Facebook Google+ Twitter

Samuraj od Nissana

Nissan GT-R skutecznie wstrząsnął światem motoryzacji jeszcze przed swoją oficjalną premierą. Chcecie wiedzieć czemu? Przyjrzyjmy mu się bliżej.

Oryginalny Nissan GT-R w całej okazałości. / Fot. Mateusz PiątekOd początku czerwca tego roku, przez tydzień, każdy mógł podziwiać najsłynniejsze dziecko Nissana w jednym z warszawskich salonów tej marki. Prezentowany egzemplarz był nietuzinkowy gdyż producent chcąc ukazać wszystkie walory GT-Ra (nawet te techniczne) po prostu przeciął auto na pół (wzdłuż). To jak wygląda słynny Japończyk wie każdy, kto choć trochę interesuje się motoryzacją. Warto jednak wspomnieć o jego historii i oczywiście osiągach.

Nowy Nissan GT-R wyraźnie nawiązuje do swojego kultowego poprzednika - Nissana Skyline'a. Świadczą o tym nie tylko top sportowe osiągi obydwu samochodów, ale również wygląd tylnych lamp. Mimo to japoński producent zaprzecza, iż jest to kolejna ewolucja Skyline'a, którego ostatnia wersja nosiła skomplikowaną nazwę "Nismo Nissan Skyline GT-R R34 Z-Tune" (gdzie: Nismo to kultowy tuner Nissana, Nissan Skyline GT-R R34 to "imię" ostatniego "potomka" rodu Skyline, a Z-Tune to informacja, że jest to właśnie ostatni Skyline - Z - ostatnia litera alfabetu). I rzeczywiście. Trzeba zgodzić się z szefostwem Nissana gdyż Skyline był z założenia autem rodzinnym, a nowy Nissan GT-R nie ma nic wspólnego z rodzinnymi wyjazdami na weekend. Jest top-sportową maszyną, która na słynnym niemieckim torze Nurburgring uzyskała jeden z najlepszych czasów w historii, pokonując jednocześnie czas m.in. 1001-konnego Bugatti Veyrona. Główną zaletą, według konstruktorów, jest, obok idealnego rozłożenia masy, genialnego zawieszenia, świetnej pracy skrzyni biegów - minimalny współczynnik oporu wynoszący zaledwie 0,27! Pod tym względem zdecydowanie zwycięża z konkurencją. Jest jednak samochód, który może pochwalić się wartością tego czynnika na poziomie 0,26-jest nim...Toyota Prius!

Dość historii i czysto technicznej strony GT-Ra. Czas zająć się jego "sercem". Sportowego Nissana napędza silnik VR38DETT. Jego pojemność to "skromne" 3,8 litra, a sześć cylindrów układa się w kształt litery "V". Aby zdecydowanie podnieść wartość mocy inżynierowie wszczepili GT-Rowi dwie turbosprężarki IHI. Pozwoliło to na wygenerowanie 480 KM przy 6400 obrotach. Maksymalny moment obrotowy wynosi 588 Nm i jest dostępny w przedziale od 3200 do 5200 obr./min. Nie muszę wspominać, że nowego Nissana wyposażono w masę elektroniki pozwalającej na bardzo szybką jazdę bez utraty przyczepności. Faktem świadczącym o profesjonalnym podejściu twórców GT-Ra do sprawy, świadczy to, iż każdy silnik oraz skrzynia biegów są składane ręcznie przez jednego pracownika. M.in. to jest powodem, że gdy zamówimy następcę Skyline'a już dziś, to przyjdzie nam na niego czekać do połowy 2010 roku. Ale chyba warto zapłacić od 324 900 do 340 100 zl (najdroższa wersja "Black"), aby móc przyspieszyć w 3,5 sekundy do setki i mieć możliwość osiągnięcia 310km/h.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Mój powyższy komentarz brzmi jak wstęp do wiersza...no trudno:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję serdecznie za pochlebną opinię. Są one dla mnie bardzo ważne, ponieważ wiem, że owoc mojej pracy został doceniony:).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.