
O życiu dyktatora powstało już wiele publikacji i wiele osób o tym już opowiadało. Tym razem ciekawostki z życia Kadafiego w dzienniku "Metro" przywołuje 65-letni Polak, który przez lata był kucharzem w jednej z rezydencji libijskiego przywódcy.
Czy Muammar al-Kadafi podzieli los Ceausescu?Luksusowe meble, kosztowne dywany, klimatyzacja - takie udogodnienia posiadały namioty Kadafiego. Do tego dochodziły supernowoczesne kuchnie, wyposażone w najlepszy sprzęt, jakiego nie miały najlepsze restauracje francuskie. Kadafi ma bowiem manię czystości, a także bezpieczeństwa - obawia się zamachów na swoje życie.
Potrawy i napoje przeznaczone dla dyktatora sprawdzali specjalni testerzy. Podczas każdej podróży ochraniały go karawany aut i ok. tysiąca ochroniarzy. Co ciekawe, wśród jego ochrony większość stanowią... kobiety! Nazywane przez dyktatora Amazonkami, wyszkolone w sztukach walki, strzelaniu i ochronie, w każdej chwili gotowe były oddać za swojego przywódcę życie. Niektóre z nich podobno były także jego kochankami...
Na organizowane w rezydencjach Kadafiego orgiach sprowadzano kobiety z całego świata. Dyktatorowi szczególnie zależało na tym, by były tam obecne przedstawicielki wszystkich ras. Atrakcjami tych był spotkań były: szampan z Francji, słodycze z Belgii, wina z Włoch i... narkotyki z Kolumbii.
Kadafi: Libia to ważny partner ZachoduPolski kucharz stwierdza też, że o Kadafim mówiło się, iż to psychopata w ataku szału zdolny nawet zabić. O swoim odejściu z pracy kucharz powiedział: "Z roku na rok co raz bardziej docierało do mnie, że pracuję dla groźnego satrapy, który cały kraj i jego mieszkańców traktuje jako swoją prywatną własność, okradając swój naród".