Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

127200 miejsce

Segregując odpady chronisz środowisko

Chcemy, aby wokół nas zawsze było czysto. Lubimy przecież porządek i piękno nas otaczające. Ale czy tak naprawdę dbamy o nasze środowisko? Segregujmy odpady, będzie czyściej, a tym samym przyjemniej.

Dlaczego to trafiło tutaj? / Fot. Dorota MichalczakWciąż brakuje nam ekologicznej świadomości. Wystarczy przejść ulicami, pospacerować w parku, nie wspomnę już o lasach - a tam ludzie bez wyobraźni potrafią wyrzucić to co im niepotrzebne: pralki, lodówki, telewizory, butelki, sterty innych rzeczy. Po co zapełniać kontenery czy kubły?

Worek zółty, przeznaczony do butelek typy PET / Fot. Dorota MichalczakFakty są oczywiste. Za wystawione do wywozu kubły z odpadami musimy zapłacić. Opłaty nie są aż tak wysokie, a jednak niektórzy uważają, że opłaca się jechać kilka kilometrów, aby podrzucić śmieci daleko od swojego domu. Oszczędność to, czy głupota? Nie wiem.

A przecież koszt sprzątania środowiska jest wielokrotnie większy i ponosimy go wszyscy, ponieważ płacimy podatki, które mogły by być przeznaczone na inne cele np. upiększanie naszego otoczenia. Tylko kiedy dotrze to do świadomości potencjalnych "śmieciarzy"?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Panie Smolak. Tak jak Pan tutaj pisze, uniemożliwiłoby przekręty! Z czego miałyby się firmy śmieciowe bogacić?! Jak by gmina ustalała metodą przetargów, to ceny za odbiór śmieci byłyby zbyt stabilne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O! A ja myślałem, że mamy jedno chociaż w Polsce miejsce bez śmieci. No, ale jezioro większe niż w Nowogardzie. U nas nad jeziorem jest czysto. Służby ciągle sprzątają, mają kasę to co im szkodzi sprzątać? Jest takie stare przysłowie: "Czysto jest nie tam gdzie dużo sprzątających, tylko tam, gdzie mało brudzących."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mimo tego, że dopiero w 2010 roku, a więc sześć lat po przystąpieniu do Unii Europejskiej - Polacy dowiedzieli się z TV o tym, że nie segregowanie odpadów to grzech – TO NIE OBYWATELE SĄ WINNI TEGO, ŻE „WIZYTÓWKĄ” POLSKI STAŁY SIĘ WSZECHOBECNE DZIKIE WYSYPISKA… ------ Jesteśmy w zasadzie jedynym krajem Unii Europejskiej, który nie zastosował się do nie skodyfikowanej zasady, że jeśli różnice między przepisami dotyczącymi gospodarki odpadami w Państwach Członkowskich Unii Europejskiej mogą powodować opóźnienia w realizacji celów Wspólnoty - niezbędne jest zbliżenie przepisów prawnych w tej dziedzinie na wzór państw osiągających wzorcowe rezultaty w realizacji unijnej hierarchii postępowania z odpadami. ----- To Centrum Rządowe mimo podpisania w 2001 roku unijnych zobowiązań akcesyjnych między innymi w zakresie standardów gospodarki odpadami komunalnymi – przez dziewięć lat nie przeprowadziło euro-programu naprawczego w tej dziedzinie… ---

Gmina powinna być właścicielem odpadów bytowych, za usuwanie których obywatele powinni płacić zryczałtowaną daninę na rzecz administracji gminnej, a nie bezpośrednio przedsiębiorcom. Taki jest kształt systemowy tego zadania publicznego w cywilizowanym świecie, gdzie firmy operatorskie są tylko wykonawcą usług zlecanych przez gminę zarządzającą całym systemem publicznych usług komunalnych. Dzięki powszechnej i zryczałtowanej opłacie (niezależnej od ilości odpadów bytowych) – znika pokusa „ukrywania” rzeczywistej ilości odpadów poprzez ich podrzucanie i spalanie w domowych piecach… ------- W Polsce jest na odwrót – firma na umowne zlecenie mieszkańców zajmuje się odpadami wybierając pozornie najtańsze rozwiązania i oblicza opłatę od „wielkości” pojemników. Nikt nie liczy się z tym, że składowiska, gdzie trafia około 95 proc. odpadów, stają się przepełnione, a koszty ich rekultywacji (zamknięcia i przywrócenia walorów użytkowych) są ogromne. A mieszkaniec – strona umowy wmawia na przykład, że jego rodzina wytwarza 60 litrów odpadów miesięcznie, czyli pięć razy mniej niż przeciętna rodzina w UE… ---- Gmina unijna rozlicza firmy wywozowe z rzeczywistej skali odzysku odpadów przed składowaniem – jeśli nie potrafi ona zorganizować odpowiedniego systemu selektywnej zbiórki odpadów – traci ona kontrakt z gminą i inni przedsiębiorcy dający gwarancję odpowiedniego odzysku przejmują czynności w odpadach komunalnych po ponownym przetargu w którym liczy się nie tylko cena – ale także jakość ekologiczna postępowania z odpadami. -----
Dlatego w każdym dobrze zorganizowanym państwie administracja publiczna pod kontrolą wyborców zarządza tym systemem, którego budżetem podstawowym jest powszechna zryczałtowana opłata pobierana od mieszkańca-obywatela. W systemie takim wszelkie odpady od mieszkańców kwalifikowane jako komunalne stają się za progiem mieszkania własnością administracji, która jest zobowiązana do ich prawidłowego zebrania i zagospodarowania zgodnie z prawem i ekologiczną hierarchią postępowania. Taki kształt systemu zapobiega ukrywaniu rzeczywistej ilości odpadów i próbom zaoszczędzania na opłatach. W takich systemach nie jest też znane pojęcie dzikich wysypisk. Dobrze zorganizowany i racjonalny ekonomicznie system zarządzania przez samorząd gospodarką odpadami jest jednym z elementów oceny pracy administracji przez wyborców którzy cyklicznie wędrują do urn wyborczych. -----
Ci którzy twierdzą, że polski system, w którym to przedsiębiorcy prywatni decydują o losie odpadów bez oglądania się na cele ochrony środowiska jest dobry, tak naprawdę usiłują zatrzymać proces reform dla własnych interesów. Obawiają się publicznej kontroli nad systemem, w którym rentowność będzie wyznaczana zrównoważonymi potrzebami społecznymi, a nie dążeniem do maksymalizacji poziomu opłat obywateli skazanych na monopol niekontrolowanych firm nastawionych na coraz wyższy zysk. ------
Gospodarka odpadami komunalnymi wymaga przygotowania legislacyjnego pakietu naprawczego, a właściwie to już programu ratunkowego. Bez uporządkowania podstawowych spraw systemowych poprzez implementację unijnych reguł zarządzania w tej dziedzinie - czeka nas Polaków płacenie unijnych sankcji do 250 tys. euro dziennie za niedotrzymanie ustaleń akcesyjnych, czyli około 400 mln złotych rocznie. ------ Tymczasem uciekanie przed podjęciem działań zgodnych z podpisanymi w 2001 roku unijnymi zobowiązaniami akcesyjnymi rozdziału "środowisko" już stworzyło sytuację zagrożenia nie tylko dla budżetu państwa, ale i dla prestiżu Rzeczpospolitej. Niestety pokazuje, że nadal do świadomości polskich decydentów nie dociera to, że ten ciągnący się od lat gorszący spektakl zaniechań jest działaniem przeciwko polskiej racji stanu. ---- Zamiast więc naiwnych apeli do współobywateli o „nieśmiecenie” – powinniśmy jako podatnicy w imię własnych interesów żądać przeprowadzenia programu naprawczego poprzez implementację unijnych zasad systemowych do polskiej gospodarki odpadami komunalnymi.

Zdzisław Smolak – społeczny rzecznik integracji europejskiej polskiego systemu gospodarki odpadami komunalnymi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację, na takie nieprawidłowości nie można być obojętnym.
Bo co za sens miała by ich segregacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.07.2010 21:16

Wspomniana przeze mnie sprawa dotyczy tego, że firma wywożąca śmieci załadowała do jednego pojazdu śmieci i z drugiego pojemnika makulaturę. Makulatura była w osobnym pojemniki i żeby nie moja interwencja, chyba i plastikowe butelki, też tam by wylądowały. Ważne, że im trochę "krwi upuściłem" i teraz już się pilnują:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Antoni ... u nas jest to rozwiązane w ten sposób, że specjalne śmieciarki zbirają zawartość z kubłów. W kubłach znajdują się odpady typu - popiół. Posegregowane odpady w workach zbiera inna firma, i wiadomo że jak w workach są te produkty, to się nie pomieszają. Skoszona trawa, chwasty z ogrodu, odpady żywnościowe składujemy na kompostniku.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.07.2010 20:33

Segregacja odpadów teoretycznie ma rację bytu... Jeszcze nie tak dawno, zrobiłem dym wokół sprawy, jak śmieciara zapakowała do jednego zasobnika makulaturę, i śmieci, oczywiście wszystko to trafiło na wysypisko. Ludzie pomału już się uczą i sortują odpady, ale nie wszystkie firmy wywożące zawartość pojemników przestrzegają procedur sortowania, na to proponował bym zwrócić uwagę....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Muszę przyznać, że w mojej okolicy panuje pod tym względem porządek, pewnie ludzie uświadomieni ekologicznie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

U mnie w Poznaniu regularnie, co miesiąc, są zbierane surowce- makulatura, szkło, butelki pet.
Ja osobiście sumiennie segreguje odpadki, nawet mam założony w ogrodzie kompostownik na odpadki organiczne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ma Pani racje Pani Joasiu, znam zatwardziałe osoby które nie chcą słyszeć o segregacji surowców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.