Pozycja materiału w rankingach:
Na przełomie 2007 i 2008 roku ministerstwo środowiska, ministerstwo rolnictwa i podległe jednostki odpowiedzialne za gospodarkę wodną (RZGW, WZMiUW), także wszyscy posłowie oraz senatorowie RP zostali poinformowani, że prowadzone na niespotykaną wcześniej skalę, za unijne pieniądze prace hydrotechniczne są działaniami nieefektywnymi i prowadzą do wzrostu zagrożenia powodziowego...
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Robert Ramark 27.05.2010 13:56
Panie Robercie zgadzam się z Panem co do ekologów. Ja mam o nich jak najgorsze zdanie. W imie ratowania stworzeń absolutnie zapominają o ludziach. Dla mnie jest to nie do zaakceptowania. Jeśli dodać do tego szemrane interesy różnych organizacji ''Zielonych'' vide budowa hipermarketów czy developerka , która po pewnych cesjach na rzecz ''zielonych'' nagle może budować swoje obiekty,przedtem bronione jak socjalizm przez ''Generała'
Robert Ramark 27.05.2010 11:54
Niektórzy panowie błądzą w swojej niewiedzy, analizy są przeprowadzane i wrzucane do kosza dlaczego teraz ma się coś zmienić.Podam fakt za 80 mln $ zakupiono amerykański system ostrzegawczy określający zagrożenia spowodowane pogodą. Wybudowano bodaj 8 wież skomputeryzowanych przekazujących dane.I co? Dane idą do IMGW dalej jest iformowany min.prezydent i premier i dalej co? Odpowiadam p.Miller szef MSWiA stwierdził że są to dane wysoce specjalistyczne do odczytania przez hydrologów i musi potrwać- trzeba to zlecić itd- czas leci ,kolejne szczeble w tej machinie czyli wojewodowie,starostowie ,wójtowie, burmistrzowie itd czekają i co dalej? Dalej mamy Powódż i nieostrzeżonych ludzi!!
Robert Grzeszczyk 25.05.2010 21:15
Cieszyć się należy ze mamy zaangażowanych w ochronę przeciwpowodziową ekologów. Wiadoma to rzecz, ze poldery mogą w znaczacy sposób złagodzić skutki wylewów. Ale wiadomo też, że nieroztropnymi działaniami administracji państwowej dopuszczono czesto do ich zabudowy.
Istniejąca infrastruktura wymaga jedna pielęgnacji, modernizacji i remontów a nie rozbiórki.
Warszawa powinna baczniej sie przyjrzeć na sens i logikę utrzymywania ptasich mateczników w swoich granicach. Ptaki bez zadnej szkody znajdą sobie miejsce w parkach i na obrzeżach miasta, gdzie zaludnienie jest zdecydowanie mniejsze i straty w wyniku zalania byłyby nieporównywalnie mniejsze. Sztuczne utrzymywanie wąskiego koryta Wisły w Warszawie wraz z nadbrzeżnymi chaszczami stanowią ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa miasta. Po za tym ograniczają znacznie przestrzeń publiczną. Mam nadzieję, że jednak zdrowy rozsądek przeważy. Że zaczniemy traktować własny dorobek cywilizacyjny z szacunkiem, bo tego wymaga - w kraju wielokroć niszczonym i wciąż biednym.
Alicja Pływaczyk 25.05.2010 21:14
Tadeuszu,
Masz bardzo dużo racji, ale...,
Władzę wybierają Obywatele, paradoksalnie Ci, którzy lekceważąc Wybory - nie oddają swoich głosów w urnach wyborczych
i potem narzekają na niewłaściwą Władzę, swoją absencją w Wyborach przyzwalając na taki a nie inny wybór.
I masz rację, że Władza to ciężka i odpowiedzialna praca, zwłaszcza w kraju, w którym nie rzadko sam elektorat obnosi się z zarzutami na tych, na których głosował, a Ci, którzy sami nie głosowali wręcz przodują opiniotwórczą krytyką.
I czyjego zaufania nie powinna zawieść Władza?
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra.
Wolność to nie moc czynienia tego, co chcemy,
lecz prawo bycia zdolnym do czynienia naszej powinności."
/John Emerich Dalberg-Acton - znany jako Lord Acton, brytyjski filozof polityczny/
Tadeusz Śledziewski 25.05.2010 20:44
Mam nieco odmienne zdanie od Pana, Panie Jerzy. I to nie wynikające ze swojego widzimisię. Widać mało Pan czyta materiałów na W24. Sam Pan powiedział, że tylko trochę. Dlatego Pan nie zauważył jak co niektórzy wytrząsają się na poszkodowanych powodzian, obarczając ich winą za nieprzewidywalność, za nieznajomość terenów zalewanych przez rzeki. Proszę pogrzebać w materiałach. Może zmieni Pan zdanie o mnie. Co jak co. Ale ja nie jestem nieprzyjaźnie usposobiony do DO. Pani Jadzia z Którą w większości jestem w opozycji napisała: "...odpowiedzialność za obecną klęskę ponosi przede wszystkim administracja państwowa. "
Rozumiem, że ma na mysli administrację en block, na przestrzeni ostatnich lat. Bardzo słusznie.
Zaś ta znajoma, która "Holendrzy..."itd. przeoczyła Wenecję i pływające osiedla na rzekach południowo-wschodniej Azji.
I w tym Jej całkowicie przyznaję rację. Pseudodemokraci dopadłszy do władzy myśleli, że polega ona na samym czerpaniu z niej profitów dla siebie, Otóż powiem, tak Panu, jak i wszem i wobec, że nie! Władza, to ciężka i odpowiedzialna praca. Jeśli tak nie będzie postrzegana, to wylądujemy na śmietniku Europy.
Jerzy Makieła 25.05.2010 15:00
Panie Tadeuszu z całym szacunkiem, ale gra Pan nie fair... trochę ostatnio czytam W24 i jakoś nie zauważyłem żeby nawoływano do tego, żeby o zabezpieczenia przeciwpowodziowe zadbali sami zainteresowani. Przy kupnie samochodu, średnio rozgarnięta osoba interesuje się przebiegiem, jak był serwisowany, czy nie miał stłuczek... Może najwyższy czas żeby przy kupnie mieszkania zainteresować się czy ta malownicza rzeczka w pobliżu nie stanowi czasami zagrożenia. Ja wiem, rozumiem, że ciężko odzwyczaić się od nawyków, że państwo powinno o wszystko dbać ale - pane Havranek to se ne vrati
Wojciech Arciszewski 25.05.2010 11:48
Ameryka miała prezydenta Ronalda Reagana, byłego aktora. Jego prezydentura jest wysoko oceniana. Nie wazne co w papierach, lecz w głowie.
Tadeuszu, biorę przykład z pewnego znanego polityka ;-))
Wiesław Tuszyński 24.05.2010 23:35
Za miesiąc nikt nie wspomni o powodzi a już na pewno o ludziach poszkodowanych co do sejmu ta instytucja jest daremna w każdym wydaniu. Polityką powinni się zajmować profesjonaliści z odpowiednim wykształceniem i praktyką a u nas to wygląda tak że facet z programu rozrywkowego zostaje posłem to wstyd i hańba dla kraju.
Tadeusz Śledziewski 24.05.2010 21:33
Wojciech! Ja Ciebie nie poznaje! Widzę, że metamorfoza się utrwaliła. Gratuluję trafnych spostrzeżeń i oceny.
Wojciech Arciszewski 24.05.2010 21:16
Myślę, że teraz Sejm będzie musiał się tematem zająć. Ważne jednak, by decyzje zapadały nie pod wpływem emocji, ale na bazie bardzo dokładnie przygotowanych analiz. Muszą się w nich wypowiedzieć fachowcy, a nie dziennikarze, czy politycy. Świat pozedł do przodu w zakresie systemów kompleksowej ochrony przeciwpowodziowej. Istnieje co najmniej kilka konkurujących ze sobą koncepcji, skrajnie się różniących. Trzeba znaleźć optimum, tak by nie powielać błędów.Ważne jednak by istniał cały SYSTEM przeciwpowodziowy, a nie zlepek nie pasujących do siebie elementów.
Przykłądem są Żuławy Wiślane zagospodarowywane od okresu średniowiecza przez osadników z Holandii, posiadające unikalny SYSTEM hydrotechniczy chroniący przed zalaniem. Tam każdy element pasuje do siebie, co pozwoliło przetrwać Żuławom kolejne wieki.Dopiero 1945 rok i zniszczenie przez wycofujących się Niemców kluczowych elementów, zalało na kilka lat całe Żuławy. Mozolnie odbudowane, trwają do dzisiaj.