Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Sędziowie przeciw ministrowi i decyzjom rządu

Pozycja materiału w rankingach:

52965 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 20pkt

Oceń:

Sędziowie przeciw ministrowi i decyzjom rządu


Premier Donald Tusk, wyćwiczony w bojach politycznej gimnastyki słowno-mimicznej, pokaże niebawem jak potrafi wygramolić się spod najtęższego zwałowiska napięć. Pogada ze swoimi, ugłaszcze koalicjanta, zmrozi przeciwników z opozycji, a społeczeństwu da świetlane nadzieje na przyszłość. Bo lepszych nadziei nie da nikt.

 / Fot. PAP/Radek PietruszkaPlatforma to bardzo niebezpieczne miejsce. Na platformie kolejowego wagonu czy tramwajowego, z przedniej części lub tylnej, lepiej nie próbować jazdy. Podobnie na nadwoziu ciężarowego pojazdu z pomostem ładunkowym bez ścian. A już absolutnie nie radzę miłośnikom i wszelkim "łazikom" górskim, podejmować ryzykownych kroków na tzw. platformie abrazyjnej, którą jest płaska powierzchnia u podnóża urwiska. Zupełnie podobnie można się "załatwić" w kipieli wodnej morza lub oceanu, przy niezbyt ostrożnym stąpaniu na platformie wiertniczej. Znacznie prościej i o wiele bezpieczniej jest ryzykować w podejmowaniu kroków w działalności Platformy Obywatelskiej.

Nawet niebezpieczne kroki polityczne z pozycji ministra, kończą się w Platformie Obywatelskiej jedynie rozmową ostrzegawczą, czasem koleżeńską i pokazową dla kamer telewizyjnych, z groźnie marszczącymi brwiami, premierem. Właśnie dziś, w środę 22 lutego 2012 roku, w szczęśliwym dniu szczęśliwego miesiąca ze względu na pięć dwójek, które według Chińczyków są wyjątkowo sprzyjające dla życia i zdrowia człowieka, takie "rozmówki" się rozgrywają.

Pod koniec dnia premier Tusk ogłosi ich wyniki. Powie: czasem były trudne i męskie, ostre i ostrzegawcze, ale nie ma nic złego, co by dobrze nie mogło się kończyć. Tym razem też tak było – wszystko dobrze się skończyło. Nikt nie wyleciał przez okno kancelarii premiera – obwieści nam po inspekcji rządu, z uśmiechem na ustach, szef rządu.

Czy w natłoku wielkich i drażliwych spraw koalicyjnych i wewnętrznych w Platformie oraz nieprzejednanej walce o zmianę systemu emerytalnego premier zapomniał o bardzo ważnym w organizmie państwa - organie sprawiedliwości? To byłoby już bardzo niebezpieczne. Sędziowie wszystkich sądów z drabiny wymiaru sprawiedliwości czują się oszukani i zlekceważeni. Tak twierdzą zwierzchnicy ich najwyższego organu, jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa. Sędziowie chcą, wręcz żądają spotkania z premierem Tuskiem. I nie chodzi tu o podwyżki płac, ani o pieniądze na działalność. Chodzi o znacznie bardziej istotne kwestie – zawodowe i instytucjonalne.

Zobacz także:


Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

gość

gość 03.03.2012 01:44

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 1

Jak minister, jakikolwiek, może coś nakazać I Prezesowi Sądu Najwyższego? Sądy są III władzą równą dwóm pozostałym, tj. wykowawczej i ustawodawczej. Jak I Prezes SN mógłby reprezentować gdziekolwiek władzę wykonawczą? Na litość Boską.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 23.02.2012 11:53

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 1

Ha! ha! ha! Umiesz autorze wprawnie władać "szpadą"! Artykuł najwyższego lotu! Dobrze, że nie przegapiłem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jerzy Konopka 23.02.2012 08:48

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 2

W końcu organy wymiaru sprawiedliwości zainteresowały się działalnością obecnego antyrządu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.