"Nikt ich nie zna, nikt ich nie lubi. Dlatego interesowało mnie nakręcenie filmu, który pozwoliłby przełamać powszechny sposób myślenia" - tak wypowiada się Yves Hinant, reżyser filmu dokumentalnego "Les Arbitres".
Polscy kibice z Euro 2008 wyciągnęli wnioski. Ich zdaniem głównym winowajcą niepowodzeń reprezentacji był Howard Webb (oraz Leo Beenhakker i "kopacze"). Brytyjski sędzia, który w meczu z Austrią uznał bramkę strzeloną przez Rogera ze spalonego i podyktował karnego za faul Mariusza Lewandowskiego na jednym z zawodników drużyny przeciwnej. To wydarzyło się już ponad rok temu, ale Polacy wciąż żyją tymi wydarzeniami. "Webb nas upokorzył", "Skandal" - tak wypowiadali się kibice. Premier Tusk powiedział, że miał ochotę sędziego zabić. Za co? Za to, że dzięki niemu zamiast porażki cieszyliśmy się z jednego punktu.Zobacz także:
Artykuły
(177)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.65)
Wiek: 24 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: brzydki, zły, szczery www.baranowskiadam.wordpress.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Baranowski 13.10.2009 19:25
Łukasz - Ovrebo kojarzę tylko ze spotkania Chelsea z Barceloną, kiedy "okradł" londyńczyków z występu w finale.
W ogóle jeśli chodzi o słabych sędziów, to daleko szukać nie musimy. Tylko mnie czasami zastanawia, czy Oni faktycznie są tacy beznadziejni, czy może są jakoś specjalnie zmotywowani.
Zawsze mogło być gorzej. Mógł nam Webb gola nie uznać... link
Livia Kolan 13.10.2009 15:44
Webb nie raz pokazał się z najgorszej strony. Nie tylko podczas pamiętnego meczu Polaków.
Łukasz Wolski 13.10.2009 15:43
Dla mnie Webb jest słabym arbitrem, co potwierdził podczas pucharu konfederacji...
Ale i tak najgorszy jest Ovrebo...
Paweł Majchrzak 13.10.2009 15:40
Masz rację Adam. Mi z kolei chodzi o to, że "kibice" atakują sędziego, grożą jemu i jego rodzinie ale tylko w przypadku, gdy pomyli się przeciw ich drużynie. Mało kto potrafi obiektywnie stwierdzić "sędzia X popełnił błąd na naszą korzyść, podarował nam bramkę". Ciężki fach mają arbitrzy, ale najśmieszniej jest gdy sędzia np. w widoczny sposób cieszy się z bramki strzelonej przez którąś z drużyn :D
Adam Baranowski 13.10.2009 15:21
Tak do końca to mi nie chodzi o to co się stało w tym meczu. Po prostu praca sędziego nie należy do łatwych. Błędy się zdarzają każdemu. Tym bardziej, że arbiter nie ma w zasadzie czasu, aby przemyśleć co się stało. Nie ma powtórek i trzeba czasami działać na "czuja". Webb zachował się świetnie, a to co go spotkało to nieporozumienie.
Paweł Majchrzak 13.10.2009 15:19
Ten karny to w sumie był z kategorii takich, które można było odgwizdać, ale nie każdy sędzia podyktowałby jedenastkę. Tak czy siak, sam często wkurzam się na pracę sędziów, ale wyzwiska czy groźby to zdecydowana przesada.
Łukasz Koszewski 13.10.2009 15:11
Nie tyle co chodzi o gol Rogera co o to, że po prostu karny był ewidentny. Mogliśmy się cieszyć tylko z tego, że po jego błędzie my zdobyliśmy bramkę. Złość w tym momencie była oczywista, bo nie ważne w jaki sposób każdy chce by nasz drużyna wygrała. Ale stało się i nie ma co tu mieć takie "pretensje" jak to pokazali kibice, bo inni arbitrzy zrobiliby dokladnie to samo.
Paweł Majchrzak 13.10.2009 09:21
Moim zdaniem Webb nie należy do arbitrów wybitnych, twierdzenie jednak, że pozbawił nas zwycięstwa z Austrią jest nadużyciem, gdyż Roger gola zdobył z ewidentnego spalonego...
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +624)