Facebook Google+ Twitter

Seks przyszłości czy teraźniejszości?

Profesor Zbigniew Lew-Starowicz w noworocznym numerze "Wprost" próbuje przybliżyć nam jak może wyglądać w przyszłości życie seksualne ludzi. Czy jednak nie opisuje on nam teraźniejszości?

Czy dzisiejsi ludzie zachowali 100 proc. człowieczeństwa? Czy powoli zamieniamy się w cyborgi? Dość szybko pochłania nas świat internetowy. Obecnie w sieci możemy nie tylko znaleźć potrzebne nam informacje, opłacić rachunki czy dokonać zakupów. Możemy również prowadzić codzienne życie.

Życie seksualne

Profesor w swym artykule pisze "Wszystkiego o seksie będzie można dowiedzieć się w internecie. Za pośrednictwem sieci będziemy zawierać znajomości, tworzyć związki, szukać pomocy w sprawach intymnych." Dlaczego będziemy? Czy nie dzieje się tak już? Portale randkowe cieszą się coraz większą popularnością. Najbardziej znane to sympatia, be2 czy ilove.

Dzięki nim (a może raczej na nieszczęście) nie wychodząc z domu możemy odnaleźć swoją "drugą połowę", poznać ją i zdecydować się na dalszy związek, być może w realu. Oszczędzamy czas, a mężczyźni i pieniądze. W cyberświecie nie trzeba zapraszać kobiety na kawę aby porozmawiać, a jak już zdecydujemy się ją wypić to każdy parzy ją sobie sam.

Za pomocą internetu możemy również znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas intymne pytania. Psychologów i pseudo-psychologów, którzy tylko czekają aby nam pomóc jest więcej niż w realnym świecie. Ich obietnice rozwiązania wszystkich naszych problemów kuszą. Dodatkowym plusem jest również to, że kiedy się zwierzamy z najbardziej krępujących aspektów naszej seksualności, druga osoba nas nie widzi, nie rozpozna więc potem na ulicy, nie zobaczymy w jej oczach potępienia bądź zdziwienia.

Jesteś singlem, szukasz kogoś do trójkąta, jesteś znudzony swym dotychczasowym partnerem? Nic prostszego, wystarczy zalogować się na czacie dowolnego portalu społecznościowego. Jest w kim wybierać. Odważniejsi decydują się na cybersex poprzez skype. Nie musisz wstydzić się swoich najbardziej wyuzdanych myśli. Kiedy osiągniesz już zadowolenie, nie musisz parzyć kawy drugiej osobie, bądź zastanawiać się jak ją wyprosić. Wystarczy, że klikniesz przycisk "zakończ" i po sprawie. Kuszące?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Myślę, że nie tyle gorsze, co po prostu trudniejsze. Życie wymaga zaangażowania, dawania siebie. Internet daje, cokolwiek chcesz, jak chcesz i z kim chcesz. I co najważniejsze nie chce niczego w zamian. Cyber kochanka nigdy nie odmówi i nie będzie miała zastrzeżeń i oczywiście nigdy nie będzie bolała ją głowa. Życie ,,offline" mówi czasem boli, pewnie częściej niż głaszcze po głowie. Na tym według mnie polega ,, fenomen" internetu. Liczą się tylko potrzeby ,,moje" i tylko ,,moje".

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.01.2010 00:02

Sławo, ja to tylko mogę sobie wyobrazić........ :-))))))))))) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.01.2010 23:45

Ciekawie napisane, choć perspektywy (a może już rzeczywistość?...) straszne!.... 5* :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.