Facebook Google+ Twitter

Sędziowska farsa w meczu na szczycie Serie A

W spotkaniu 33. kolejki Serie A Juventus Turyn pokonał na własnym stadionie AC Milan 3:2. Mecz stał na wysokim poziomie, a piłkarze dali z siebie wszystko. Na dodatkowy komentarz zasługuje jednak postawa sędziego.

Kadr z meczu Milan - Juventus. / Fot. PAP EPA GIANLUIGI ARCAINITrzeba przypomnieć, że piłkarze z Lombardii walczą z AC Fiorentiną o udział w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Dlatego samo nasuwa się pytanie: jak tak ważne spotkanie mógł sędziować arbiter z Florencji?
FIGC nie powinien dopuścić do takiej sytuacji, gdyż sędziów spotkań wyznacza na kilka dni przed meczem, a nie dużo przed.

Sprawcą całego zamieszania był Gianluca Rocchi. Przejdźmy jednak do wydarzeń na boisku. W pierwszej połowie padły cztery bramki. Najpierw do siatki trafił del Piero, ale potem dwoma golami odpowiedział niezawodny Iznaghi. Pierwszy swój popis sędzia dał w 45. minucie. Po dośrodkowaniu Camoranesiego piłkę głową uderzył Trezeguet, jednak świetną interwencją popisał się Kalac wybijając futbolówkę. Nie miał jednak szans przy dobitce Salihamidzica. Wszystko byłoby w porządku, gdyby piłkarz Juve nie stał na spalonym.

W drugiej połowie tempo spotkania znaczne opadło. Natomiast nie malała pomoc udzielana przez arbitra piłkarzom z Turynu. Dowodem była sytuacja, w której piłkę blokował Gattuso. Rocchi puścił grę dalej, lecz po chwili, po protestach gospodarzy, zmienił decyzję uznając, że była ręka. Na boiskach piłkarskich zmiana decyzji sędziego jest rzadkością. Niedługo po tym arbiter postanowił zmniejszyć stan piłkarzy na boisku. W 67. minucie czerwoną kartkę dostał Bonera, który dotychczas grał czysto i raczej pokazywał swoje umiejętności, a nie nieczyste zagrania. Sam faul zasługiwał na kartkę, ale raczej nie na czerwoną, zwłaszcza jak się weźmie pod uwagę inne faule w trakcie tego spotkania. Mimo straty jednego piłkarza i zejścia Inzaghiego, Milan nadal dyktował warunki gry na boisku. Jednak w 80. minucie sędzia postanowił znów pośrednio wpłynąć na wynik spotkania. Rocchi uznał, że tuż za polem karnym Milanu doszło do faulu, którego ewidentnie nie było, na co wskazywał nawet sędzia liniowy.

Był on bliżej całej sytuacji od głównego arbitra. Po rzucie wolnym bramkę zdobył Salihamidzic, a wynik nie uległ już zmianie. Kontrowersje nasuwają się same, bo gdyby w naszej lidze Wisła walczyła z Legią o mistrzostwo, a spotkanie Krakowian poprowadziłby arbiter z Warszawy... wiemy co by się działo.

P.S. Ocena kibica zawsze jest subiektywna, ale fakty mówią same za siebie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mecz oglądałem cały. Nie dokończyłeś wypowiedzi Ancelottiego - to znaczy, że jesteś nieobiektywny,bo Ancelotti później mówił na temat min. faulu Maldiniego, którego nie powinno być.
Ale o Ligę Mistrzów, czyli kasę większą niż mistrzostwo naszego kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja daje minusa. Za co?

1. Sugestia, że sędzia mylił się pod Juve. Ktoś oglądał chociażby fragmenty meczu? otóż pan Rocchi mylił się. Ale zarówno na korzysć jednej jak i drugiej drużyny.
Wybór sędziego - racja, skandal. Ale nie zapominajmy, że Fiorentina to również znienawidzony klub dla Juve, więc też nie przesadzajmy...

2. Porównanie do walki Wisły z Legią. Bez urazy - to nie był mecz o mistrzostwo.....

3. Za PS....fakty są takie że Juventus wygrał i tyle...

4. "Niedługo po tym arbiter postanowił zmniejszyć stan piłkarzy na boisku. W 67. minucie czerwoną kartkę dostał Bonera, który dotychczas grał czysto i raczej pokazywał swoje umiejętności, a nie nieczyste zagrania. Sam faul zasługiwał na kartkę, ale raczej nie na czerwoną, zwłaszcza jak się weźmie pod uwagę inne faule w trakcie tego spotkania. " Dwa cytaty do tego - Ancelotti "Wyrzucenie z boiska Daniele Bonery wpłynęło na obraz spotkania, to był bardzo brutalny faul." i Bonera ""Niestety, wykonałem bardzo zły wślizg i czułem się w obowiązku pójść po spotkaniu do szatni Juventusu i sprawdzić, jak się czuje Sissoko. Z mojej strony nie było chęci zrobienia mu krzywdy, do tego przykro mi, że przeze mnie drużyna musiała grać w dziesiątkę. Na szczęście, nic poważnego nie stało się Malijczykowi i teraz powinniśmy poczekać na decyzję wydziału dyscyplinarnego." Ktoś tu chce być bardziej święty od nich...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No już jest długo poprawiony:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto byłoby poprawić ten błędny wynik w zajawce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma to jak rzeczowy minus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

co to za wynik :0 ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.