwy nie boją się światła i bezczelnie pełzają po łóżkach.

Tomek Michniewicz z niezwykłą sympatią odnosi się do spotykanych ludzi, ich wierzeń we wszelakie duchy, moc talizmanów i przesądy. Z dystansem traktuje także siebie i towarzyszy swoich podróży, na przykład Mariannę, która jeździ z 6-kilogramowym plecakiem, a w nim ma "ze 30 kreacji na każdą okazję" czy szybkomówiącego "Kaczora".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Wprawdzie zdecydowanie od Azji wolę Amerykę Południową, ale książka musi być ciekawa. Z resztą Michniewicz był już w tylu miejscach, że ma ogromne doświadczenie w podróżowaniu, stąd wskazówki są na pewno cenne. Może po Haliku, Cejrowskim, Pałkiewiczu, kolejny - wielki podróżnik - będzie On? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* Zabiorę Ci tę książkę, bo skusiłeś mnie do przeczytania recenzją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.