Facebook Google+ Twitter

Sejm. Expose Prezesa Kaczyńskiego. Analiza prawie statystyczna.

Expose Prezesa/Premiera Kaczyńskiego nie poddało się analizie statystycznej. Było zbyt trudne, gdyż Pan Prezes użył tyle słów i sformułowań obcych i specjalistycznych, że licznik pomiaru statystycznego zwariował.

Jacek Malczewski Polski Hektor / Fot. Jacek MalczewskiNie potrafił zdecydować się, czy i jak liczyć określenia pochodzące z różnych języków, krajów i terminologii.

Przytaczam słowa użyte w przemówieniu: „prawda materialna, akcja defamacyjna, internacjonalizacja, status, nurt filozoficzny, establishment, sankcje rozproszone, afirmacja, lobbing, 70% UE (cytuję: miała wtedy 70% UE, to o Irlandii), aktywizm, semantyka ekonomiczna, dominacja, diagnoza, etatyzm, eksplozja, dezawuuje, internalizacja”.

Zadałem sobie pytanie, czy używanie takich słów jest wyrazem patriotyzmu, którego rangę Pan Prezes stara się podnieść na wyższy poziom. Doszedłem do wniosku, że nie za bardzo, skoro prezentacja zawiera w sobie tak znaczny ładunek wyrazów obcych. Nasz patriotyzm jest nierozerwalnie związany z polskością, z językiem polskim, który ma doskonałe odpowiedniki przynajmniej dla większości wymienionych wyżej słów i określeń. Pan Prezes poszedł pod prąd myślenia Mikołaja Reja, autora pamiętnego powiedzenia "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają". Przypomnę, że Rej to: „polski poeta i prozaik renesansowy, długo uznawany za ojca literatury polskiej, pierwszy polski pisarz - obok Marcina Bielskiego - który łączył rozwój rodzimego języka literackiego z ideą służby Rzeczypospolitej” (Wikipedia).

Pan Prezes przemawiał mocno, gniewnie i nieuchronnie. Coś jakby jedna partia, jedna prawda, jedna wiara, jeden naród. Nie były to miłe skojarzenia. Słuchając go poczułem w gardle słodko-gorzki smak czegoś obiecującego a zarazem nieokreślonego i złowieszczego. Niektórzy nazywają Pana Prezesa Naczelnikiem Państwa. Nie wiem, jak należy to rozumieć.

Mam tyle wątpliwości, że przestaję się podobać samemu sobie. Chyba powinienem być bardziej jednoznaczny. Taki obowiązuje dziś kanon (po polsku: zasada, wzorzec) publicznych wypowiedzi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A ja Panie Tequila (piszący seriami felietony0 uważam że nie mam się czego obawiać i nie mam gorzko w gardle ani nie uschła mi ręka od stukania po klawiaturze.
Co do tonu niektorzy wolą tzw. "kawę na lawę" szeptaną po katach w salonach, a niektórzy przeciwnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Język polski?
Połowa narodu nie rozumie tego języka, dlatego Prezes użył wysublimowanego, przecież świetnie rozumianego przez każdego szczęśliwego wyborcę. A pan się czepia, panie Tequila. Polecam sól z limonką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.