Facebook Google+ Twitter

"Sekrety", czyli jak kobieta przeżywa kryzys

„Sekrety” to obraz kryzysu wieku średniego - tym razem spojrzenie z perspektywy kobiety. Bohaterką filmu jest Julie, która pozornie ma wszystko co potrzebne do szczęścia, ale żyje w poczuciu niespełnienia.

Materiały dystrybutora / Fot. "Sekrety"Pomimo iż producentem filmu jest Jan Sverak, obraz odbiega od wizerunku typowej czeskiej komedii. Brakuje prawdziwie czarnego humoru, film skłania się ku szczęśliwemu końcowi, a główna bohaterka śni na jawie. Za nowe oblicze czeskiego kina odpowiada Alice Nellis, która podjęła się reżyserowania „Sekretów”. Sprawiła, że film utracił realizm na rzecz poetyckości oraz skupił się na przeżyciach wewnętrznych.

„Sekrety” pokazują jeden dzień z życia będącej po czterdziestce Julie. To pozornie sielankowy obrazek. Kobieta ma wspaniałego męża, dorastającą córkę, a jakby tego było mało – właśnie wspólnie kupili nowe mieszkanie. Julie uświadamia sobie, że brakuje jej jedynie pianina i w poszukiwaniu go przemierza praskie ulice.

Wędrówki te są tylko pretekstem do ukazania więzów krępujących Julie. Kobieta zrywa z młodym kochankiem, nawiązuje nową relację z córką i poznaje tajemnicę męża. Czy jeden dzień sprawi, że Julie przestanie szamotać się w poczuciu bezradności, uwolni od frustracji i poczuje wartościowa?

Film zachwyca pięknymi kadrami. Oczami bohaterki widzimy pozornie nieważne sytuacje. Oto staruszce ucieka z wiatrem torebka foliowa, którą po chwili podaje jej dziewczyna jeżdżąca na rolkach. Widza porusza także obraz pary tańczącej na środku skrzyżowania między przejeżdżającymi samochodami. Wszystkiemu towarzyszy niezwykła muzyka Niny Simon. Nic dziwnego, że obraz Nellis został nagrodzony trzema Złotymi Lwami.

W „Sekretach” nie zobaczymy plejady czeskich gwiazd. Rolę Julie powierzono Ivie Bittovej, prawie nieznanej polskim widzom. Świetnie odnajduje się jako odtwórczyni postaci sfrustrowanej czterdziestolatki, tłumiącej w sobie emocje. Męża Julie gra Karel Roden, zaś kochanka – Ivan Franek, jednak ich kreacje są całkiem przeciętne.

„Sekrety” to nie obraz wybitny, ale wyróżnia się wśród zalewu komercji. Warto poświęcić półtorej godziny na poetycką opowieść urzekającą wspaniałą muzyką i zastanowić się, czy nam przypadkiem też życie nie przecieka przez palce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Przyjemne. Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

mnie nie zachwycił, jest niespójny

Komentarz został ukrytyrozwiń

...i w Teleekspresie mówili o tym :)))

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.