Facebook Google+ Twitter

Sejm odrzucił projekty dotyczące aborcji

Sejm odrzucił dwa projekty dotyczące aborcji. Różnicą pięciu głosów odrzucony został projekt ustawy obywatelskiej zaostrzający przepisy aborcyjne oraz projekt SLD liberalizujący przerywanie ciąży.

Zarodek w 7-8 tygodniu życia / Fot. Ed Uthman, MD CC BY-SA 2.0)W Sejmie odrzucony został obywatelski projekt nowelizacji ustawy, dotyczącej ochrony płodu ludzkiego, planowania rodziny oraz dopuszczalności przerywania ciąży, który zakładał całkowite wykluczenie przepisów, pozwalających na dokonywanie aborcji w Polsce. Za odrzuceniem wniosku głosowało 191 posłów, 186 było przeciw, a 5 wstrzymało się od głosu.

Czytaj także: Kijem obok mrowiska. Aborcja, ideologia i kompromis

Zdaniem autorów projektu, ustawa, która obecnie dopuszcza przerywanie ciąży, jest niezgodna z konstytucją. Posłowie podkreślają, że życie ludzkie w fazie prenatalnej powinno być chronione tak samo jak w innych fazach.

Autorzy projektu proponowali również zmianę tytułu obowiązującej ustawy na: "O ochronie życia ludzkiego od poczęcia".

Czytaj także: W Europie co 27 sekund wykonywana jest aborcja

Sejm odrzucił także projekt SLD, który liberalizował przepisy dotyczące przerywania ciąży do 12. tygodnia, wprowadzał refundację aborcji, środków antykoncepcyjnych oraz edukację seksualną w szkołach. Za wnioskiem o odrzucenie głosowało 369 posłów, 31 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu. PiS nazwało projekt SLD "świadomym barbarzyństwem".

Źródło: gazeta.pl

Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (38):

Sortuj komentarze:

czlowiek brzmi strasznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku z calym szacunkiem co chce Pan przewartosciowac czy usprawiedliwiac czyny

Komentarz został ukrytyrozwiń

O czym to świadczy Pani Stanisławo?
W ciągu roku ponad milion kobiet oraz kilka tysięcy lekarzy i pielęgniarek staje się zbrodniarzami, biorącymi udział w rzezi niewiniątek. Natomiast tatusiowie tych nienarodzonych dzieci biorą współudział w tych morderstwach.

Nie rozumiem Pani Stanisławo jak to jest?

Tylu zbrodniarzy chodzi w Europie bezkarnie?
Żyjemy w upiornym świecie!!! Albo trzeba przewartościować poglądy w tej materii...

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Europie co 27 sekund wykonywana jest aborcja

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz stworzył hipotetyczną sytuację, ale przeoczył jeden ważny jej aspekt. Dla Stanisławy, nie byłaby to sytuacja "z boku". To klasyczny przykład naginania prawa czy zasady moralnej do konkretnego zdarzenia.
Jeżeli chcemy być spójni, mieć myśli i czyny zgodne z zasadami moralnymi, to nie możemy żyć w urojonym świecie. Żyjemy tu i teraz.

A co z tym hasłem "nie zabijaj!"zrobić w czasie wojny? Będziesz stać z boku jak będą zabijać Twoich bliskich? Zgodnie z tym hasłem masz nie zabijać!
Wiem, że to co teraz napisałem nie ma nic wspólnego z aborcją. Moim zamiarem było pokazanie, że rzeczywistość nie jest zero-jedynkowa i dlatego hasło nawet najbardziej wydawałoby się słuszne jest pustosłowiem, gdy nie ma kontekstu. Bo nawet gdybym wrócił do przykładu Łukasza, to "nie zabijaj" dotyczy obu istot.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.09.2011 22:40

Opisana sytuacja stanowi hipotetyczną sytuację, która pojawiałaby się codziennie w polskich szpitalach gdyby ustawa weszła w życie. Nie było moim celem obrażanie nikogo. Poniższym przykładem chciałem uświadomić pro-life'owcom z tego serwisu, jak wielkie brednie piszą w komentarzach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.09.2011 22:34

Stanisławo,

najłatwiej jest opisywać problem moralny aborcji patrząc na niego z boku. Mam propozycję: zastanów się nad następującą sytuacją.

Przypuśćmy, że ustawa zakazująca CAŁKOWICIE aborcji weszła w życie, podziemie aborcyjne kwitnie, ale w publicznych szpitalach lekarze nie wykonują takich zabiegów, bo grozi im odpowiedzialność karna. Mieszkasz w Polsce. Twoja córka / synowa zachodzi w ciążę. Ciąża okazuje się ciążą pozamaciczną jajowodowa. Lekarz twierdzi, że szansy na szczęśliwe rozwiązanie nie ma, bo ciąża jajowodowa ZAWSZE kończy się śmiercią płodu, za to ryzyko śmierci Twojej córki jest ogromne. Zarodek się powiększa, a jajowód prędzej czy później pęknie, co grozi wykrwawieniem. Lekarzowi nie wolno dokonać aborcji, nawet w tej sytuacji, kiedy córce grozi śmierć, bo ustawa obywatelska, za którą optowałaś mu tego zakazuje. Córka cierpi, matka na to patrzy. Co zrobisz?

Zastanów się nad tym problemem, przekładając go na grunt osobisty, a dopiero potem oceniaj. Zasady moralne takie jak "nie zabijaj" obowiązują, ale często bywa tak, że obowiązują tylko wtedy, kiedy komentujemy coś stojąc z boku. Mogę się założyć, że gdyby w/w problem dotknął Twojej rodziny to przymknęłabyś oko na zasadę "nie zabijaj" i uratowałabyś córkę (korzystając z podziemia aborcyjnego - zakładając że ustawa zakazująca CAŁKOWICIE aborcji weszła w życie), która później mogłaby donosić zdrową ciążę. Światopogląd to światopogląd, ale zdrowie rodzinne jest ważniejsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Stanisławo.
Hasełko "nie zabijaj!" jest bardzo nośne, ale jeżeli traktować je dosłownie, to jest pustosłowiem. Natomiast, gdy zaczniemy je komentować, to zaczynamy wchodzić w hipokryzję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie zabijaj !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat jak zawsze rozgrzewa zwolenników i przeciwników. Emocje, emocje i emocje!

Nawet takie głosy rozsądku jak Grzegorza Winka są minusowane. Dla zasady! A co!

Widać więc, że dwubiegunowość jest nie do pokonania! Jest to zastanawiające i zastraszające zarazem.Przecież trochę w ciąży być nie można... Trzeba więc określić swoje stanowisko. Są dwa, przeciwne. Mówi się, że prawda leży pośrodku. No nie w tym przypadku...

Obie strony nie mogą mieć racji, a więc które stanowisko jest tylko i wyłącznie słuszne? Kto ma to rozstrzygnąć?
Co zrobić z tymi, co to nie mają "poprawnego" stanowiska w tym względzie? Nauki moralności im zastosować "właściwe"? Kto ma być tym najwyższym sędzią? Pan Bóg? Religie przecież tego w tylu rzeziach nie rozstrzygnęły? Wierny czy niewierny? Kto to ma ustalać? Czyżby tu obowiązywała mentalność babci Pawlaka z filmu "Sami swoi", która powiedziała, że "sądy sądami, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" i wręczyła Pawlakowi dwa granaty, z chrześcijańskim błogosławieństwem i miłosierdziem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.