Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

465 miejsce

Sąsiad nie daje ci żyć? Sprawdź, co możesz zrobić

Lokator słuchający głośnej muzyki albo student organizujący imprezy w każdy weekend, mogą naprawdę zakłócić spokój. Poznaj metody na uciążliwego sąsiada.

GNU Free Documentation License Version 1.2 / Fot. Iwona GrabskaNajlepiej zacząć od rozmowy z osobą zakłócającą spokój. Zdarza się, że nie zdaje ona sobie sprawy z tego, że jest uciążliwa dla otoczenia. Jeżeli pomimo naszej prośby, sąsiad nie zmienia swojego zachowania, warto udać się do administratora wspólnoty (lub spółdzielni mieszkaniowej). Powinien on wystąpić z wezwaniem do właściciela lokalu. Niestety, tu jego rola się kończy.

Administracja może działać wyłącznie na zasadach dobrosąsiedzkiej współpracy i nie ma możliwości nakładania kar. Jeżeli delikwent nie uspokoi się, pozostaje nam wezwanie policji. Kiedyś istniały połączone patrole straży miejskiej i policji. Obecnie straż miejska interweniuje wyłącznie wtedy, gdy naruszany jest porządek publiczny, np. gdy grupa osób siedzi przed blokiem na ławce i zakłóca ciszę nocną. Zgłoszenie jest teoretycznie anonimowe, jednak w przypadku mieszkańców bloku, wzywający musi podać swój numer mieszkania, a potem wpuścić policję na klatkę schodową za pomocą domofonu. Jak powiedział nam młodszy aspirant Robert Opas z Zespołu Prasowego Komendy Społecznej Policji, wzywający często nie podają swoich danych, a to ogranicza policjantom pole działania.

Funkcjonariusze przeważnie najpierw upominają osobę zakłócającą domowy mir, dopiero przy kolejnym wezwaniu nakładają mandat karny. Hałaśliwy lokator ma prawo nie przyjąć mandatu - wtedy sprawa kierowana jest do sądu grodzkiego. Nie stanie się tak, jeżeli mundurowi zostaną przez nas poinformowani, że nie mamy zamiaru przed nim zeznawać.

Jeżeli nie jesteśmy usatysfakcjonowani interwencją przeprowadzoną przez funkcjonariuszy, istnieje możliwość złożenia na nich skargi. - Prawo do składania skarg i wniosków jest prawem zagwarantowanym wszystkim obywatelom przez Konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej - powiedział Robert Opas. Zażalenia mogą być np. składane ustnie w każdej jednostce organizacyjnej policji, jednak anonimowe nie są rozpatrywane.

W ostateczności, gdy sąsiad jest wyjątkowo uparty, można wytoczyć postępowanie sądowe z powództwa cywilnego. Art. 144. kodeksu cywilnego mówi, że właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Jak powiedział nam administrator jednego z warszawskich osiedli, zarząd wspólnoty musi wtedy udostępnić dane osoby, która będzie skarżona.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

ms
  • ms
  • 22.04.2012 09:40

człowiek człowiekowi wilkiem - historia ludzkości niczego nie uczy

Komentarz został ukrytyrozwiń
Edukator
  • Edukator
  • 14.03.2012 13:36

Bardzo ciekawy tekst. "Uciążliwy sąsiad" to temat pewnie niemożliwy do wyczerpania. Bardzo ciekawe są relacje mieszkańców domów jednorodzinnych. Pozornie fantastyczna sytuacja, bo nie ma bezpośrednich sąsiadów. Jednak tu także są problemy. Ostatnio słyszałam o dwóch: 1) sąsiadowi uciekły króliki i szaleją na działce obok; jej właściciel jest bezradny; 2) sąsiad posiada szwalnię, a resztki materiałów (tworzywa sztuczne) spala w piecu; wszyscy sąsiedzi oddychają skażonym powietrzem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre, ale równocześnie konkluzja jest smutna. Nie jest łatwo wygrać z uciążliwym lokatorem.W zachodnim świecie administrator ma o wiele większe możliwości.Jeżeli uciążliwy lokator jest najemcą to po prostu umowa zostaje zerwana.Inaczej niż u nas, gdzie uciążliwi najemcy lokali kwaterunkowych i lokatorskich spółdzielczych są BARDZO trudni do ruszenia. (wyrzucenia)..

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gajowy Marucha
  • Gajowy Marucha
  • 13.03.2012 19:09

Myślę, że ten tekst może być całkiem przydatny! Dzięki za niego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
john
  • john
  • 13.03.2012 17:42

dziś mało kto słucha muzyki, kiedyś w blokach było o niebo głośniej... ale jeśli już to się zdarzy zazwyczaj sprzęt z marketu potrafi przyprawić o ból głowy: najbardziej poza pomieszczeniem słychać niepożądane dźwięki wydobywające się z kin domowych i tym podobnych "audiofilskich" wynalazków... abstrahując od tego, że nie każdy trawi techno

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.