Facebook Google+ Twitter

Schron przeciwlotniczy w nowej odsłonie. Muzeum, mieszkanie, magazyn

Jak pokazuje przykład Wrocławia, schrony można adaptować do rozmaitych aktualnych potrzeb miasta i ludzi w nim żyjących. Przestrzeń muzealna w bunkrze to jeden z pomysłów doskonałych, niestety nie zawsze betonowe bunkry są tak kreatywnie wykorzystywane.

Fasadę schronu zdobi praca Stanisława Dróżdża / Fot. O. SarzyńskaDzisiejsze oblicza miast zależą przede wszystkim od przeszłości, jaką mają za sobą oraz sposobu planowania i zagospodarowywania ich przestrzeni przez współczesnych architektów i urbanistów. Sporym wyzwaniem jest adaptowanie powstałej wiele lat temu architektury na dzisiejsze potrzeby mieszkańców miast. W upadłych zakładach przemysłowych i fabrykach powstają przykładowo mieszkania, tzw. lofty lub przestrzenie wystawiennicze. Jakim dzisiejszym celom mogą natomiast służyć naziemne schrony przeciwlotnicze, o grubych ścianach, pozbawione okien?

We Wrocławiu w latach 1940-1942 powstały cztery naziemne schrony przeciwlotnicze. Niemieckie wówczas miasto było zagrożone nalotami lotnictwa alianckiego. Schrony te były bardziej użyteczne ze względu na psychiczny spokój mieszkańców miasta, niż ich faktyczną użyteczność. W przypadku nalotu byłyby w stanie pomieścić niewielką liczbę osób. Ich wytrzymałość została jednak sprawdzona, kiedy w 1945 r. wojska niemieckie broniły się przed Armią Czerwoną.Stan budynku jest opłakany / Fot. O. Sarzyńska

Cztery schrony zaprojektował Richard Konwiarz, zatrudniony od 1909 r. w biurze Maxa Berga jako projektant do końca II wojny światowej. Współpracował przy wielu projektach, m. in. przy projekcie Hali Stulecia. Jednocześnie nauczał urbanistyki na Uniwersytecie Wrocławskim.

Bunkier przy Placu Strzegomskim zmienił swoje oblicze / Fot. O. SarzyńskaSchron przy placu Strzegomskim, zwany dzisiaj Bunkrem Strzegomskim powstał w 1942 r. Największy ze wszystkich, do tego samotnie usytuowany na placu dominuje w pewien sposób nad okoliczną zwartą zabudową mieszkaniową. Z pewnością zwraca uwagę swoją formą. Jest to budowla sześciokondygnacyjna, założona na kolistym planie, z dwoma prostokątnymi aneksami od wschodu i zachodu. Zwieńczona formą walca. Ta żelbetowa konstrukcja szkieletowa ma ściany o grubości 1.1 m a stropy 1.5 m. Wysokość bunkra to. ok 25 m.

W ścianach znajdują się okrągłe otwory wentylacyjne, które są swego rodzaju ozdobą tego budynku, podobnie jak boniowanie na wschodniej fasadzie. Dawniej, pośrodku zdobiło ją godło faszystowskich Niemiec. We wnętrzu, w części środkowej znajduje się klatka schodowa łącząca biegnące wokoło i promieniście korytarze prowadzące do niewielkich pomieszczeń.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Jim
  • Jim
  • 27.08.2010 19:47

Dopiero na zdjęciu zobaczył, że tam na plakacie (?) na schronie przy legnickiej jest napisane "jest". Bardzo ciekawe. Jak jeżdżę autem do pracy to nie zauważyłem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Olgo, jestem pod wrażeniem. Znam je wszystkie zarówno z jednej jak i drugiej-wewnętrznej-strony. Budzą swą konstrukcją respekt i szacunek. Dobrze się stało, że zostały wykorzystane. Wpisują się odpowiednio w miejską architekturę. Masz rację odnośnie schronu-we Wrocławiu mówimy bunkra:)-przy ul Ołbińskiej. Sądzę, że i na niego przyjdzie czas i kolej.5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

5 . Nareszcie w Polsce zaczyna się coś dziać. Kiedyś czytałem (bodajże w Newsweek'u) o tym, że w Berlinie schrony już dawno zostały wyremontowane i przeznaczone na muzea czy inne ciekawe miejsca dla turystów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Hammurabi
  • Hammurabi
  • 27.08.2010 12:15

Duze dzieki dla Niemcow ze tyle zrobili na zachodzie Polski, bo gdyby nie to, to bylby brod, smrod i ubostwo we Wroclawiu jak na wschodzie tego kraju za Wisla. Dobrze ze Polacy nie wszystko tutaj co niemieckie zniszczyli i zostalo cos po solidnych gospodarzach. Naszym fachowcom naleza sie tylko "podziekowania" za Kozanow.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+5 bardzo ciekawy materiał. Schrony wrocławskie i tak miały szczęscie, że nie wysadzono ich zaraz po wojnie, jak to uczyniono w wiekszości niemieckich miast np.w Berlinie.
Duzym plusem schronów we Wrocławiu jest ich lokalizacja.Na pewno sa developerzy marzący o postawieniu jakis nowych banalnych budynków w ich miejscu.
Adaptacja schronów do niemilitarnych celów nie jest łatwa i prosta ( To beton i żelbeton)

.Super, że we Wrocławiu udało sie to z dwoma wielkimi schronami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wojtek
  • Wojtek
  • 27.08.2010 10:52

Oby tylko ten na Ołbińskiej też był jakoś wykorzystany

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.08.2010 10:06

Czyli jednak można coś zrobić oprócz wyburzenia, super:) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rewitalizacja ponad wszystko! Jestem za!

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetny tekst! Gratulacje, pozdrowienia i piąteczka oczywiście :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wrocławianin
  • Wrocławianin
  • 27.08.2010 09:16

Super wygląda ten na Strzegomskiej i Grabiszyńskiej, a tamtych dwóch pozostałych nie znam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.