Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

154502 miejsce

Schlierenzauer po raz 11!

Gregor Schlierenzauer wygrał w pierwszym indywidualnym konkursie Turnieju Skandynawskiego. Z uwagi na silny wiatr konkurs przeniesiono z obiektu k-120 na skocznię k-90.

Gregor Schlierenzauer ze srebrnym medalem MŚ w Libercu. Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/35/4wiki_schlierenzauer_gregor_wsc09_nh.jpg / Fot. Wikimedia CommonsAustriak oddał dwa równe skoki, uzyskując w obu seriach 92.5 m. Dzisiejsza wygrana to 11. triumf 19-latka w obecnym Pucharze Świata. Schlierenzauerowi brakuje jeszcze jednego zwycięstwa do wyrównania rekordu wygranych w jednym sezonie, należącego do Janne Ahonena z sezonu 2004/2005.

Drugie miejsce wywalczył Simon Ammann, uzyskując 90.5 m i 94.5 m. Trzeci był reprezentant Rosji, Dimitri Vassiliev – 94.5 i 90 m. Prowadzący po pierwszej serii faworyt gospodarzy, Harri Olli (95 metrów), nie zdołał powtórzyć dobrego skoku i ostatecznie zajął 4. miejsce.

Najdłuższy skok konkursu – 95.5 metra – oddał w drugiej serii Thomas Morgenstern, dzięki czemu odrobił straty z pierwszej serii (85 m) i awansował z 28. na 8. miejsce. - W pierwszej serii czułem, jakby ktoś inny skakał na moich nartach - przyznał mistrz olimpijski z Turynu.

Polacy wypadli słabo: Adam Małysz zajął 24. miejsce (86 i 84 m), Łukasz Rutkowski był 26., Stefan Hula 39.

Już jutro kwalifikacje do wtorkowych zawodów w Kuopio. Następnie skoczkowie przeniosą się do Norwegii, gdzie 13.03. odbędzie się konkurs w Lillehammer, a po nim 14. i 15.03. drużynowe i indywidualne zawody w Vikersund, które zastąpi przebudowywaną skocznię w Oslo (tradycyjną arenę finału Turnieju Nordyckiego).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A moim zdaniem ma się z czego cieszyć, że przy małym dołku formy zdobył srebro indywidualnie, złoto drużynowo, no i wygrał kolejny PŚ... ;) Chociaż znając go, to niedosyt i tak jest:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy Małysz na pewno "słabiutko"? Moim zdaniem nie słabiutko, tylko na tyle, na ile pozwalają mu obecne możliwości i forma. Nie łudźmy się, on już nie będzie wygrywał. Od czasu do czasu wskoczy do "10", może jakieś podium się zdarzy. Ale miał już i tak tyle come-backów w przeszłości, że w kolejny nie wierzę.

Natomiast Gregor chyba ma czego żałować, bo mały dołek formy trafił mu się akurat na MŚ. Niby zdobył srebrny medal, ale jak się zwycięża połowę konkursów w sezonie, to jakiś niedosyt musi pozostać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Heh...nudne już to jego wygrywanie;p

Polacy słabiutko. Jeśli Małysz na średniej skoczni skacze tak mizernie, to już rzeczywiście jest bardzo źle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.