Pozycja materiału w rankingach:
Dlaczego ludzie bywają nieszczęśliwi? Co jest normą seksualną? Po co nam otwartość seksualna? Dlaczego trudno jest rozmawiać z partnerem o seksie? Czy istnieje kochanek idealny? Wywiad z seksuolożką, psychoterapeutką, Izą Żubrys.


Wracając do edukacji seksualnej - nie można uszczęśliwiać ludzi na siłę. Jeżeli ktoś chce czegoś się dowiedzieć, ma odwagę przyjąć wiedzę, która czasami jest trudna czy niewygodna, to sam znajdzie informacje. A jeśli ktoś nie chce wiedzieć niczego o życiu seksualnym, to się nie dowie, nawet jeśli będą obowiązkowe zajęcia. Jeśli ktoś nie chce wiedzy i czegoś nie przyjmuje do wiadomości, to znaczy że są w nim obszary, które nie są w stanie tej wiedzy przyjąć. Możemy się zastanawiać, co to jest, czy jakieś rygorystyczne wychowanie, czy poczucie grzechu, nieczystości, które dostał w rodzinie lub na religii, czy jakieś urazy seksualne.
Dlaczego o seksie jest trudno mówić, skoro nie jest tak trudno go mieć?
Zobacz także:
Artykuły
(75)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.47)
Wiek: 33 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarka Obywatelska 2006 wg internautów, obecnie na w24 nieaktywna.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tymek Wołodźko 21.01.2007 23:56
To oczywiście kolejny świetny artykuł Oliwii. Ciekawa tematyka i porządnie zrealizowany wywiad. : )
Mir Nalezińskí 17.01.2007 00:21
*Inna sprawa to sam język, niezwykle ubogi. Dla seksu mamy określenia albo wulgarne albo medyczne. Część par wypracowuje jednak * - i tak jest pewnie we wszystkich językach. Może ktoś zna jakiś język spoza światowych, choćby albański czy indonezyjski. Pewnie identyczne problemy.
Ciekawe językowe związki i wyrażenia mogą być w parach różnojęzycznych. Top moze być i zabawne, i podniecające... Rąbka tajemnicy mogłyby uchylić wrażliwe nasze panie, co to z p. Szymonem Gramocząsteczką miały (za)szczyt. Może jakiś wywiad z taką pania by ktoś zamieścił?
I co w tym moim pytaniu było niezwiązane z artykułem? Trzeba stawiać ciekawe pytania a nie tylko zaszyć się pomiędzy piłką (do metalu) a pokalami i przepraszać Autorkę za odbieganie. Na przyszlość proponuję nie odbiegać od tematu. Poruszyłem zagadnienie języka w omawianych kwestiach w sytuacji, kiedy dwie osoby jednak nie mówią doskonale jednym językiem - coś odbiegło od tematu? Uważam problem za ciekawy, a jak ktoś we wszystkimwęszy tylko grubiaństwa to bezsensownie się dopatruje.
Aluzję zrobiłem do Mola i pań, owszem nie po wersalsku, ale też nie po chamsku, zatem skąd to prawienie morału o Fakcie i o piwsku? W sytuacji, kiedy miliony Polaków jeżdżą po tych biednych dziewczynach, to moje aluzje nic nie zaostrzają sprawy. Internet ma pewnien minus niespotykany gdzie indziej - każdy (młody czy stary) może pleść banialuki (np. ja), a ktoś inny może pisywać co ślina przyniesie. Ktoś może nie zliczyć do 5 goli, a uprze się w jednym miejscu i wywali cały swój popisowy numer. Bo ma prawo. Prawo internetu. I dlatego poważni ludzie zwykle nie uczestniczą w tego typu wymianie zdań, bo zawsze znajdzie się jakiś mądrala, co to sądzi, że nie wiek czyni mędrcem. I jeśli na uczelni lub w firmie siedzi jak mysz pod miotłą, to na forum sobie może do kazdego pisać co żywnie mu się zamarzy.
Kolego - o Katyniu to nawet nie pamiętam, o co Ci chodzi i nie pamiętam swojego komentu - jak ktoś napisał 100 uwag to może pamięta wszystkie, zwłaszcza pozasportowe, ja nie mam takiej pamięci. I co ma inteligencja do przechowywania danych? Są inteligentni ludzie, co nie pamiętają wydarzeń sprzedparu dni. Jeśli się już w wyszukany sposób mówi adieu, to chyba zobowiązuje?
Autor usunął profil 16.01.2007 23:47
PS. Przepraszam Autorkę za odbiegnięcie w komentarzach od tematu. To już ostatni mój komentarz tutaj, bo dyskusja z Panem Mirosławem niebezpiecznie zmierza w kierunku bijatyki ad personam. Winnego nie chcę wskazywać, bo mogę być nieobiektywny.:)
Autor usunął profil 16.01.2007 23:42
Ależ się Pan obruszył. Obłudnikiem nie jestem.
1. Ja się zabrałem po pierwszym Pana "wybryku", ale zostawiłem grabki i łopatkę, więc wracam, a tutaj Pan Mirnal hula.:)
2. Argument o wieku uważam za poniżej przyzwoitego poziomu. Radzę pamiętać, że "broda mędrcem nie czyni". Zaczepki to płaskie, zwykle nie reaguję, dla Pana zrobię wyjątek.
3. Katynia z kontekstu nie wyrwałem i doskonale Pan o tym wie, bo jest Pan przecież człowiekiem inteligentnym.
4. Z tym szacunkiem to różnie bywa, na poziom piwa może Pan schodzić, nie mój to problem, ale Pański.
5.. W zdaniu o Molu nie podoba mi się to, o czym już napisałem. Co do myśli zawartej wcześniej, to jest ciekawa, ale nijak ma się do Mola. Taka prawda smutna.
Mir Nalezińskí 16.01.2007 23:24
A Pana jako obłudnika dokąd przyjmą? Walisz pan po palcach a na koniec serdeczne pozdrowienia? Do NIE z Panem...
Przecież jużeś Pan adieu napisał, stąd moje rozważania, inaczejbym nie śmiał...
O Gramocząsteczce napisałem cały artykuł i jakoś nikt od piwska nie wyzywał...
Młodyś Pan i na kontrowersję wokół swojej osoby jeszcze pan ze 30 lat poczekaj, bo na razie wyrwanie z kontekstu Katynia zalatuje co najmniej tabloidem.
A znasz Pan kogoś, kto nie zasługuje na szacunek? No poinformuj mnie, abym do poziomu piwa nie zszedł.
I co sie w tym jednym moim zdaniu o Molu nie podoba? Tylko stać na protest? A myśl zawarta wcześniej, to za trudna, aby pociągnąć z głową?
Autor usunął profil 16.01.2007 21:47
Ja rozumiem, że jakiś tam ułamek winy (za zarażenie wirusem) spoczywa na tych kobietach, ale po co przywoływać te kobiety, z zupełnie niezrozumiałego dla mnie powodu, w kontekście tego wątku? Czy Pana zdaniem te kobiety nie mają prawda do szacunku? Niewybredne żarty może Pan pozostawić na spotkanie z kolegami w knajpie przy piwsku. Tutaj mamy sferę publiczną, więc pewno normy powinny obowiązywać, chyba że uprawia Pan dziennikarstwo na poziomie "Faktu". Rozumiem, że Pan sobie być może ceni aurę kontrowersji wokół swojej osoby, ale to nie jest pierwsze nadużycie, którego się Pan tutaj dopuścił, a ja jestem tu aktywny od niedawna. Wcześniej jednak zapamiętałem Pana porównanie Katynia ze skandalem z obstawianiem meczów przez piłkarzy. Teraz wyskakuje Pan z kobietami zarażonymi śmiertelną chorobą. Pani Mirku, trochę więcej wyczucia, bo do "Faktu" Pana wezmą.;)
Pozdrawiam serdecznie!
Autor usunął profil 16.01.2007 21:33
Łeee, brzydko się Pan bawi. To się nazywa jechać po bandzie.
Mir Nalezińskí 16.01.2007 20:55
*Inna sprawa to sam język, niezwykle ubogi. Dla seksu mamy określenia albo wulgarne albo medyczne. Część par wypracowuje jednak * - i tak jest pewnie we wszystkich językach. Może ktoś zna jakiś język spoza światowych, choćby albański czy indonezyjski. Pewnie identyczne problemy.
Ciekawe językowe związki i wyrażenia mogą być w parach różnojęzycznych. Top moze być i zabawne, i podniecające... Rąbka tajemnicy mogłyby uchylić wrażliwe nasze panie, co to z p. Szyminem Gramocząsteczką miały (za)szczyt. Może jakiś wywiad z taką pania by ktoś zamieścił?
Autor usunął profil 16.01.2007 19:35
Panie Mirku, to zamyka możliwość dalszej dyskusji. Skoro mi się wydaje, to nic tu po mnie. Żegnam, adieu.
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)