Facebook Google+ Twitter

Sekretarz ambasady Korei Północnej usiłował wywieźć 26,5kg złota

Północnokoreański oficjel usiłował wywieźć złoto o wartości przekraczającej 1,5 mln dolarów. Przemyt skonfiskowano w czwartkowy wieczór na lotnisku w Bangladeszu, gdzie bagaż podręczny urzędnika został poddany rutynowej kontroli.

Sztabki złota Agnico-Eagle.By Agnico-Eagle (Agnico-Eagle Mines Limited) [CC0], via Wikimedia Commons / Fot. Agnico-EaglePółnocnokoreański oficjel usiłował wywieźć złoto o wartości przekraczającej 1,5 mln dolarów. Przemyt skonfiskowano w czwartkowy wieczór (5 marca) na lotnisku w Bangladeszu, gdzie bagaż podręczny urzędnika został poddany rutynowej kontroli.

Władze w Bangladeszu potwierdziły, że zamierzają wystosować zarzuty przeciwko Son Young-namowi, pierwszemu sekretarzowi ambasady Korei Północnej w Dhace, w związku z odkryciem w jego rzeczach osobistych ponad 26,5 kg (59 funtów) przemycanego złota.

"Upierał się, że jego bagaże nie mogą być skanowane, ponieważ posiada czerwony paszport i korzysta z immunitetu dyplomatycznego" - brytyjski "Independent" cytuje Moinula Khana, dyrektora generalnego departamentu odprawy celnej dla klientów lotniska w Dhace.

Północnokoreański dygnitarz wykłócał się o uznanie jego racji przez cztery godziny. W końcu pierwszy sekretarz poddał się i pozwolił na przeszukanie bagażu przez pracowników międzynarodowego portu lotniczego Hazrat Shahjalal w Dhace. Zaskoczeni celnicy znaleźli i skonfiskowali ozdobne wyroby i sztabki ze złota, o wartości około 1,5 mln dolarów. Przepisy w Bangladeszu pozwalają na wwiezienie złota o maksymalnej wartości zaledwie 1282 dolarów.

"To co zrobił jest poza normami dyplomatycznymi" - powiedział dyrektor Khan, dodając, że sytuacja była "oczywistym przypadkiem przemytu." Służby celne zainicjowały proces o przestępstwo natury kryminalnej przeciwko sekretarzowi Young-namowi. Zgodnie z Konwencją Wiedeńską oficjel został zwolniony w piątek wieczorem. Moinul Khan potwierdził, że poinformowano rząd Korei Północnej oraz zostaną podjęte dalsze działania przez kanały rządowe.

Pierwszy sekretarz ambasady Korei Północnej miał sporo szczęścia, że przygoda w Bangladeszu skończyła się na krótkim zatrzymaniu. W tym kraju łatwo o wyrok skazujący nawet za obrót bitcoinami, zaś więzienia są typowym azjatyckim koszmarem. Niemniej pan Young-nam musi liczyć się z zainteresowaniem ze strony wymiaru sprawiedliwości swojej ojczyzny, gdzie pobłażliwość jest w podobny sposób właściwa tylko lokalnym baśniom i podaniom ludowym.

źródło: Independent

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.