Facebook Google+ Twitter

Ścisk i chaos w pociągach. Czy problem rozwiążą miejscówki?

Trzeba wprowadzić miejscówki - sugeruje PKP. Specjaliści natomiast problem widzą w tragicznym stanie polskich kolei.

Pociąg / Fot. Vít JavůrekZdaniem Dariusza Fidyta, nawet symboliczne miejscówki mogłyby rozwiązać problem.
- Pozwoliłoby to przynajmniej na oszacowanie liczby pasażerów - zaznacza dyrektor. Spółka PKP Intercity w najbliższym czasie takie rozwiązanie planuje przedstawić Ministerstwu Infrastruktury.

Specjaliści natomiast powątpiewają, że to rozstrzygnięcie rozwiąże tak palący problem.
- To ograniczy elastyczność kolei. Sprowadzając rozwiązanie do absurdu, trzeba by wprowadzić miejscówki na tramwaje - komentuje Jakub Majewski, ekspert rynku kolejowego dla TVN Warszawa.

Fachowcy z kolei zwracają szczególną uwagę na przestarzałość linii kolejowych, które już od lat potrzebują sprawnej modernizacji i są główną przyczyną niewygodnego przejazdu. Postęp jednak potrzebuje środków, których zawsze brak.

Przedstawiciele PKP zapewniają: - Zrobiliśmy wszystko, co w naszych siłach, aby przejazd był maksymalnie wygodny. Czy na pewno wszystko?

Wściekli pasażerowie powracający do domu po sylwestrze po prostu nie zmieścili się w przeludnionych pociągach.

- PKP sprzedaje więcej biletów, niż jest miejsc. W ogromnym tłoku wracaliśmy do domu jak bydło.
- Wagony małe i krótkie. O komforcie można zapomnieć - nie kryli swego oburzenia pasażerowie.

Historia powtarza się i po raz kolejny TLK psuje święta pasażerom. Nie do przyjęcia jest to, że w europejskim państwie koleje są na tyle zdezorganizowane, że pasażerowie, chcąc trafić do wagonu, byli zmuszeni wskakiwać do przedziału przez okno.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Widocznie ,panie Szymonie, Pan nie często słyszy "teksty na tematy kolejowe"
Nie są polskie wagony takie, jak wszędzie! wspomniał Pan o państwach zachodnich, czy np. w Niemczech wagony można opisać jako "małe i krótkie"? nie sądzę

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wagony małe i krótkie" - najgłupszy tekst, jaki słyszałem na tematy kolejowe. Wagony takie, jak wszędzie. Cała ta sytuacja to efekt dwudziestoletniej polityki kolejnych rządów - na zachodzie rządy inwestują w kolej bez względu na koszty jako w strategiczną gałąź transportu. A u nas większość środków idzie na autostrady których i tak nie ma a jak już są to i tak trzeba je remontować. Na utrzymanie i rozwój kolei przeznacza się śmieszne pieniądze.
Poza tym - to także efekt przekazania Przewozów Regionalnych pod zarząd samorządów, które nie umieją, nie mają środków ani pojęcia o zarządzaniu sprawami kolejowymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
xx
  • xx
  • 04.01.2011 12:02

Taki problem (dopasowanie popytu i podaży) reguluje się ceną. Jeśli pociąg w ostatnim dniu zawsze jest przepełniony - wystarczy na ten dzień podnieść cenę. W liniach lotniczych to normalne zjawisko...
Gdyby ostatniego dnia było drożej - każdy by się zastanowił, czy go stać, czy lapiej wrócić dzień wcześniej albo dzień później. I tak - ekonomia i rynek pozwala na regulowanie popytu i podaży.

A z podniesionych w szczycie cen - PKP mogłaby sfinansować nowe wagony. Wiem, marzenie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Problem z biletami może rozwiązać system kontroli liczby miejsc w pociągu zintegrowany ze wszystkimi większymi stacjami kolejowymi.
Prosty przykład ciufcia Warszawa-Częstochowa-Katowice w pociągu mamy 400 miejsc,
300 siedzących 100 stojących. Pasażerowie kupują bilety online, z Warszawy 299 osób kupiło do katowic.
Jedna do Częstochowy, pozostali przy próbie kupna są informowani że są miejsca stojące tańsze :), jedno siedzące ale od Częstochowy o ile ktoś wsiadający w tym mieście go nie wykupił.
Po wykupieniu wszystkich miejsc zakończy się sprzedaż biletów. Pasażerowie wiedzą że nie pojadą tym pociągiem, a pkp wie że ma pełny skład. A w okresie np: świątecznym można poprzez zainteresowanie klientów danym połączeniem przygotować dodatkowy skład. Ale oczywiście to nie przejdzie, po pierwsze niema środków finansowych, a po drugie - można sprzedać dwa razy więcej biletów niż jest miejsc:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taa, szczególnie miejscówki na wagony widma. A tak w ogóle to wszystko wina pasażerów, bo uparli się wracać w jednym terminie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.