Pozycja materiału w rankingach:
Ktoś powiedział, że kobiety żyją dłużej, bo dbają o swoje zdrowie bardziej (wydatniej) od mężczyzn. Może dlatego w Domach sanatoryjnych znanych Kurortów 2/3 kuracjuszy to kobiety.
I chociaż do sanatoriów przejeżdża coraz więcej małżeństw (szczególnie Niemców), to i tak potężną większość kuracjuszy stanowią kobiety. A ponieważ zabiegi lecznicze są realizowane w większości do obiadu, władze Kurortów (sanatoriów) starają się zabezpieczyć czas wolny kuracjuszy, poprzez organizowanie wycieczek, prelekcji, pokazów, koncertów, a przede wszystkim poprzez uruchamianie w każdym Domu sanatoryjnym, kawiarenek, czy kawiarni z poobiednim fajfem i po kolacyjnym dansingiem.
Obecnie większość zabiegów (żeby nie powiedzieć wszystkie) jest realizowana w każdym Domu sanatoryjnym. Przeważnie jest też kiosk (dawniej powiedział bym Ruchu), fryzjer, w holach sprzedawane są ciuchy, akcesoria lecznicze, wystawiony komputer z Internetem, itp., więc kuracjusz nie musiałby się właściwie ruszać z Domu sanatoryjnego. Ale kuracjuszki/sze i tak wychodzą na spacery: po pierwsze dla zdrowia, po drugie aby się pokazać, po trzecie aby wybrać najlepszą, najbardziej obleganą kawiarnię z fajfem czy dansingiem.
Jeszcze niedawno fajfy w kurortach były w modzie, ale po podwyższeniu średniego wieku kuracjuszy na fajfach nie ma już tłoku (bawią się małżeństwa i zapoznane w sanatoriach nieformalne pary), bo w przyćmionych światłach sal dansingowych, łatwiej ukryć swoje niedostatki i niedoskonałości. Obecność na wieczornych dansingach, to jak sanatoryjny obowiązek, nawet starsze panie nie mogą się mu oprzeć (dlatego zakłady fryzjerskie pracują na pełnych obrotach), chociaż ich szanse na dobrą zabawę są znikome. Pozostaje im wspólna zabawa we własnym gronie.Zobacz także:
Artykuły
(214)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.80)
Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska
O mnie: Jako dziennikarz obywatelski pisałem teksty do Głosu i Kuriera Szczecińskiego
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard PETRYCKI 04.02.2012 19:21
Szanowny kuracjuszu ,sanatoria sa od tego zeby zdrowie leczyc a nie barłozyc po wieczorkach albo dancingach bo one słono kosztuja .A regulaminy sa w kazdym sanatorium odmienne.
Jest taki akapit ze nalezy byc w łozku a nie tylko w pokoju miedzy godzina 21 a 22.
Taniec to jest dobry relaks dla nog i dla kregoslupa ale jest zakas alkoholu ,bo mozna dostac nakaz wyprowadzki ot co
Pozdrawiam
byly kuracjusz
Ryszard
Lancet 01.02.2012 17:55
Tak był jest i będzie .Pary tworzą się na dworcu .
Zdzisław, Wincenty Sadowski 01.02.2012 17:04
W Kołobrzegu, niczym w bajce o Aladynie, Może ci się spełnić sen o młodszej dziewczynie.
Nic to, że w domu czeka stęskniona żona, Chęć sanatoryjnej przygody wszystko pokona.
Chociaż na ten turnus jedynie
Zdzisław, Wincenty Sadowski 01.02.2012 07:23
Niestety, to tylko spostrzeżenia z weekendowego wyjazdu, w odwiedziny do żony będącej w sanatorium, w Kołobrzegu. Zresztą o sanatoriach i kuracjuszach napisałem wiele tekstów, jednak po raz pierwszy sanatoria skojarzyły mi się z rajem dla mężczyzn.
Każdy widzi to co chce 01.02.2012 01:02
Panie Zdzisławie Wincenty - może pan opisze swój raj, jakie miałeś chłopie powodzenie. A może miotałeś się z kąta w kąt boś pan nie miał wzięcia, albo taki wybredny.
Każdy widzi to co chce, i to, czym jest zainteresowany. Ha, ha....
Toś pan się w tym sanatorium dopiero zabawił, widać zdrowe chłopisko.
Zdzisław, Wincenty Sadowski 30.01.2012 17:47
Obawiam się, że na zwiększony wybór mężczyzn mają wpływ, przychodzące na dansingi miejscowe panie.
Jadwiga Kowalczyk 30.01.2012 16:55
Panowie - a miejscowi specjaliści "pci menskiej" to co? Pies? Też im sie rai do raju... :)
Kuracjusz 30.01.2012 11:56
Jak rozpropagujesz wyjazdy do sanatorium wśród mężczyzn, to może skończyć się ta wyraźna dominacja kobiet!. Wybór kobiet może się zmniejszyć i raj może gdzieś uciec!