
Książę - bezimienny bohater cyklu "Księstwo" pióra Zbigniewa Masternaka, tułacz, włóczęga, everyman, człowiek rozdarty pomiędzy ojczystą wsią i światem literatury i filmu, w którym próbuje zrobić karierę - w "Scyzoryku", najnowszej odsłonie cyklu, przybywa do Wrocławia.
"Scyzoryk", podobnie jak poprzednie powieści, jest zbiorem krótkich historii, opisujących - tym razem - wrocławski epizod w życiu bohatera. Otwierający książkę rozdział - "Stacja Mirsk" - przywodzi na myśl twórczość Samuela Becketta: stacja, na której zebrani pasażerowie czekają na pociąg, który nie przyjeżdża, przywodzi na myśl surrealistyczną sytuację opisaną w "Czekając na Godota", jednak z polskimi akcentami - podczas rozmowy poruszony zostaje m.in. temat emigracji zarobkowej - o którym, w czasie, gdy powstawała książka, słychać było nie tylko w mediach, ale i w każdym sklepie i na każdej ulicy. W "Stacji Mirsk" pojawia się też postać Kinga, który w następnych rozdziałach-opowiadaniach okazuje się być królem wrocławskiego przestępczego półświatka.
Podobnie jak w poprzednich częściach cyklu, tak i tu bohater jest rozbitkiem, który bezskutecznie próbuje ułożyć sobie życie. A nie jest to łatwe: kobiety, z którymi chce związać się Książę, okazują się - najczęściej - niedojrzałe, pieniędzy brakuje, a opowiadania wychodzące spod jego pióra, nawet, jeśli przyjęte przez wydawców, przysparzają mu więcej kłopotów niż chwały. Szukając zarobku Książę wiąże się z przestępczym półświatkiem, ściąga długi, sprzedaje podrobione karty telefoniczne - i w dalszym ciągu ledwie wiąże koniec z końcem.