Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Gry > Seks i przemoc w grach komputerowych

Pozycja materiału w rankingach:

2360 miejsce

Dział: Gry

Ocena: 0pkt

Oceń:

Seks i przemoc w grach komputerowych


Słońca coraz mniej, zdecydowanie więcej deszczu; zaraz mamy wrzesień - każdy gracz wie, że to pora sprzyjająca włączeniu komputera. Gramy od najmłodszych lat. Pytanie tylko, czy wszystkie gry są bezpieczne?

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. APPNa początku lat osiemdziesiątych narodziła się jedna z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych firm w branży komputerowej rozrywki, czyli Sierra Entertainment. Firma młodego małżeństwa, Kena i Roberty Williams, stworzyła wiele niezapomnianych tytułów, m.in. "Police Quest", "Space Quest", "Quest for Glory" czy też flagowy produkt, serię gier "King's Quest". Mimo to, właśnie Larry Laffer, czterdziestoletni mężczyzna z wygniecioną marynarką i zapadniętą klatką piersiową, pojawiającą się łysiną oraz złotym łańcuchem na szyi, wywołał za oceanem prawdziwy skandal.

Gra "Leisure Suit Larry 1 - In the Land of the Lounge Lizards" przede wszystkim szokowała i zawstydzała. Twórca Larry'ego, Al Lowe, przedstawił społeczeństwu amerykańskiemu bohatera o dość kontrowersyjnych poglądach: nie obchodziła go bowiem w ogóle walka o sprawiedliwość czy równouprawnienie, lecz tylko podboje seksualne.

Co nie spodobało się Amerykanom? Nigdy przedtem w branży komputerowej rozrywki - przeznaczonej dla dzieci i młodzieży - nie pojawił się na tak dużą skalę temat seksu. Gracz od tej pory mógł porozmawiać z ekshibicjonistą, kupić prezerwatywę, pobawić się nadmuchaną lalką, spędzić noc z prostytutką i nabawić się choroby wenerycznej.

Po ośmiu miesiącach od daty premiery, gra znalazła się na liście najlepiej sprzedających się pozycji w Stanach Zjednoczonych.

W ciągu kilku ostatnich lat przemysł gier komputerowych zdecydowanie postawił na coraz bardziej odważne i kontrowersyjne pomysły. Wystarczy wspomnieć tutaj o takich tytułach jak seria "Grand Theft Auto", "Lula: The Sexy Empire", "Lula 3D", "3D Sex Villa", "The Partners" czy serie gier "Singles" i "The Sims".

Czy rodzicie i ich pociechy mogą bez żadnych obaw o przykre doświadczenia poruszać się po tym rynku, który przedstawia bardzo często małoletniemu graczowi świat pełen przemocy i seksu?

"Wiedźmin" dozwolony od lat 18

- Na rynku gier komputerowych nastąpiło precedensowe zdarzenie – europejscy twórcy i wydawcy gier sami dobrowolnie poddali się auto-cenzurze i stworzyli system klasyfikacji wiekowej, Pan European Game Information (PEGI - przyp. red.) - mówi Michał Madej, główny projektant gry "Wiedźmin". Ogólnoeuropejski system klasyfikacji gier, to nowy system oceny gier komputerowych, który ma chronić osoby niepełnoletnie przed grami o nieodpowiedniej treści dla ich grupy wiekowej. - Nie zostało to narzucone ani przez państwa, ani inne organizacje. System ten pozwala nabywcom, w tym rodzicom, bardzo łatwo zorientować się dla kogo przeznaczony jest produkt - wyjaśnia Madej.

System PEGI spotkał się z bardzo pozytywną reakcją Komisji Europejskiej - uznała ona, że jest to modelowy przykład ochrony nieletnich. Może by tak się nie stało, gdyby nie ogromny wkład czołowych producentów konsol komputerowych, takich jak Playstation, Xbox i Nintendo, oraz wydawców i dystrybutorów gier.

Wouter Hädicke z Pan European Game Information opowiada o procesie, przez jaki przechodzi każda gra: - PEGI, to naprawdę dobrowolny system - oceny gier komputerowych są wystawiane przez samych twórców, więc przybiera to formę samooceny. Po przejściu gry, tester korzystając z internetu odpowiada na szereg pytań, po czym ocena zostaje automatycznie przydzielona.

Zaproponowane oceny są następnie sprawdzane przez zespół NICAM (Netherlands Institute for the Classification of Audiovisual Media - Holenderskiego Instytutu Klasyfikacji Mediów Audiowizualnych, ściśle współpracującym między innymi z holenderskim Ministerstwem Edukacji, Kultury i Nauki - przyp. red.). Na końcu procesu produktowi przyznawana jest licencja, która pozwala na używanie specyficznego logo i odpowiedniej adnotacji na grze - mówi Wouter Hädicke.

"Wiedźmin", to pierwsza polska dojrzała gra komputerowa. Czy w takim razie bez obaw możemy pokazać ją dwunastoletniemu dziecku lub kupić dojrzewającemu potomstwu? Ocena psychologa na stronie www.gry-online.pl, gdzie możemy m.in. znaleźć Poradnik dla rodziców o grach komputerowych, jest jednoznaczna: "Gra o bardzo dużym nasyceniu brutalnością, dla osób dojrzałych, o ukształtowanej osobowości, którzy odróżniają rzeczywistość od wirtualnego świata gry. Gra dla osób mających potrzebę uwolnienia energii i agresji w bezpieczny sposób, chcących wyżyć się, nie czyniąc nikomu krzywdy i którzy mają zapotrzebowanie na mocne wrażenia. Przemoc stanowi o sensie gry i jest przedstawiona realistycznie. Widok krwi jest realistyczny i stanowi ilustrację podejmowanych przez gracza działań. Agresja odnosi się w szczególności wprost do dokładnie odwzorowanych postaci ludzkich. Uwaga, w grze występują wulgarne lub obsceniczne treści oraz elementy szeroko pojętej erotyki. Zdecydowanie niezalecana dzieciom i młodzieży o dopiero budującej się osobowości lub ludziom wrażliwym na wyobrażenie krzywdy i krwi".

- "Wiedźmin" przestrzega te kryteria klasyfikacji, i jest grą przeznaczoną dla dojrzałych odbiorców. Nasza firma – tak samo jak i inni twórcy, wydawcy oraz sklepy, niestety, ale nie ma kontroli nad tym, kto i dla kogo kupuje gry - mówi Michał Madej. - System PEGI pozwala jednak rodzicom świetnie zorientować się czy dana gra jest dla ich dzieci i to do nich należy decyzja o jej kupnie - tłumaczy dalej Madej.

W jaki sposób można skorzystać z systemu PEGI?

Wystarczy wejść na stronę www.pegi.info, a następnie w celu sprawdzenia klasyfikacji określonej gry wybrać zakładkę "Szukaj gry". Po znalezieniu konkretnego tytułu, rodzic jest w stanie sprawdzić m.in. ograniczenia wiekowe lub obejrzeć piktogramy, które objaśniają czy gra zawiera elementy przemocy lub wulgarny język, informują również o tym czy w grze pojawia się nagość, zachowania seksualne, narkotyki, dyskryminacja i hazard.

- Ja osobiście uważam, że rodzice aktywnie włączając się w rozrywkę dziecka i komentując treść mogą zezwolić na gry „dla dorosłych”, bez szkody dla swoich pociech. Wręcz przeciwnie, gry mogą wprowadzać wiele elementów dorosłego świata w sposób dużo bezpieczniejszy i kontrolowany. Tworząc "Wiedźmina", punktem wyjścia dla nas była oczywiście proza Andrzeja Sapkowskiego, który celnie zauważa, że jedną z najsilniejszych sił motywujących wszystkich do działania jest właśnie pożądanie, a ludzie na co dzień nie mówią językiem literackim... - podsumowuje Madej.

W jaki sposób rodzice mogą ustrzec swoje dziecko przed treściami nieodpowiednimi dla jego grupy wiekowej? Dr Jerzy Szeja, Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Badania Gier, ma podobne zdanie, co Michał Madej. Stawia na aktywne włączanie się rodzica w wirtualną rozrywkę dziecka: - Najlepiej, aby spędzali dużo czasu ze swoimi dziećmi, uczestnicząc też w ich rozrywkach. Jeśli znamy dane filmy czy programy telewizyjne, potrafimy wskazać dziecku, które z nich są właściwe, a które nie. Podobnie z grami komputerowymi. Niestety wielu rodziców nie ma na to czasu. Mogę powiedzieć, że jak się nie ma czasu dla dziecka, to tak naprawdę nie ma się na nie wpływu, a jakiekolwiek zabranianie jest nieskuteczne i często prowadzi do skutków wręcz odwrotnych od zamierzonych.

Stymulujące gry...

O popularności bardzo dobrych gier i tych wpływających stymulująco na gracza świadczą m.in. listy bestsellerów popularnych sklepów czy magazynów branżowych: w najświeższym zestawieniu za ostanie półrocze, które przedstawił Wiadomościom24.pl salon Empik takie tytuły jak "GTA IV", "Assassins Creed", "Wiedźmin", "GTA San Andreas" plasują się kolejno na 1., 2., 3., 4. i 10. miejscu. Od momentu premiery do chwili obecnej gra "Wiedźmin" zdobyła 71 nagród. Na stronie internetowej magazynu "Click!", który przeznaczony jest głównie dla nastolatków, od kilku lat wśród 13 najlepszych pozycji pojawia się "Grand Theft Auto: Vice City".

Dr Jerzy Szeja uważa, że gry komputerowe nie są wolne od treści pornograficznych. Czy zatem gry komputerowe wpływają stymulująco na młodego człowieka w takim samym stopniu, jak filmy? - Nauka nie dała na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Natomiast ze sporym uogólnieniem i - niestety - uproszczeniem możemy powiedzieć, że różne media wpływają różnie na różnych ludzi. Na pewno młody człowiek jest statystycznie bardziej podatny na wpływ, niż starszy. Ale statystyka to dziedzina pomiaru, którego wyniki trzeba stosować bardzo ostrożnie. Np. wszyscy znamy starsze panie, które wydarzenia seriali traktują jak rzeczywiste. Aktorzy grający role lekarzy dostają od nich listy z prośbami o poradę lekarską. A to się prawie nie zdarza wśród młodych ludzi. Czyli młodzież potrafi rozróżnić fikcję od rzeczywistości - tłumaczy dr Szeja.

I dodaje: - Inną sprawą jest stymulacja erotyczna, czyli pobudzenie (podniecenie) lub przyjemność natury erotycznej. Wystarczy porównać ogromną liczbę filmów pornograficznych z niewielką liczbą gier komputerowych o zabarwieniu erotycznym. To trochę tak, jak w produkcjach Hollywoodu - przemoc jest rzeczą spotykaną na każdym kroku, ale scen erotycznych jest dużo, dużo mniej. Z drugiej strony w pornografii zdecydowanie przeważają zdjęcia czy filmy analogowe. Ludzie są wzrokowcami i o ile część z nich będzie z zainteresowaniem patrzyła na sceny erotyczne z udziałem żywych aktorów, to podobne sceny wykonane w technice animacji komputerowej nie cieszą się takim powodzeniem.

Strony internetowe, które powinni odwiedzić rodzice lub opiekunowie niepełnoletniego gracza:

Poradnik dla rodziców o grach komputerowych - www.gry-online.pl - serwis pozwala rodzicowi w prosty sposób sprawdzić, czy gra, którą kupi swojemu dziecku, będzie dla niego odpowiednia i nie zawiera nie odpowiednich treści. Na stronach serwisu skategoryzowano 3899 gier wydanych w Polsce, do 3628 pozycji przygotowano opinie psychologa.

Polskie Towarzystwo Badania Gier - http://ptbg.org.pl - towarzystwo skupia przede wszystkim naukowców i studentów, zajmujących się w szczególności grami RPG i grami komputerowymi. Jego celem jest promowanie wiedzy o grach zarówno w ujęciu praktycznym, jak i teoretycznym.
Jakub W. Świętochowski OFFline profil autora

Autor: Jakub W. Świętochowski

Napisz do autora

Artykuły (16) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Jestem praktykantem Wiadomości24.pl

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 15

Sortuj komentarze:

Jakub W. Świętochowski 18.08.2008 12:41

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 10

Może nie tak z TZDW. Ostatnio w Rosji nastolatek zabił rówieśnika, bo ten ogrywał go w Counter Strike. Gdyby rodzice w zachowaniu dziecka dostrzegli, że potrafi być agresywny wobec kolegów po przegranej partycje, prawdopodobnie nie doszłoby do tragedii. To było brutalne morderstwo.

Zgadzam się z Bubu. Pierwszy komputer miałem w wieku 6 lat. Od tego czasu minęło 16 lat. Nie stałem się ani mordercą, ani jakimś zboczeńcem.

Dziś byle jaka sytuacja potrafi sprowokować człowieka.

Natali-K: zapoznaj się z rynkiem gier komputerowych, prześledź kilkanaście egzemplarzy magazynów branżowwwych, porównaj okres wakacyjny z tym już, kiedy deszczyk ostro siąpi, sprawdź, jakie gry się pojawiają i jakie mają wzięcie, porozmawiaj zz graczami na forach, sprawdź dodatki do gier (jakie rozszerzenia oferują; mówię tutaj o rozszerzeniach merytoryczno-erotycznych :)), poprzeglądaj fanowskie arty i inspiracje czy nawet składnie, stylistykę i slang graczy - jeśli zrobisz to wszystko, zobaczysz jak wygląda ten rynek od środku. Ja się temu stale przyglądam. Akurat ta branża rozrywkowa - może jak żadna inna - pokazuje nam robudowany przekrój pokoleniowy i wiążące się z tym aspekty życia społecznego.

Może i z TZDW (cokolwiek to znaczy). Skróty same w sobie są puste. I dlaczego z TZDW?

Ja jestem spokojnym człowiekiem i nie chcę tutaj brnąć w regułę Puszkina o przekrzykiwaniu się. Bo to już dyskusja dla dyskusji, a nie dla tematu.

Spójrz tylko na Twój Woodstock: temat dobry, ironia dobra (to, co lubię), a tak trochę pierwszy akapit, jak ktoś już zauważył, podciągnięty pod "Fakt" - w magazynie "Press" był kiedyś ciekawy tekst o tabloidowym dziale TZDW.

Jesli chodzi o same gry, trudno zająć jakieś konkretne stanowisko, więc jestem neutralny. Przez 16 lat siedzenia w grach komputerowych zdążyłem zaobserwować wiele niepokojących zjawisk. I widziałem też kilka nieciekawych scen, które - tak myślę - były skutkiem ubocznym giercowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 18.08.2008 12:20

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 13

Zgadzam sie, ze duzo zalezy od samego gracza oraz od tego, jak wyglada jego swiat na co dzien. Ja gram od dziecka, moj brat tez (moze nie w gry w ktorych byly sceny gwalcenia, ale wszelkie watki satanopodobne w grach przerabialismy) i chyba szczegolnie spaczeni nie jestesmy... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natalia Klimczak 18.08.2008 12:13

Ocena: Ocena pozytywna 10 Ocena negatywna 12

Tak zwany TZDW

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Grzesiak 18.08.2008 12:09

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 15

To czy gra jest niebezpieczna zależy tylko i wyłącznie od gracza. Ja pierwszy kontakt z grami komputerowymi miałem w wieku pięciu lat jeszcze za czasów Atari. Do dzisiaj lubię pograć jak jest np. brzydka pogoda. Grałem już w przeróżne tytuły łącznie z tymi najbardziej kontrowersyjnymi typu Grand Theft Auto, które niby tak stymuluje do zabijania, gwałcenia i kradzieży. Co ciekawe nikogo nie zabiłem, nie okradłem, nie próbowałem porwać taksówkarza itp. Tak więc zrzucanie tego, co złe na gry komputerowe czy filmy jest próbą zamiatania problemów pod dywan zasłaniając się tym, że to przecież media i internet są złem, które popycha do występku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 18.08.2008 11:29

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 16

Gry są niebezpieczne. Ich producenci ostrzegają na przykład o możliwości wystąpienia ataku epilepsji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.