Zastanawiam się czy istnieje szansa powrotu na polskie ulice, jednego z reliktów PRL-u. Mianowicie - saturatora.
Zobacz także:
Artykuły
(103)
Galerie
(31)
Średnia ocen
(2.45)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: http://stronasztuki.pl/ksiazka/mariusz-wojcik/felietony-katofoba/342.html
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Bonarski 28.08.2007 20:45
w Częstochowie stoi przed Dworcem Głównym PKP ;)
Mir Nalezińskí 27.07.2007 08:42
Ale można przynosić swoje kubeczki...
A poważnie - gdybym miał taki interes, to nakleiłbym info, że klienci z własnymi kubeczkami dostaną połowę więcej...
Artur Wojnowski 26.07.2007 15:50
Do spółki z owadami wszelakimi, atakującymi ponadto całą zasłodzoną aparaturę.
Mir Nalezińskí 26.07.2007 15:35
Tak, ostatnio mawia sie o wskrzeszeniu saturatora. Plus. Istotnie, przydałby się podcza supałów .Owszem, można kupić całą butlę w markecie, ale jest wielka i ciężka. Można małą, ale jest znacznie droższa (w przeliczeniu na litr) a ponadto nieekologiczna - mało cieczy a dużo odpadów.
Szklaneczki były odwrotnie stawiane i przyduszane, co powodowało uprysznicowienie naczynka. Ale to raczej symboliczne zabiegi, bowiem szerokowardzy obywatele wsysali się do połowy wysokości szklanek niczym ślimaki na francuskich stołach...
Piotr Biegała 26.07.2007 11:59
Już niebawem w Łodzi się pojawią. TYlko z jednorazówkami zamiast szklanek;-)