Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18846 miejsce

"Sekret mojego męża", czyli co kryje puszka Pandory

„W życiu każdego z nas kryje się tyle sekretów, których nigdy nie będzie nam dane poznać”. Czy jednak ich odkrycie rzeczywiście ich odkrycie jest dla nas korzystne?

 / Fot. Wydawnictwo Prószyński i S-kaCzy poznanie tajemnic bliskich nam osób uczyni nas bogatszym wewnętrznie? Uszczęśliwi? A może sekrety te powinny pozostać jednak w ukryciu i nigdy nie powinniśmy dążyć do ich ujawnienia, podobnie jak Pandora i Epimeteusz nigdy nie powinni otwierać beczki, którą ta nieszczęsna kobieta otrzymała w posagu? Według mitologii greckiej ciekawość tej pary doprowadziła do plagi nieszczęść, które rozpierzchły się na wszystkie strony świata. Pamiętajmy jednak, że na dnie pojemnika pozostała nadzieja – tylko ona stanowi pocieszenie, obietnicę, że pewnego dnia być może będzie lepiej.
Cecilia Fitzpatrick, bohaterka wciągającej powieści Liliane Moriarty, nie ma w sobie nic z mitologicznej Pandory. Nic, za wyjątkiem sekretu, który tylko czeka na ujawnienie. Powieść „Sekret mojego męża”, opublikowana nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka, to wielowymiarowa historia nie tylko o tajemnicach skrywanych przez bliskich, ale również o winie, karze i cenie, jaką prędzej czy później płacimy za nasze grzechy. To kolejna już książka w dorobku autorki i choć trudno nazwać ją powieścią wybitną, to bez wątpienia kryje w sobie głębie, zmusza do refleksji, a nawet do przewartościowania swojego życia.
Cecilia, gospodyni domowa, konsultantka Tupperware, idealna żona i matka trójki dzieci, przez przypadek odkrywa na strychu zaadresowany do niej list od męża. Tyle tylko, że notatka widniejąca w miejscu adresata brzmi: „Dla mojej żony Cecilii Fitzpatrick. Otworzyć wyłącznie w przypadku mojej śmierci”. Co kryje ta niepozorna koperta, jaką tajemnicę chce powierzyć jej mąż, co jest na tyle bolesnego, wstydliwego, że można odkryć sekret Johna-Paula dopiero po jego odejściu z tego świata?
Być może prawda nigdy nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie dziwne zachowanie mężczyzny. Być może wówczas dalej byliby idealną rodziną, troszcząca się o materialne rzeczy, o działalność w szkolnym komitecie, o plan emerytalny. Być może.

Cecilia to nie jedyna bohaterka powieści Moriarty. Autorka zdecydowała się wprowadzić do historii jeszcze dwie rodziny, a mianowicie Tess Curtis, młodą matkę i rzutką bizneswoman, która prowadzi wraz z mężem i kuzynką odnoszącą sukcesy na rynku firmę reklamową. Tę kobietę również spotykamy na jej życiowym zakręcie. Okazuje się bowiem, że jej mąż zakochał się we wspólniczce i razem planują przyszłość. Oszołomiona Tess, przytłoczona nie tyle bolesną zdradą męża co kuzynki, z którą od lat były nierozłączne, wyrusza wraz z synem do swojej matki, do Sydney. Tu spotyka swoją szkolną miłość, Connora, który nosi na sobie straszne piętno.

Moriarty przedstawia nam również złamaną przez życie Rachel, która dwadzieścia osiem lat temu straciła swoją ukochana córkę, Janie. Jej mordercy nigdy nie odnaleziono, ale Rachel doskonale wie, kto jest sprawcą – Connor Whitby, niegdyś księgowy, obecnie nauczyciel wychowania fizycznego. Kobieta codziennie wraca pamięcią do dnia, w którym życie nastolatki zostało brutalnie przerwane. Codziennie też patrzy w twarz mordercy jej córki, bowiem pracują razem w szkole. Teraz, gdy po latach odnalazła starą kasetę, która może stanowić przełom w śledztwie, liczy na to, że sprawiedliwość w końcu zatriumfuje.
W jaki sposób te pozornie odrębne historie splatają się ze sobą? Odpowiedzi należy szukać w powieści „Sekret mojego męża”, kolejnej już pozycji z serii „kobiety to czytają!”. Śmiem twierdzić, że przyjemność z lektury tej książki odnajdą nie tylko kobiety. Choć autorka podjęła ryzyko wprowadzenia do fabuły całej plejady bohaterów, to jednak splotła ich losy w misterną sieć, w której nie mogło zabraknąć żadnego z elementów. I choć chwilami zbyt dużo jest słów, choć wolałabym piękno prostoty zamiast nic nie wnoszących opisów czy rozmyślań, to bez wątpienia Moriarty stworzyła książkę wyjątkową, poruszającą serca, dusze i … sumienia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę. Zaintrygowała mnie od samego początku, kiedy tylko o niej usłyszałam. Może kiedyś wpadnie też w moje ręce... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam - książka jest daleka od banalnych opowieści, aż kipi w niej z emocji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Justyno, po takiej dawce informacji, bardzo ciekawych, intrygujących, będę jej czytelniczką. Dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.