Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

137900 miejsce

Schumacher: znów mogę być mistrzem

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-01-04 09:50

- Nie sądziłem, że jeszcze wrócę. To miał być koniec - mówił w rozmowie z dziennikarzem "The Times" Michael Schumacher. Niemiecki kierowca otwarcie przyznaje, że jego celem w tym sezonie F1 jest mistrzostwo.

Michael Schumacher / Fot. PAPRozmawialiśmy tylko przez telefon - nie było czasu, by przygotować konferencję prasową - niemniej jednak było to bardzo pouczające 20 minut, podczas których Michael Schumacher przedstawił plany powrotu na tor Formuły 1 po trzech latach nieobecności.

W latach, gdy aktywnie ścigał się w F1, legendarny Niemiec zawsze był wyjątkowo małomówny i enigmatyczny, ale przerwa widać go zmiękczyła, bo brzmiał zupełnie po ludzku, gdy mówił o swojej przyszłości w teamie Mercedes GP. Choć po tych wszystkich medialnych wzlotach i upadkach Schumacher miał prawo wyjątkowo ostrożnie podchodzić do wywiadów. Podczas naszej rozmowy najwyraźniej dobrze się jednak bawił, odsłaniając prywatne oblicze nieśmiałego mężczyzny, który jak nikt inny potrafił zdominować F1. Pierwsze, co dało się zauważyć, to jego ogromny entuzjazm. Przerwa w karierze sprawiła, że pasja, z jaką podchodzi do wyścigów, jest nawet większa niż dawniej. Słowem nie wspomniał o pieniądzach, kontraktach ani obawach i niepokoju, czy w ogóle powinien wracać na tor.

W pewnym momencie wręcz podzielił się intymną informacją o swojej żonie Corinnie - co w dawnych czasach, gdy uważał, że ujawnianie nawet najbardziej błahych szczegółów z życia prywatnego jest oznaką słabości, którą rywale z pewnością wykorzystają, było nie do pomyślenia. Tym razem przyznał, że gdy poinformował żonę o planach powrotu do F1, ta bardzo się ucieszyła.

Jak wspominał, żona uświadomiła sobie, że wyścigi to jego przeznaczenie. - Kiedy zobaczyła ten błysk w moich oczach, nawet nie zaprotestowała. Powiedziała tylko: „Zrób to i baw się dobrze” - wyznał Schumacher.
A gdy mówił o ściganiu się, o swojej pasji do prędkości, żądzy walki na cztery kółka, emocje były wręcz wyczuwalne -oczywiście jak na standardy Schumachera. Wspomniał, że gdy w tym roku usiadł za kierownicą gokarta - po raz pierwszy od wypadku motocyklowego, w którym doznał poważnych obrażeń szyi - sam był zaskoczony, jak prędko odzyskał dawną sprawność.

Więcej w dzisiejszym, papierowym wydaniu dziennika "Polska The Times".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.