Facebook Google+ Twitter

Sara May nie potrafi śpiewać

Dawno na polskim rynku muzycznym nie ukazała się płyta tak fatalna jak Erotic Soul. Jest to druga płyta Sary May znanej głównie z tego, że publicznie obraża osoby, którym się w życiu powiodło.

Erotic Soul / Fot. Okładka płytySara May, a właściwie Katarzyna Szczołek całe swoje życie opierała na kontrowersyjnych wypowiedziach w których - bezlitośnie jak doświadczony krytyk muzyczny - mieszała z błotem wszystkich bez wyjątków. Oto kilka jej najciekawszych wypowiedzi:

O Klaudii Kulawik z programu Mam Talent: - To 11-letnie dziecko nie ma pojęcia o tym, co śpiewa, nie rozumie o czym śpiewa i piosenka Niemena je przerasta.
O nowym singlu Dody: - Kompozycję wytrzasnęła chyba ze śmietnika. Piosenka na siłę. I ten tekst przy którym teksty Kupichy to arcydzieła: "kochaj nie raz, wnet poczujesz warto żyć" lub "odnalazłam sens życia, odnalazłam go".
O Justynie Steczkowskiej: - To jedna z najbardziej przereklamowanych polskich wokalistek. Uważam, że powinno się o tym mówić, bo jakoś tak dziwnym cudem się przemknęła dzięki tej "Szansie na sukces", która jednak te 10 lat temu czy ile to tam było.

Po tak krytycznym podejściu do piosenek innych oczekiwałem, że druga solowa płyta wokalistki będzie przełomem polskiej muzyki popularnej, podbije serca słuchaczy i szybko osiągnie status platyny. A co dostałem?

Dziewięć Grzechów Głównych

O ile debiutancka płyta wokalistki przeszła bez większego echa i dało się ją zaakceptować jako "zdatna do słuchania", to już drugie jej wydawnictwo nie utrzymuje nawet tak nisko ustawionej poprzeczki.
Nawet biorąc poprawkę na to, że rynek muzyczny w Polsce nie jest zbyt wybredny i przepycha czysto komercyjne pozycje płytowe, nie mogę zrozumieć kto Pani Katarzynie Szczołek wmówił, że jest dobrą wokalistką. Ba, żeby dobrą - jakąkolwiek. Otwierający płytę kawałek Let it Rain ustanawia nowy kanon w piosenkach śpiewanych na gardle - dawno nie słyszałem, żeby wokalistka tak męczyła się z linią melodyczną, to doprawdy niesamowite.

Stare powiedzenie mówi, że żeby zrekompensować brak zdolności czysto wokalnych staraj się śpiewać na gardle, będziesz brzmieć lepiej. Błąd. Sara May brzmi okropnie już po paru sekundach, a później - niestety - jest już tylko gorzej. Piekło i Grzech kultywują manierę "Nie Śpiewam Na Przeponie" wzbogacając ją o tekst wyjęty rodem z opowiadań ucznia podstawówki, i tak dalej, i tak dalej...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 01.04.2009 09:42

zapomniałeś jeszcze dodać o niezliczonej ilości sesji zdjęciowych jakie poprzedziły tą płytę - jak mniemam po skąpych strojach w jakich tam występowała był to wstęp do erotycznej duszy ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ z recenzję; niestety w polsce nie ma urzędowej możliwości zakazu śpiewania, nawet jeśli ktośo w taki sposób jak Sara May. Na szczęście nie ma też obowiązku słuchania takich produkcji. dzięki Łukaszu za ostrzeżenie przed tą płytą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Hihi, doskonałe ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.