Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10549 miejsce

Seks na żywo - jak łodzianki kuszą Amerykanów za 6 dolców na minutę

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2007-09-16 21:18

"Zatrudnimy modelki, hostessy i studentki do pracy na internetowym Video-czacie na stanowisku chat performer". Dający ten anons miał niewygórowane wymagania: szukał śmiałej, uśmiechniętej dziewczyny powyżej 18 lat, która zna podstawy obsługi komputera i choćby w podstawowym zakresie język angielski.

Postanowiliśmy jednak sprawdzić dokładniej, co kryje się pod tym ogłoszeniem.

Nie trzeba się rozbierać


Miły damski głos zaprasza mnie na spotkanie rekrutacyjne.
- To ciekawa i przyjemna praca - zapewnia.
- Ale co właściwie robi chat performer? Pilnuje, żeby uczestnicy takiej internetowej rozmowy nie używali obraźliwych słów? - pytam naiwnie.
- Po prostu rozmawia z uczestnikami wideokonferencji. Musi to robić tak, żeby mieć jak najwięcej rozmówców.
- Ale nie trzeba się chyba rozbierać?!
- Najlepiej gdybyś mogła przyjść do nas i wszystko sama zobaczyć.

Zdjęcie ilustracyjne, nie przedstawia bohaterek reportażu / Fot. AKPASiedziba mojego przyszłego pracodawcy mieści się w biurowcu. Na drzwiach naklejka z logo firmy. O umówionej godzinie pukam, ale drzwi są zamknięte. Klops - myślę, nici z pracy. Ktoś spogląda na mnie przez judasza. Po chwili drzwi otwiera wysoka szatynka. Zaprasza do środka i prowadzi do czerwonego stolika, na którym stoi laptop. Biały pokój jest podzielony na kilka części, wejście do każdej z nich zasłania bordowa kotara. Jest duszno i gorąco, zza zasłon dobiegają kobiece szepty i śmiechy.

- Mam na imię Basia, jestem kierowniczką. Pokażę ci, na czym polega ta praca. Basia obraca laptop monitorem w moją stronę. Jesteśmy na stronie "flirt4free" (darmowe flirtowanie). Na ekranie blondynka w bieliźnie pręży się i wygina. Siedzi na wielkim łożu, w tle widać... kotarę łudząco podobną do tych, które zobaczyłam przy wejściu. Na monitorze wyświetlana jest treść rozmów, które dziewczyna ochoczo prowadzi z uczestnikami czatu. Nie są zbyt górnolotne: - Jesteś piękna. - Dzięki, kotku. - Ale z ciebie laska. - Wiem, kochanie. - Pokaż nogi, nachyl się, mam na ciebie ochotę itd.

Dziewczyna uśmiecha się zachęcająco, wije na łożu, odrzuca włosy, posyła zalotne uśmiechy, ale odpowiada tylko na wybrane pytania. Co pewien czas, za pomocą pilota, prowokująco kieruje oko internetowej kamery na poszczególne części swojego ciała. Kusi, wabi i podkręca atmosferę - tak przebiega ta "wideokonferencja".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Julia Kaźmierczk
  • Julia Kaźmierczk
  • 27.12.2011 16:39

jnjhynyhm,iujm

Komentarz został ukrytyrozwiń

heheh...mnie to nawet nie bulwersuje tylko smieszy ze ludzie potrafia za takie pieniadze robic takie rzeczy...najbardziej mi sie spodobalo "W tym tygodniu już zarobiłam 500 zł - cieszy się. - A po angielsku znam tylko kilka słów"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szczerze mówiąc jestem w szoku...chociaż po książce "czarodziejki.com" już nic nie powinno mnie szokować...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podoba mi się. ;-) Taki bardzo fachowo-obywatelskie podejście... Szkoda, że nie pisane przez DO.

Co mnie uderzyło (omijam aspekt moralny) dziewczyny dostają 5 zł/godz. Minuta rozmowy z nimi kosztuje.... 6 dolarów. Paradoks.

Drogie łodzianki - polecam inną pracę - ulotki. Tyle samo przerwy, takie same wypłaty. Na początku. Potem mają wzrosnąć, jak u Was. Praca dowartościowuje, przechodnie przemili. ;-) Uśmiechaj i ignoruj ich!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.