Facebook Google+ Twitter

Seks w wydaniu francuskim. O "spowiedzi" Sophie Fontanel

Nieposłuszna swojej epoce Sophie Fontanel mówi "Abstynencja seksualna nie jest zarezerwowana dla ludzi Kościoła i dla brzydkich. Seks? Najwyżej sama z sobą." Czy tak ma wyglądać dzisiejsza emancypacja?

"Mam dość być ruchaną" oświadczyła znana francuska blogerka mody i felietonistka "Elle" Spohie Fontanel i autorka powieści "L'Envie"(tłumaczenie dosłowne: chęć, ochota) Głośno i bez wstydu ogłosiła światu swoją dziesięcioletnią abstynencję seksualną, co jest dla niej dowodem wyzwolenia się. Swoją książką, narobiła sporo hałasu w mediach i wywołała burzę wśród psychologów i seksuologów.

Autorka czyta fragmenty autobiograficzne swojej powieści / Fot. YoutubeSopie Fontanel, jest popularną dziennikarką, mieszka w eleganckim apartamencie w "dobrej" 8 dzielnicy, jeździ małym, drogim samochodem, jest zapraszana na pokazy mody, bywa na przyjęciach i w eleganckim świecie mody. "Basta z seksem. Mam tego dość!" oświadczyła mimo, że do niedawna pisała w felietonach o serialu Sex and the City, postanowiła teraz niejako płynąć pod prąd w swojej społeczności. W książce wykorzystuje i opisuje bardzo przekonywająco własne doświadczenia seksualne, a dopiero od 10 lat abstynencji, czuje się wolna, wyzwolona.

Społeczeństwo Francuskie kocha czytać, żartować i plotkować o seksie, i nie robi się tajemnicy z tego, kto z kim spał, byle dzieci zdrowe były. Przestały być tabu rozmowy o kochankach, skoku w bok, krótkim romansie, aferze miłosnej, przygodzie jednorazowej, opowiada się o nich w metrze, kawiarni czy przy winie. Sophie natomiast złamała tabu abstynencji seksualnej.

Od czasów hippisów "love and peace" albo Peace & Love, czasów tzw. rewolucji seksualnej, pigułki antykoncepcyjnej i tolerancji związków bez ślubu, seks przestał być intymnością. O seksie mówi się otwarcie, o tym jak, z kim i gdzie go się uprawia, opowiada się jak o każdej innej przyjemności i rozrywce. Seks przestał być "kopulacją w celu reprodukcji", stał się towarem na sprzedaż, który kipi zewsząd i spływa obficie na każdym kroku. Wszystko musi być seksy, prawie każda reklama, wystawa, okładka pisma. Erotyzmem i golizną okraszony jest prawie każdy film, a każda prezenterka czy piosenkarka a nawet osoba publiczna, musi lub chociaż powinna być atrakcyjna, seksualnie rzecz jasna. Nacisk społeczny jest duży, gdyż wszystko widziane jest przez seksualne okulary. To takie rycerskie przestępstwo mieć aferę erotyczną, dzięki której wprost zyskuje się sympatyków. Mężczyznom, którzy są "sexy" wybacza się wiele, a nawet wszystko. Taki Berlosconi, jest podziwiany za swe wyczyny erotyczne i wybacza mu się przy okazji inne sprawy. Clintonowi świat wybaczył, innym wybaczy również. Im więcej kochanek lub kochanków tym lepszy image, większa sława.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Europa i Europejczycy deklarują "A-seksualność", to prawda, przynajmniej w mediach. Alice Schwarce first feministka w Niemczech znów krzyczy o ograniczenie wolności seksualnej mężczyzn i...ażeby siedzieli w domu: przy żonach! A na ulice - wzorem Szwecji niech wyjdzie policja - i zbiera tam kobiety lekkich obyczajów! Czarna przyszłość maluje się na Zachodzie, gdyby świat nie tylko męski potoczył się marzeniami Alice Schwarze! Co do Franzusów znam niestety tylko jednego. Jest bardzo charmancki i... jak na moje odczucie - agresywny wobec "potencjalnej zdobyczy"...Kobiety!
Chyba faktycznie Pani Barbaro... opisała Pani raczej "Model Hollywodzki": - To raczej Amerykanki praktykują model "Zosi Samosi":)) A, nam mężczyznom i europejczykom tylko uczyć się OD NICH! Uczyć, i jeszcze raz podziwiać Je w ich Kunszcie Rzemiosła KOCHANIA i jeszcze raz UCZYć ;)) LOVE You SelF!Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i do tego ciekawe komentarze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Barbara obejrzyj w takim razie tzw. Krąg Nikostenesa z ok. 510 p.n.e a także wazy czerwonofigurowe słynnego Afektera 550-530 p.n.e. Zresztą wazy tebańskie korynckie i ateńskie z VI w p.n.e są bardzo rozpustne hi hi..

Komentarz został ukrytyrozwiń
graK
  • graK
  • 01.03.2012 12:27

W odcinku krzyżowym rdzenia kręgowego istnieje rdzeniowy ośrodek orgazmu, który jednak odbiera bodźce z... wyższych ośrodków korowych. Połączenie mechanizmów rdzeniowych z korowymi wyjaśnia wpływ czynników psychologicznych na osiągnięcie orgazmu lub jego brak (anorgazmia) w reakcji seksualnej. O co chodzi? A no o to, że odruchami seksualnymi człowieka tak naprawdę zarządza ośrodek położony w mózgu, a zasadniczymi bodźcami drażniącymi go, są nie tylko bodźce dotykowe, ale również: słuchowe, wzrokowe, węchowe i smakowe; czynniki psychiczne, takie jak: myśli, wyobraźnia, pragnienia.
Wszystko to ma dużo większe znaczenie u kobiet niźli u mężczyzn, dlatego obie płcie tak bardzo różnią się zdolnością ich odbioru.
Ale i u kobiet widoczne są różnice, bowiem jak wykazano, dzielą się one na 3 grupy:
1. wysokoestrogenne,
2. średnioestrogenne,
3. niskoestrogenne.
Pierwsza i trzecia grupa są najmniej liczne.

Do niedawna zasadniczym i kardynalnym błędem popełnianym przez autorów książek popularnonaukowych w dziedzinie seksu były autorytatywne stwierdzenia, że pewne sprawy powinny przebiegać tak, a nie inaczej. Jeśli przebiegają inaczej, to znaczy, że kobieta jest "gorąca" (pierwsza grupa) lub "oziębła" (grupa trzecia), co w potocznym języku znaczy odpowiednio: "ladacznica", "zimna ryba" albo już całkiem błędnie - "feministka".
A przecież te kobiety ze względu na poziom estrogenów są po prostu INNE!

Natomiast okres menopauzy jak również czas po jej zakończeniu wcale nie musi oznaczać oziębłości seksualnej (patrz wyżej - ośrodek w mózgu, jak również przypomnij sobie "Grona gniewu" J. Steinbeck’a).

Nie będę już przytaczać poglądów Zygmunta Freuda czy Davida Grahama Coopera, ponieważ każdy może je we własnym zakresie przestudiować. Uważam jednak, że warto uprzytomnić sobie, iż seks nie jest konieczny i że celibat nie jest zmorą lecz stanem, który może być bardziej wskazany szczególnie w sytuacji, kiedy pojawia się niekompatybilność standardów seksualnych partnerów, anormalne zachowanie nabyte w określonym kontekście społeczno-seksualnym lub głęboki konflikt. W takich przypadkach Ja musi zrezygnować z przyjemności szczytowania aby usatysfakcjonować potrzeby Super-Ego i w ten sposób zachować akceptowalną integralność osobowości.

Na koniec jeszcze tylko przypomnę w/w wspomnianego Johna Steinbeck'a: "Jednej tylko rzeczy jestem pewien: żaden człowiek nie ma prawa wtrącać się do cudzego życia. Każdy musi układać je sobie sam. Pomagać komuś, owszem, ale nie mówić mu, jak powinien postępować."

Pozdrawiam, gra.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@J.K. Komentarz perełka. Czekałam , kiedy ktoś zauważy , jak znakomicie ta Pani sprzedaje tajemnice swojej alkowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jurek Krainski
  • Jurek Krainski
  • 01.03.2012 08:07

Temat chrześcijańskiego postrzegania seksualności świetnie opisał (już dość dawno, bo tuż pod II wojnie światowej) mój ulubiony pisarz C.S.Lewis w swojej kapitalnej książce pt. „Chrześcijaństwo po prostu“.

W sieci znalazłem właśnie ten rozdział (5-ty z księgi 3-ej) i z przyjemnością go tutaj linkuję, jako polemikę, lub raczej konieczne uzupełnienie, czy wręcz „wyprostowanie” twierdzeń pani Fontanel.

Nawiasem mówiąc, jej wypowiedź: „Abstynencja seksualna nie jest zarezerwowana dla ludzi Kościoła i dla brzydkich. Seks? Najwyżej sama z sobą” jest nieporozumieniem, bo po pierwsze seks „tylko ze sobą” dalej jest seksem tylko w wypaczonej formie i nie ma nic wspólnego z seksualną „abstynencją”, a po drugie Kościół, czy może szerzej chrześcijaństwo, ani nie potępia seksu, ani nie rezerwuje sobie prawa do seksualnej „abstynencji" i nie uznaje jej wcale za „lepszą” w stosunku do harmonijnego życia seksualnego w związku małżeńskim.

Oczywiście chrześcijaństwo zaleca abstynencję w różnych sytuacjach, ale traktuje ją na równi z innymi rodzajami wstrzemięźliwości praktykowanymi w ramach cnoty umiarkowania...

Ale po co się wysilać, C.S. Lewis wyjaśnia całą sprawę o wiele lepiej. Co ciekawe, jego uwagi nie tylko się nie zdezaktualizowały, ale wobec postępującej rozwiązłości już nawet nie tylko młodzieży, ale wręcz dzieciarni, wobec zalewu internetową, łatwo dostępną pornografią, nachalnego promowania homoseksualizmu i bagatelizowania różnego rodzaju dewiacji seksualnych, jego teza o wypaczeniu popędu seksualnego tym bardziej się dzisiaj potwierdza.

Oto ten link:

http://www.slowoizycie.pl/04-4/04-4_lewis.html



Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Krystyna.N. Znakomity komentarz, świetnie uzupełniający temat. Dziękuję za obszerną, staranną wypowiedz.
Gdyby była nagroda za komentarz, to ten zasługuje całkowicie.
@ Wspaniałe jest wasze podejeście z humorem do wyczynu bohaterki artykułu. To sztuka, potrafić do wszystkiego podejść z uśmiechem i przymrużonym okiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Robert R. w istocie, widziałam w muzeum z największym zbiorem waz greckich takie sceny erotyczne na wazach, że pornografia dzisiejsza to pikuś.
@ Stefania N. tak i nie ;)), seks jest naszym instynktem samozachowawczym, ale , hihi, przeciwnie niż jedzenie, ten instynkt działa do pewnego wieku... a ta dziennikarka chyba go właśnie osiągnęła.;))))

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marlena
  • Marlena
  • 29.02.2012 11:59

Za przypomnienie jednego z doskonałych autorów aforyzmów Sztaudyngera stawiam Pani (Halina Krüsch Czopowi )najwyższa ocenę z możliwych , Spitzenklasse .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie czytałam l’Envie, nie mam prawa wypowiadać się o samej lekturze. Pozwolę sobie na kilka luźnych wywodów. Wczoraj przeczytałam trzy artykuły o autorce i jej książce. Wydaje mi się, że to, o czym pisze Sophie Fontanel nie jest seksem w wydaniu francuskim, ale w stylu współczesnego Hollywoodu albo skomercjonalizowanej globalnej wioski. Seks stał się towarem. Wszystko, co ma konotację seksualną, lepiej się sprzedaje. Dowodzą tego badania. Produkuje się więc reklamy na przykład czekolady, czy jogurtu, które sugerują, że wystarczy zjeść dany produkt, żeby przeżyć orgazm. Mój były szef z wydawnictwa, dla którego pracuję, żartował, że podręczniki do francuskiego też powinny być sexy, bo w przeciwnym razie nie będą się sprzedawać. Wiele osób wychowanych na takiej „papce” reklamowo – telewizyjnej podchodzi do życia w sposób mało refleksyjny. Dały się one wychować na idealnych konsumentów. Wytworzył się pewien model człowieka szczęśliwego. Jeśli ktoś się nie odnajduje w tej rzeczywistości, nie wpisuje się w ten model, odczuwa niepokój, bo reklamy nie przewidują takiej opcji.
Dziwi mnie jednak fakt, że to popularna dziennikarka „odkrywa Amerykę” i znajduje tylu klakierów. Pisząc dla Elle, sama w pewnym stopniu przyczyniała się do wypracowywania wspomnianego modelu.
Sophie Fontanel mieszka w Paryżu, a przecież stolica Francji jest miastem ludzi samotnych, niekoniecznie nieszczęśliwych. Kilka lat temu czytałam w jakichś statystykach, że co trzeci mieszkaniec Paryża żyje samotnie. Dziennikarka ta na pewno o tym doskonale wie.
Francuzi, których znam, są przywiązani do swojej wolności wyboru. Jeśli ktoś chce być z drugą osobą, to jest, a jeśli woli być sam, to nie ma problemu. Być może są środowiska, gdzie osoby samotne są skazane na ostracyzm, ale ja ich nie znam.
Sophie Fontanel pisze, ze przez długie lata w rozmowie z przyjaciółkami wymyślała sobie kochanków, żeby nie uchodzić za nienormalną. To ja współczuję jej przyjaciółek i jej przyjaciółkom też współczuję. Francuzi, których znam, nie zadają kłopotliwych zbyt osobistych pytań. Jeśli ktoś ma ochotę o czymś mówić, to mówi, jeśli nie chce, to nikt go do tego nie zmusza. Wścibstwo we Francji również jest brzydką wadą. W czasie kolacji u znajomych (pan jest wykładowcą uniwersyteckim, pani nauczycielką) ich gość architekt, który wypił za dużo, ujął moją dłoń, obejrzał dokładnie i zauważył, że nie mam biżuterii (sądzę, że miał na myśli obrączkę). Odpowiedziałam, że jestem z wykształcenia geologiem i lubię kamienie nieoszlifowane. Po kolacji moi znajomi stwierdzili, że jego zachowanie było nietaktowne.
Ciekawy artykuł, Basiu. Ja również zastanawiam się, czy książka w Polsce będzie mieć taką prasę jak we Francji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.