Pozycja materiału w rankingach:
"Tania odzież", "Ciucholand", "Wszystko po 6 zł" to tylko nieliczne, ale chyba też najbardziej popularne nazwy polskich "Ciuszków". Czy to tylko niskiej jakości używana odzież czy jedyne w swym rodzaju "perełki"?
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 22 | Miejscowość: Sandomierz/Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mirek Suchodolski 23.02.2010 10:55
Nie wiem jak jest u nas, ale w Anglii w sklepie z DRUGIEJ RĘKI można kupić prawie wszystko, nie tylko ciuszki, od zabawek dla dzieci, poprzez sprzęt rtv i komputerowy, do kosiarki trawy włącznie. Wymieniłem tylko to, co znajomi kupowali.
Jotgie Dwa 23.02.2010 09:07
A w Puławach jest Kop_ciuszek! Bardzo mi się ta nazwa podoba.
Magdalena Gawryś 22.02.2010 20:24
Second handy są fajne, niestety nie można w nich porównać dwóch rozmiarów tego samego ciucha...
Joanna Pachla 22.02.2010 13:10
Co w takim razie ludzi odstrasza? Mnie - fakt, że miałabym założyć coś, co ktoś już na sobie miał. Dla mnie to nie do pomyślenia. I to żaden snobizm, raczej ochrona własnej intymności poprzez nie wdziewanie na siebie intymności cudzej :P I żadne tam proszki i pralnie nie zmienią mojego nastawienia. Ale za tekst 5*.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +7377)