Pozycja materiału w rankingach:
"Zatrudnimy modelki, hostessy i studentki do pracy na internetowym Video-czacie na stanowisku chat performer". Dający ten anons miał niewygórowane wymagania: szukał śmiałej, uśmiechniętej dziewczyny powyżej 18 lat, która zna podstawy obsługi komputera i choćby w podstawowym zakresie język angielski.
Siedziba mojego przyszłego pracodawcy mieści się w biurowcu. Na drzwiach naklejka z logo firmy. O umówionej godzinie pukam, ale drzwi są zamknięte. Klops - myślę, nici z pracy. Ktoś spogląda na mnie przez judasza. Po chwili drzwi otwiera wysoka szatynka. Zaprasza do środka i prowadzi do czerwonego stolika, na którym stoi laptop. Biały pokój jest podzielony na kilka części, wejście do każdej z nich zasłania bordowa kotara. Jest duszno i gorąco, zza zasłon dobiegają kobiece szepty i śmiechy.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Krzysztof Kwaśniowski 19.09.2007 19:59
heheh...mnie to nawet nie bulwersuje tylko smieszy ze ludzie potrafia za takie pieniadze robic takie rzeczy...najbardziej mi sie spodobalo "W tym tygodniu już zarobiłam 500 zł - cieszy się. - A po angielsku znam tylko kilka słów"...
Lucyna Rozlatowska 16.09.2007 22:43
Szczerze mówiąc jestem w szoku...chociaż po książce "czarodziejki.com" już nic nie powinno mnie szokować...
Agata Pańczyk 16.09.2007 21:38
Podoba mi się. ;-) Taki bardzo fachowo-obywatelskie podejście... Szkoda, że nie pisane przez DO.
Co mnie uderzyło (omijam aspekt moralny) dziewczyny dostają 5 zł/godz. Minuta rozmowy z nimi kosztuje.... 6 dolarów. Paradoks.
Drogie łodzianki - polecam inną pracę - ulotki. Tyle samo przerwy, takie same wypłaty. Na początku. Potem mają wzrosnąć, jak u Was. Praca dowartościowuje, przechodnie przemili. ;-) Uśmiechaj i ignoruj ich!
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +7377)