Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

143071 miejsce

Schetyna zapomniał o spotkaniu z Sobiesiakiem

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2009-10-13 10:10

Grzegorz Schetyna jednak spotkał się z biznesmenem Ryszardem Sobiesiakiem, który zabiegał u polityków Platformy o korzystne rozwiązania dla firm hazardowych. "Polska" dotarła do stenogramów podsłuchów rozmów telefonicznych Sobiesiaka.

 / Fot. Wojciech Barczyński/PolskapresseZe stenogramów podsłuchów rozmów wynika, że 29 września 2008 r. rozmawiali oni na wrocławskim lotnisku. Materiał Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie pozostawia wątpliwości, że biznesmen i wicepremier znają się dobrze. Opowiadając wielokrotnie o spotkaniach z Sobiesiakiem wicepremier nigdy nie wspominał o tym, że rozmawiał z nim na lotnisku. Utrzymywał, że spotkali się na meczu 28 września 2008 r. Tam biznesmen miał poprosić o spotkanie, a Schetyna zaprosił go do biura poselskiego na poniedziałek 29 września. Według Schetyny kiedy Sobiesiak przyszedł on musiał wychodzić i zdążyli sobie tylko uścisnąć dłonie. Później mieli się już nie spotykać. Prawda jest inna. Według stenogramów polityk i biznesmen spotkali się jeszcze tego samego dnia na lotnisku.

Ze stenogramów podsłuchów rozmów wynika, że 29 września 2008 r. rozmawiali oni na wrocławskim lotnisku. Materiał Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie pozostawia wątpliwości, że biznesmen i wicepremier znają się dobrze. Opowiadając wielokrotnie o spotkaniach z Sobiesiakiem wicepremier nigdy nie wspominał o tym, że rozmawiał z nim na lotnisku. Utrzymywał, że spotkali się na meczu 28 września 2008 r. Tam biznesmen miał poprosić o spotkanie, a Schetyna zaprosił go do biura poselskiego na poniedziałek 29 września. Według Schetyny kiedy Sobiesiak przyszedł on musiał wychodzić i zdążyli sobie tylko uścisnąć dłonie. Później mieli się już nie spotykać. Prawda jest inna. Według stenogramów polityk i biznesmen spotkali się jeszcze tego samego dnia na lotnisku.

Stenogramy podsłuchanych rozmów Sobiesiaka


29 września 2008

Z Janem Koskiem [biznesmenem z branży]
RS: Słuchaj, bo idę do tego ważniejszego u nas, wiesz. Kur..., jak mam z nim rozmawiać, co mam zakomunikować mu? Że to są pisiory-czy co? Ten, ten, ten się nazywa Kawalec, tak?
JK: Nie, Kapica [wiceminister finansów].
Kapica! Kur..., ciągle mi się pier...
Kapica.
Kapica, dobra. I teraz ty powiedz mi, ta ustawa mówisz przeszła, tak?
Gdzieś przeszła, poszła do uzgodnień.
Co mam mu w dwóch słowach powiedzieć takiego co ten, ten co... Bo ma mi Sławek przygotować, ten chudy, ma mi przygotować takie wyliczanki, co oni tam wyrabiają z tą ustawą, że ona jest kompletnie pierdol... i nie tędy idą.
Kompletnie pierdol...
Ale to będę miał później. Co mam mu kur... pokazać czy dać? Powiem oczywiście o twojej sprawie, kur..., no bo to jest ewidentna... Robi komisję bydlak, a później nie...
Moje już padło, idzie do sądu.

Cały artykuł przeczytasz na stronach Polska The Times.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 13.10.2009 21:56

Pomroczność jasna coś Ci to mówi? ;-)) To teraz taka epidemia w PO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ach ta pamięć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.