Facebook Google+ Twitter

Saturator. Czy możliwy jest jego powrót?

Zastanawiam się czy istnieje szansa powrotu na polskie ulice, jednego z reliktów PRL-u. Mianowicie - saturatora.

Miniona epoka: siermiężna, mieniąca się wszelkimi odcieniami szarości, będąca synonimem niedostatku i absurdu. Jednak wielu wspomina tamte czasy z sentymentem i rozrzewnieniem. Owa epoka kształtowała charaktery, uczyła zaradności i sprawiała, że wielu umiało cieszyć się z najmniejszych nawet rzeczy, z trudem wywalczonych dzięki własnym łokciom. Inny stosunek do PRL mają dzisiejsi 40- i 60- latkowie, a zgoła inny, ich dzieci i wnuki. Ci pierwsi czują sentyment do czasów PRL-u z bardzo prozaicznych względów: byli wtedy zdrowi,
młodsi, to w tamtych czasach kupowali swoje pierwsze auta, oraz stawali się szczęśliwymi posiadaczami własnego mieszkania. Nie bez znaczenia było bezpieczeństwo socjalne, gwarantujące stabilne zatrudnienie, nie wspominając już o bezpłatnej opiece medycznej i tanich wczasach pracowniczych.

Jak każda epoka i ta posiadała swoje relikty - pralka "Frania", "maluch", meblościanka zdobyta dzięki kilkudniowemu koczowaniu w kolejce, nierzadko całej rodziny, wymieniającej się w kolejce jak nie przymierzając zawodnicy sztafety. Były to czasy niewątpliwie trudne, wymagające niebywałego hartu ducha. Były też chwile radości spowodowane choćby zdobyciem produktu, którego posiadanie wydawało się rzeczą wręcz niemożliwą.

Sentyment sentymentem, ale niewielu chciałoby powrotu tamtych czasów. Natomiast mnie osobiście brakuje jednej, jedynej rzeczy z tamtego okresu, a mianowicie - saturatora. Ten mobilny "wodopój" idealnie komponował się z niemalże każdą ulicą, był oazą dla wszystkich zabieganych w codziennym życiu, był chwilą wytchnienia.

O ile istnienie innych reliktów PRL-u w dzisiejszych czasach nie ma uzasadnienia, zarówno ekonomicznego jak i chociażby estetycznego, to przywrócenie do łask saturatora byłoby jak najbardziej wskazane. Bo któż nie chciałby napić się wody gazowanej z sokiem malinowym, gdy żar leje się z nieba, a asfalt przykleja do butów. Bo ja owszem, bo ja tak.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

w Częstochowie stoi przed Dworcem Głównym PKP ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale można przynosić swoje kubeczki...
A poważnie - gdybym miał taki interes, to nakleiłbym info, że klienci z własnymi kubeczkami dostaną połowę więcej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do spółki z owadami wszelakimi, atakującymi ponadto całą zasłodzoną aparaturę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, ostatnio mawia sie o wskrzeszeniu saturatora. Plus. Istotnie, przydałby się podcza supałów .Owszem, można kupić całą butlę w markecie, ale jest wielka i ciężka. Można małą, ale jest znacznie droższa (w przeliczeniu na litr) a ponadto nieekologiczna - mało cieczy a dużo odpadów.
Szklaneczki były odwrotnie stawiane i przyduszane, co powodowało uprysznicowienie naczynka. Ale to raczej symboliczne zabiegi, bowiem szerokowardzy obywatele wsysali się do połowy wysokości szklanek niczym ślimaki na francuskich stołach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pytanie co będą serwować? Coca Colę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już niebawem w Łodzi się pojawią. TYlko z jednorazówkami zamiast szklanek;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.