Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

119594 miejsce

Sankcje dla Białorusi, za ograniczanie wolności słowa

Na początku zadaję pytanie podstawowe: Czy ma prawo moralne do potępienia kogoś za grzechy - ten, który sam je popełnia? W moim odczuciu NIE!

Na początku zadaję pytanie podstawowe: Czy ma prawo moralne do potępienia kogoś za grzechy
ten, który sam je popełnia? W moim odczuciu NIE!

Tymczasem władcy tego świata, mający w swoich rękach moc sprawczą, są zdania odmiennego. Bo oto na naszych oczach sankcje polityczne i gospodarcze wobec Białorusi stosują indywidualnie kraje wchodzące w skład UE, jak i cała UE w których to krajach dają się zauważyć protesty przeciwko ograniczaniu wolności słowa. Nie musiałem daleko szukać. Wystarczyło wklepać w Googlach hasło "protesty przeciwko ograniczaniu wolności słowa" i już się jest w domu. Na pierwszy plan wyskoczyła strona Niepoprawni.pl. Co w niej znalazłem? Sami zobaczcie.

"My, niżej podpisani, wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec ograniczania wolności słowa w Polsce, w czym ostatnio aktywnie uczestniczy Zarząd Telewizji Polskiej. Wyrzucanie z ramówki TVP programów o wysokiej wartości merytorycznej, takich jak Pod prasą Tomasza Sakiewicza, Misja specjalna Anity Gargas, Antysalon Rafała Ziemkiewicza, Bronisław Wildstein przedstawia i
ostatnio - Warto rozmawiać Jana Pospieszalskiego, Boso przez świat Wojciecha Cejrowskiego, (W. C. dopisany przeze mnie) pozbywanie się z mediów publicznych profesjonalnych i rzetelnych dziennikarzy takich jak Joanna Lichocka, Jacek Karnowski, Jacek Sobala, Katarzyna Hejke, Grzegorz Górny, Tomasz Terlikowski, Dariusz Karłowicz - jest jawnym zamachem na wolność słowa w Polsce."
- Myślę, że wystarczająco jasno z tego wynika, jak przestrzegane jest prawo wolności słowa w Najjaśniejszej itd..

Dalej pokazało mi się: Logo psz.pl, gdzie - dziw nad dziwy, żeby też w demokratycznym państwie prawa takie rzeczy się działy - napisali:
"To kolejna próba protestu przeciw kontrowersyjnej ustawie, która zdaniem węgierskich wydawców i dziennikarzy ogranicza wolność słowa i prowadzi do autocenzury." - A działo się to u naszych "bratanków" Węgrów.

Wróćcie teraz do postawionego na wstępie pytania i wyjawcie swoje uczucia. Tylko bez emocji - "w sposób wyważony" (to w cydzysłowiu, też zaczerpnięte z psz.pl).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Tak to już z tą wolnością jest. Niby jest, a nie ma. Kto ma prawo i do czego? Też tego często nie wiemy. Dlaczego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby któraś z wymienionych przez Pana osób została aresztowana, zatrzymana przez policję, lub coś podobnego uznałbym, że w Polsce wolnośćsłowa jest zagrożona.
Ale usunięcie z ramówki programów jednostronnych, judzących i napastujących, w których tendencyjnie przezentuje się pod pozorem powszechności jednostronne opinie to nie ograniczanie wolności słowa a troska o odbiorcę, który nie ma najmniejszego wpływy na kształt programu, na który płaci ze swojej kieszeni. Publiczne publikatory, siłą rzeczy, muszą być wielowątkowe i mieć zrównoważone opinie. Czyli bardzo skomplikowana arytmetyka. Jeśli ktoś pragnie tak zjadliwie ,
jak Wildstein albo Ziemkiewicz(choć jego zjadliwość była najbardziej strawna, no może jak błonnik - nie trawi się ale sprzyja przemianie materii) prezentować swoje poglądy, to na pewno ktoś go przygarnie.
Nawet wiem kto. Ale nie powiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponadto biorąc pod uwagę, że kilka (?) osób straciło pracę http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/wymyslal-akcje-agenta-tomka-i-stracil-prace_115438.html albo http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/540995,Stracil-prace-bo-kandyduje-na-radnego-z-listy-pis.html, to rzeczywiście nasza demokracja ma się ostatnio nie najlepiej. W Dzienniku Gazecie Prawnej z 29.12.2010r. znalazłam artykuł (niestety trzeba się zalogować za opłatą) http://edgp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=335933 pt. >Mądra pomoc dla Białorusi>, z którego możemy się dowiedzieć, że: cyt. >Polskie MSZ w przyszłym roku podwoi pomoc dla białoruskiej opozycji. Na walkę z Aleksandrem Łukaszenką w 2011r. będzie 40 mln zł (czyli tyle ile na pomoc rozwojową MSZ przeznaczyło w 2009r. dla Afganistanu).< Od razu zadałam sobie pytanie ile pieniędzy rząd przeznacza na walkę z własną opozycją dopłacając do działań białoruskiej opozycji? Na pewno trochę kasy idzie na wzmożony PR, podobno są ludzie od propagandy na każdym portalu internetowym i w każdej większej redakcji. I to wszystko za pieniądze podatnika, m.in. za moje pieniądze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już "odszczekuję" com wytknął "poprawnie się zachowującym Europejczykom".
Poprawność zachowania musi wyglądać następująco:

Grzechy cudze wyolbrzymiajmy.
Własne pod dywan zamiatajmy.
I do przodu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.