Facebook Google+ Twitter

Seans za dwadzieścia kilka groszy

"Seans za dwadzieścia kilka groszy" to tytuł nowego tomiku poetyckiego Zbigniewa Budka. Jego poezja prezentuje zbiór myśli, emocji i wyrwanych zdarzeń z życia, z naszej szarej codzienności.

Okładka książki. / Fot. Isabella DegenIle skromności, a ile pychy trzeba mieć w sobie, aby wybrać taki wiersz na zatytułowanie tomiku? Ale w poezji Zbigniewa Budka wszystko się zdarza i nic nie może zaskoczyć czytelnika. Jest to poezja intelektualna, opowiadająca o naszym życiu współczesnym.

Poeta skazany jest na przeżywanie i cierpienie przed którym nie ma dokąd uciec, tylko poprzez poezję może walczyć z determinacją losu. Refleksyjność wierszy otwiera wiarę i nadzieję na lepsze. Jego poezja jest środkiem przekazania myśli i nastroju. W strofach wypowiada swoje uczucia, które nabierają charakteru ogólnoludzkiego, odczuwania kolektywnego nastroju świata.
Budek pisze co widzi, co przeżywa , czego pragnie. Poezja jego staje się liryczną biografią, pamiętnikiem duszy. Jest bacznym obserwatorem życia, definiuje siebie i swoje refleksje. W tomiku panuje kreatywny chaos, autor nie segreguje swych wierszy tak jak i życie nie segreguje naszej codzienności. Zbiór poezji jest odbiciem dnia powszedniego, wiersze te są o wszystkim i o niczym, jedne pełne radości inne pełne smutku i refleksji. Z tego chaosu wyłania się nam poeta i filozof naszych czasów. Warto posłuchać poezji Zbigniewa Budka, bo poezję trzeba czuć, słuchać i przeżywać.

tak jakby nic ale po co?

kilka milionów lat
prowadzą debaty
wiatr, deszcz i kurz
od czasu
do czasu
ktoś kogoś przegłosuje

a my się zabijamy


Zbigniew Budek urodził się w Wejherowie w 1948 roku, tam spędził dzieciństwo i młodość. Rodzinnie związany jest z Krakowem i tam też jest członkiem Stowarzyszenia Twórczego Artystyczno-Literackiego. Odwiedził trzy kontynenty. Od przeszło dwudziestu lat mieszka na stałe w Bonn w Niemczech.

Jego pisanie zrodziło się z zamiłowania do poezji współczesnej. Pisze od paru lat.
Godnym uwagi jest epizod autorski, zamieszczenia jego wiersza pt.
"Szorstkie liście niezabutki" w wydanym tomiku poetyckim przy udziale EkoRadia (I PR) „ Niezapominajki z polskiej bajki”. Jego wiersz figuruje w tym zbiorku obok wierszy uznanych klasyków poezji polskiej.

Natomiast wiersz pt. „Kwiaty” stał się inspiracją dla aktorów niemieckiego,
dwuosobowego teatru muzycznego SAGO w Essen i będzie prezentowany podczas planowanego tournée po Polsce.

Polecam ten tomik miłośnikom poezji współczesnej: Zbigniew Budek, „Seans za dwadzieścia kilka groszy”, Wydanie I 2011, Stowarzyszenie Twórcze Artystyczno-Literackie – Kraków.
ISBN 978-83-62355-83-9

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Co za wieczór? "Tętno" pasuje akurat do atmosfery w której teraz przebywam. I ten stary z duszą dom. A każdy stary do zawiera w sobie ciekawą historię.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Zapraszam. Autor Zb.B.
  • Zapraszam. Autor Zb.B.
  • 29.05.2011 08:02

http://www.dworek.krakow.pl/program

Poniedziałek, 13 czerwca, godz. 18.00
PIWNICA LITERACKO-MUZYCZNA
Spotkanie z twórczością Zbigniewa Budka

Prowadzenie Józef Janczewski
Piwnice Dworku Białoprądnickiego, Wstęp wolny.

Oczywiście w Krakowie.
Zapraszam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bogumila Prokop
  • Bogumila Prokop
  • 05.05.2011 22:00

Moja przygoda z poezja Zbigniewa Budka jest zupelnie swieza.Spadla na mnie jak meteoryt ktoregos wieczoru BIOGENEZA i juz wiedzialam,ze mnie nie opusci.I nie sa to " uboczne skutki czerwonego wina" ,ale radosc wejscia w BUDKOWE przemijanie,w ten swiat liryki glebokiej,pochlaniajacej wszystkie zmysly i dusze.Tak,dusze...bo dla niej i o niej wyspiewuje autor w kazdym niemal swym wierszu swe mysli tak przekonujaco,ze mozna je przejac za swoje, nie tracac jednoczesnie wolnosci myslenia po swojemu.
Odnajduje tu tyle sladow mojego wlasnego zycia,tyle podobienstw,ze wydaje mi sie,ze Budek chodzil moimi sladami albo ja biegalam po odciskach jego butow.Jestem dopiero na poczatku drogi i ciesze sie,ze jeszcze tyle wierszy chce mnie wziasc za reke i poprowadzic ciekawa,bogata i nieco tajemnicza BUDKOWA droga,ktora rownie dobrze moze byc i moja.SERDECZNE GRATULACJE!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję wszystkim za komentarze i za uzupełnienie mojego zdania na temat tomiku poezji Z. Budka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ZbyszekB.
  • ZbyszekB.
  • 10.04.2011 08:38

Dziękuję za czynne zainteresowanie. Natomiast, za kreatywny chaos” odpowiedzialny jestem tylko ja, autor. Bardzo zależało mi na wszyciu możliwie dużej ilości wierszy. Ponad dwieście tytułów sprawia chaos mieszania treści i obrazów. Na szczęście mam dużo wartościowej krytyki, to jest mobilizujące i powoduje coś w rodzaju twórczego uaktywnienia, do większej pracy nad wierszem i jego stylistyką gramatyczną w przekazie zawieranych myśli, bez naruszania własnego stylu pisania.
Dziękuję panu Bogumiłowi Staszak. W stosownym czasie zwrócę się do pana o jeszcze bardziej wnikliwą analizę „mojego pisania”
Panie Andrzeju S. Jestem pewien tego, że to nie ilość punktów na mapie świata, jakie dotyka autor jest decydującą o pisaniu, o tym czy ma się pisać, czy też nie.. Pewne jest też to, że z większej ilości miejsc można inaczej patrzeć na siebie samego i swoją własną historię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe losy literata: urodził się w Wejherowie - rodzinnie związany z Krakowem - osiadł na stałe w Bonn w Niemczech. Co łączy te trzy punkty na mapie świata? Na ile splatają się z sobą, ażeby wydać z siebie polską poezję w Niemczech?? Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bogumił Staszek (biebrza)
  • Bogumił Staszek (biebrza)
  • 09.04.2011 07:05

Trafione określenie – kreatywny chaos. Ja osobiście uważam, że w tym wypadku aż trzy tomiki zostały wciśnięte w jeden. Niepotrzebnie.
Można temu tomikowi wytknąć minusy – chociażby nieporadności stylistyczne. Ale jest jeden zasadniczy plus – podmiot liryczny nie boi się niebłahych tematów, jak najdalszych od banału. Wychwycenie esencji pośród przypadkowych, akcydentalnych cech, które w każdym życiu się panoszą, jest nie lada sztuką. Dzięki temu lektura tego tomiku nie przepływa pomiędzy palcami, bo mamy w nim długi ciąg różnorodnych sądów, opinii i fascynacji, daleko wykraczających poza polskie opłotki. Zatem drugi plus za odwagę. I wreszcie trzeci plus za ekspresję, którą w wielu wierszach udało się autorowi połączyć ze statyczną forma obrazu – dzięki temu jest to ekspresja wyrazista, tym bardziej zaostrzona.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ZbyszekB.
  • ZbyszekB.
  • 08.04.2011 20:07

Oh, Andrzeju, jak miło, że nas tu odwiedziłeś. Bardzo Ci dziękuję za refleksje o moich wierszach.
Byłem już dzisiaj na Twoim blogu. Jak zawsze, tak i dzisiaj, jest u ciebie interesująco!
Pozwolę sobie umieścić w tym miejscu dzisiejszy Twój temat. A do poezji na pewno wrócisz, ja wiem jak ona nas wciąga.


http://felieton.blog.onet.pl/Bajka-o-stworzeniu-swiata,2,ID424872759,DA2011-04-05,n

Komentarz został ukrytyrozwiń
ZbyszekB.
  • ZbyszekB.
  • 08.04.2011 19:59

Bardzo dziękuję Pani Izabelli za pracę nad moimi wierszami. Dziękuję za poświęcony czas dla mnie.
Niżej umieszczam wiersz, który powstał niedawno i dlatego nie znalazą się w/w opisanej książce.
Wielkie dzięki Pani Izabello.


Tętno

to są moje myśli, wyciągnięte z zakamarków
poustawiane przy ścianach, w starym domu.

tu jest wszystkiego dużo, okien, drzwi i kilka kominów,
nikt niczego nie pilnuje, taka oaza dla kota i ja. patrzę.

można bezpiecznie podsłuchiwać mury, oddzielać od siebie
tkanki, poukładanych warstw, historii tkanych cienką nicią.

i nawet, gdy od wielu lat, dzień trwa, całe dwadzieścia cztery
godziny nie odróżniają rytmu dnia, przez cały rok. jest jesień.

wnętrza wydzierżawionej młodości, wspomnienia bez opieki,
lichwiarskie warunki spłaty, ciało, krew i puls, i co jeszcze?

no właśnie. muszę powiedzieć, że śniła mi się moja mama.
i że się martwi. do dzisiaj nie rozumie, dlaczego w tym domu

został po niej tylko jej puls, i serce.

Komentarz został ukrytyrozwiń
andrzej talarek
  • andrzej talarek
  • 08.04.2011 19:54

To jest Poezja dni zwyczajnych. W takim najlepszym słowa tego rozumieniu. To także tytuł mojego bloga, który muszę - choćby na chwilę – oddać Zbyszkowi, kiedy piszę o Jego wierszach. Czytam te Jego wiersze o chwilach ulotnych, które nas mijają niepostrzeżenie, które są ważne w swojej ulotności, bo ciągle nas kształtują, by za jakiś czas stwarzać poprzez nas, nowych, nowe znów i nowe niespodziane chwile, które znowu jakoś nas zmieniają, aby …. I tak bez końca. Zapominamy o tych jednostkowych przeżyciach, jakoś oswoiliśmy się z tym, że są i nagle ich nie ma, nie zauważamy ich pojawiania się i znikania. Ale Zbyszek je zauważa i notuje w swoich wierszach. Jego wiersze to te ulotne chwile, które innych migają przez moment niepamięci, a jemu objawiają się wierszem i zostają na zawsze. Ta książka jest pełna takich zamkniętych w słowo chwil, które jednak żyją, błyszczą światełkami myśli, lśnią. Mnie nie udaje się w ostatnich miesiącach łapać tych nieuchwytnych błysków, i zazdroszczę Zbyszkowi, żywiąc się nadzieją, ale i trochę jego pisaniem, że i do mnie poezja powróci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.