Facebook Google+ Twitter

Sarkozy: burka to symbol uległości

- To symbol uległości, symbol poniżenia. Chcę powiedzieć dobitnie, że burka nie jest mile widziana we Francji - tak prezydent Francji wypowiedział się o muzułmańskich strojach kobiet.

Nicolas Sarkozy / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Nicolas_Sarkozy_MEDEF_Head.jpg - Nie możemy akceptować w naszym kraju kobiet uwięzionych za "ogrodzeniem", odcinać je od życia socjalnego, pozbawiać wszelkiej godności. To nie jest idea, która przyświeca naszemu rozumieniu kobiecej godności - kontynuuje Sarkozy, pragnąc jednocześnie by parlament podjąć w tej sprawie merytoryczną dyskusję.

Źródło: onet

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 24.06.2009 07:43

Burki są spoko, często przykrywają to czego lepiej nie widzieć.....;]
Nic dziwnego, że to mężczyźni powinni o tym decydować...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przymus nie brania na siebie żadnych zobowiązań,nie oddawania się w opiekę żadnym instytucją,nie poddawania się żadnym zasadą jest najbardziej szkodliwy.Jeżeli wolność,to OK,ja się zgadzam,ale niech każda kobieta ma możliwość zadecydować ile lat chce nosić burkę i jaka kara ją przez ten czas będzie spotykać za nienoszenie.Jak przy zawieraniu umowy na komórkę.Wtedy to jest wolność.Ale jeżeli wolnością nazywasz konieczność każdorazowego podejmowania decyzji,to jest to właśnie szkodliwy brak przymusu.Przymus od takiego zjawiska degeneracji cywilizacji jest mniej szkodliwy.

A co do Sarkozyego, to chyba już się zgodziliśmy,że w żadnym razie nie może on mieć racji. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przymus w każdej dziedzinie jest szkodliwy. Francja będzie teraz zakazywać noszenia chust?(Zresztą co jakiś czas podnoszą ten problem) Uważam, że nie powinni robić z tego kwestii politycznej i utożsamiać to tylko z jakimś "uwięzieniem". To powinna być sprawa wyboru, u muzułmanek wyraża to stopień religijności, ale też w dużej mierze świadczy o tradycji. Można to trochę porównać do noszenia innych symboli religijnych np. krzyża, jeśli ktoś jest chrześcijaninem. Francja w ogóle boi się wszelkich oznak jakiejkolwiek religijności. Tam nawet mówienie o religii jest źle widziane. Doprowadza to do absurdalnej sytuacji, gdzie w imię praw, ogranicza się prawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to jak w końcu,uważasz że niezmuszanie jest dobre czy złe,bo nie rozumiem? Oczywiście zdrowe praktykowanie islamu jest jak nakaz noszenia burki.Nakazy muszą być,na tym polega kultura i cywilizacja.Nie mam nic przeciwko anarchokapitalizmowi i wzięciu na siebie obowiązku noszenia burki lub nie braniu takiego obowiązku.Na razie jednak nie mamy anarchokapitalizmu, a zostawianie decyzji do każdorazowego rozważania jest po prostu szkodliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak jak terroryzm fundamentalistów islamskich należy odróżnić od zdrowego praktykowania islamu, tak istnieje różnica między noszeniem hidżabu z własnej nieprzymuszonej woli, a sytuacją kiedy siłą "zakuwa się" w niego kobiety, np. w Iranie roku 79'. Sarkozy chce użyć przymusu w drugą stronę. Tym chyba wyróżnia się demokracja - wolnościami obywatelskimi. Kobieta w chuście nie zawsze oznacza zniewoloną istotę, odsuniętą poza sferę życia publiczną, a już na pewno we Francji oznaczać nie powinna....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale spora część uznaje. A Sarkozy nie mówił o terrorystach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Większość muzułmanów nie uznaje potrzeby noszenia burki ani nikabu - hidżab nie wymaga zasłaniania twarzy przez kobiety. A wprowadzane w Europie zakazy wynikają przede wszystkim z obawy przed terrorystami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i mamy wreszcie mentalność arabską w Europie, tylko prawa głupsze.Prawo do rozwiązłości: tak,prawo do skromności: nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.