Facebook Google+ Twitter

Sebastian Boenisch wraca do gry! Dobra wiadomość dla Smudy

Piłkarz Werdera Brema i reprezentant Polski, Sebastian Boenisch, wrócił do gry po długiej kontuzji kolana, jakiej nabawił się we wrześniu 2010 roku. Obrońca wystąpił w sparingowym meczu swojego klubu. To dobra wiadomość dla Smudy.

Sebastian Boenisch / Fot. Roger Goraczniak, licencja CC 3.0Trener reprezentacji Polski, Franciszek Smuda, doczekał się dobrych informacji z Niemiec. Po półtora roku przerwy z powodu urazu kolana do gry powrócił Sebastian Boenisch, piłkarz Werdera Brema i naszej drużyny narodowej.

Sebastian Boenisch wystąpił po raz pierwszy od września 2010 roku w spotkaniu towarzyskim Werdera Brema z AZ Alkmaar. Polak pojawił się na boisku w 63. minucie, zastępując Clemensa Fritza. Mecz zakończył się zwycięstwem niemieckiego klubu 2:1. Pierwszy cios zadali jednak piłkarze AZ, którzy w 40. minucie objęli prowadzenie po bramce z rzutu karnego Rasmusa Elm. Pięć minut później wyrównał Mahmet Ekici, a w 49. minucie zwycięską bramkę dla Werdera zdobył Sebastian Proedl.

Nie ma wątpliwości, że Boenischa czeka trudna walka o nowy kontrakt w Werderze (stary wygaśnie po sezonie) oraz o miejsce w reprezentacji Polski na Euro 2012. Trener Franciszek Smuda bardzo liczy na utalentowanego obrońcę, który jest wielką nadzieją na uzdrowienie naszej linii defensywy.

Jeśli Sebastian powróci do dawnej dyspozycji i wywalczy sobie miejsce w podstawowym składzie klubu z Bremy, to na pewno zostanie powołany na mecze towarzyskie, jakie biało-czerwoni zagrają przed Euro 2012. Najbliższy już w lutym z Portugalią na nowym Stadionie Narodowym w Warszawie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czekamy na Boenischa. To dobry piłkarz i w porównaniu z Prquesem robi różnicę. Oby wrócił do formy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.