Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30921 miejsce

Seban Cup już za nami

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-11-10 11:47

Samochodowe Mistrzostwa Torunia to okazja do poważnego ścigania i kupy zabawy w jednym. My z tej okazji też postanowiliśmy skorzystać.

Na toruńskim poligonie mogliśmy oglądać również prawdziwe rajdówki - Mitsubishi Lancer Evo IX. / Fot. Michał JasińskiCykle "Mini-Max" już od dziesięciu lat gromadzą rzeszę zapaleńców, kochających samochodową rywalizację. Na bezpiecznej, ale wymagającej technicznie trasie, pojawiają się reprezentanci klubów z całej Polski. Na starcie stają zarówno licencjonowani, doświadczeni zawodnicy, z mistrzami kraju i kierowcami startującymi w zawodach zagranicznych włącznie, jak i zupełni amatorzy. To jedna z niewielu polskich imprez motorowych, gdzie w parku maszyn obok siebie stają cywilne samochody, które codziennie dowożą swoich właścicieli do szkoły czy pracy, podrasowane w przydomowym garażu auta pełne prowizorycznych, ale niejednokrotnie bardzo skutecznych rozwiązań i fury profesjonalnie przygotowane do wyczynowego sportu.

Samochodowe Mistrzostwa Torunia wielu nowicjuszom dają możliwość weryfikacji własnych umiejętności w konfrontacji z najlepszymi. Na torze "Poligon" przy ul. Andersa spotkać można między innymi kilkukrotnego mistrza Polski w rallycrossie czy zawodników z pudła niektórych klasyfikacji górskich mistrzostw Polski.

W niedzielę, 8 listopada, odbyła się trzecia runda tegorocznego cyklu "Mini-Max". My również postanowiliśmy w tej zabawie wziąć czynny udział. Poniżej swoje wrażenia z zawodów przedstawia red. Tomek Niejadlik, który w Seban Cup'09 wcielił się w rolę pilota jednego z kierowców.

"Kwadrans przed ósmą rano. Wjeżdżam na parking przy starcie. Atmosfera na razie dosyć senna, pierwsi kierowcy rozpoczynają treningowe przejazdy, kilka osób bez specjalnego pośpiechu zjeżdża autami z lawet. Koledzy, krótkie rozmowy przed zawodami, moment krzątaniny po otoczeniu bez jakiegoś konkretnego celu.

Chwilę później w parku maszyn pojawia się Tomek Cieślak. To jego dziś będę pilotował. Tomek jest tutaj debiutantem, nie zna trasy, co więcej jest tu chyba dopiero po raz drugi w życiu. On woli szerokie tory, długie zakręty, które może pokonywać przy bardzo dużych prędkościach. Nierzadko robi to bokiem, korzystając z walorów tylnego napędu. Ma na swoim koncie między innymi wygraną zręcznościówkę na płycie toru rallycrossowego podczas I Ogólnopolskiego Zlotu Mercedesa w Toruniu. Do tego parę pokazów burnout'u i driftu u boku fachowców. Tutaj za dużo się nie poślizga.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.