Pozycja materiału w rankingach:
9 mln Polaków pali 15–20 papierosów dziennie. Co roku przez nikotynę umiera w kraju 70 tys. ludzi. Tymczasem w czwartek Sejm przyjął ustawę ograniczającą swobodę spożywania nikotyny w przestrzeni publicznej, ale z zapisami PO, które znacznie ją łagodzą.
W praktyce nadal będzie można swobodnie palić w lokalach gastronomicznych, klubach i dyskotekach. Poprawka PO wprowadza możliwość wydzielania specjalnych miejsc dla palaczy, a w małych lokalach, do 100 mkw. powierzchni, właściciele sami będą mogli decydować, czy jest to lokal dla palących, czy niepalących. To cios dla zwolenników radykalnej wersji ustawy, którzy chcieli wprowadzić całkowity zakaz, jak obowiązuje w wielu krajach Unii.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Adam Podgórski 15.11.2010 10:00
Normalne w Polsce, niby prawo jest, ale go nie ma. Na dodatek nie ma przepisow wykonawczych do tej ustawy, więc nie ma faktycznej sankcji (nie mozna nakladać mandatow). Oto efekt tytanicznej pracy naszych parlamatrzystow. Kolejny bubel, jak np, ustawa o przeciwdzialaniu przemocy w rodzinie, Zawsze gdzies wychodzą ukryte intencje.
Jadwiga Kowalczyk 15.11.2010 08:36
Jak zwykle - "przesada w elegancji". I na ten temat bardzo dobry tekst na blogu
http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/541026,Palacz-zydem-xxi-wieku.html
"palacz żydem XXI wieku" - rzeczywiscie. A może zakazac produkcji papierosów?
Monopol- TAK, palacz -NIE?
Justyna-Maria Bartkowiak 17.03.2010 20:47
Zakaz powinien być w szkołach, przedszkolach, i innych zakładach pracy.
Należy się coś niepalącym.
Żadnych miejsc wyznaczonych do palenia,gdyż po otwarciu drzwi dym wydostaje się na zewnątrz.
Jan Nowacki 08.03.2010 12:06
Jestem przeciwnikiem palenia w miejscach publicznych, wszędzie pełno petów, smrodu, bałaganu. Wstydzić sie powinniśmy za taki stan rzeczy, chcę wejść na dworzec PKP czysty, czy posiedzieć na ławeczce gdzie jest czysto. Co najgorsze to kierowcy w autobusach palą nie patrząc na pasarzerów, lekarze urzędnicy. Niech siebie trują w swoich mieszkaniach, ja tego nie muszę wdychać. Idzisz ulicą a tu puffff, prosto pod nos i pet o mało nie ląduje na tobie....
Ratomir Wilkowski 08.03.2010 11:59
Dal tego jak naspialem wczesniej - jesli miejsce jest publiczne i ogolnie dostpene (takze dla osob niepelnoletnich, ktorym prawo zakazuje sprzedarzy paierowsow) to winno byc automatycznie strefa zakazu palenia (w tym biernego).
Ratomir Wilkowski 08.03.2010 11:58
> Co znaczy 'truć młodych w miejscach dostępnych poniżej 18-stki'? ;)
Dokladnie to co napisano wyzej z uwzglednieniem kontekstu - a konkretnie to, ze z kawiarni, w ktorych nie ma zakazu palenia, czestymi bywalcami jest mlodziez (rowniez osoby niepelnoletnie), rownoczesnie skazane na bierne palenie...
Katarzyna Tymiec 05.03.2010 20:56
We Francji istnieje zakaz palenia w miejscach publicznych i mimo, iż Francuzi to w większości palacze jakoś sobie z tym radzą. Wychodzą zapalić na zewnątrz, bądź palą w wyznaczonych do tego zamkniętych miejscach. Mi jako osobie niepalącej bardzo ten przepis odpowiada.
Anastazy Pieregierulka 05.03.2010 20:16
Co znaczy 'truć młodych w miejscach dostępnych poniżej 18-stki'? ;)
Dla mnie osobiście dużo większym problemem niż palenie w miejscach 'dostępnych', jest zanieczyszczanie mowy potocznej wulgarnym słownictwem. Dlaczego posłowie nie zajmą się tą sprawą? Temat palenia wzbudza wiele emocji i nie ma, na dobrą sprawę, jego salomonowego rozwiązania. Skłóca społeczeństwo, nie dając żadnego mądrego rozwiązania. Bo nie może dać.
Julia Sheveloff 05.03.2010 18:40
rzeczywiście lekki paradoks, że nie wolno sprzedawać petów osobom poniżej 18 roku życia, ale spokojnie można młodych truć w miejscach dostępnych poniżej 18-stki.
do co wolności - uważam, ze palacze ograniczają moja wolność, zwłaszcza, jak nie moge dostac sie do biurowca, bo przed nim 30 osób utworzyło strefę skażoną. przy okazji pa;acze ograniczają równiez moje prawo do tego, zeby ładnie pachniec, bo wystarczy, ze się przejdzie przez taką zasłonę dymną i juz człowiek smierdzi - dalej oczywiscie przekłada sie to na ekonomie - częsciej trzeba robic pranie, w zwiazku z tym wiecej placi sie za wode i wydaje na proszki do prania co równoczesnie zwieksza zatrucie naszego środowiska.
papierosy i praca - ile znacie osób, ktore zaczeły palić w pracy, po to żeby nie czuc sie wyalienowane - ja przynajmniej 10, co wiecej sama straciłam prace, bo według mojego pracodawcy, nie uczestniczyłam w zyciu społecznym firmy - tn, nie stałam na tarasie i nie paliłam z cała resztą pracowników.
jeżeli chodzi o restauracje, kawiarnie, kluby - juz od dawna nie chodzę, tak jak powiedziałam, nie lubie śmierdzeć
a i oczywiście ostatnie, niech mi ktos wytłumaczy, dlaczego mam placić za leczenie chorob wywolanych paleniem.
co do parlamentarzystów - to i tak, że 5-10 lat bedziemy mieć już pełen totalitaryzm w PL, choć z drugiej strony, to nie tylko dążenie PL, ale również innych krajów rozwinietych czy rozwijających się.
Tomasz Kolanek 05.03.2010 17:25
Jesteśmy krajem demokratycznym wtedy, kiedy przychodzi czas wyborów parlamentarnych. O reszcie decydują Politycy. I tak jak zacytował Ratomir w swoim komentarzu "Kluby nie wprowadziły w tym głosowaniu dyscypliny, bojąc się, że wprowadzenie całkowitego zakazu palenia w miejscach publicznych może zdenerwować ich palących wyborców." Odwiedziłem w Holandii wiele klubów i w każdym był zakaz palenia, dlaczego w naszym kraju zawsze musi być jakieś "ale"?
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +1476)