Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1625 miejsce

Seks za drinka albo doładowanie karty w telefonie komórkowym

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2007-03-23 14:34

Szybki seks w dyskotekowej toalecie w zamian za drinka lub doładowanie konta w telefonie komórkowym? Kieszonkowe, modne ciuchy lub odtwarzacz MP3 wynagrodzeniem za regularne spotkania o charakterze seksualnym? Tak. Niektóre młode łodzianki znalazły łatwy sposób na zarabianie na własne potrzeby. Coraz więcej z nich ma swoich sponsorów.

18-latki szukają sponsorów...<br /></a></a>Fot. AKPA / Fot. Nie robimy nic złego - mówią. - Nie jesteśmy prostytutkami. Seks sprawia nam przyjemność. A skoro faceci chcą nas w zamian sponsorować, korzystamy. Raz się żyje!

Uczennice z dobrych szkół


Nietrudno je wyłowić wzrokiem. Ostry makijaż, seksowne ciuchy, kokieteryjny uśmiech, głębokie spojrzenie. Nie ukrywają się. Wiadomo, czego chcą, sygnalizują wprost, po co przyszły do baru. - Dwie dziewczyny widuję tu w każdy weekend - mówi Rafał, barman z dużego lokalu przy ul. Piotrkowskiej. - Mają po 18 lat (wiem, bo poprosiłem je o dowody osobiste, gdy zamawiały piwo). Wyglądają na licealistki z dobrych szkół. Zawsze działają tak samo. Wybierają dwóch facetów po trzydziestce, kumpli. Na początku nigdy się nie rozdzielają. Podchodzą razem do stolika, przy którym siedzą panowie. Dosiadają się bez
skrępowania i proszą o postawienie im drinków. Rzadko zdarzają się tacy, co odmawiają.

Niektórzy mężczyźni bywają na początku zaskoczeni. Ale szybko przychodzi myśl: "Skoro one tego chcą, to czemu mam nie skorzystać?". Tym bardziej że zasponsorowanie licealistki kosztuje mniej niż pójście do agencji towarzyskiej.

Spotkanie za kasę


Sponsorów szukają przede wszystkim studentki. O pracę w naszym mieście niełatwo, zwłaszcza gdy ktoś jeszcze się uczy. Niektórym przychodzi więc myśl, by znaleźć kogoś, kto zechce pomóc finansowo. Joasia, studentka V roku polonistyki, niechętnie zgadza się na rozmowę. - Przyjechałam na studia do Łodzi z małej miejscowości - opowiada. - Od początku wiedziałam, że będę musiała sobie radzić sama. Rodzice nie
byli w stanie mi pomóc.

Joasia rozdawała po zajęciach ulotki, udzielała korepetycji, pracowała dorywczo w supermarkecie. - Zarabiałam strasznie mało - wspomina. - A w dodatku ciągle byłam zmęczona i nieprzygotowana do zajęć.

Tymczasem Ewa, koleżanka Joasi z akademika, zaczęła używać lepszych kosmetyków, nosić ładniejsze ubrania, kupować coraz więcej książek i płyt. - Na początku ukrywała przede mną, jak na to wszystko
zarabia - mówi Joasia. - W końcu opowiedziała mi o 40-letnim bankowcu, którego poznała w pubie. Postawił jej drinka, potem drugiego. Później bez ogródek obiecał jej pomoc finansową i "opiekę" w zamian za dwa spotkania w tygodniu. Na początku potępiłam Ewkę, nazwałam ją dziwką. Ale po kilku dniach przyszła refleksja: "To chyba nic złego". Przecież Ewa nie stała na ulicy, nie sprzedawała się każdej nocy innemu. A stać ją było na wiele, w dodatku miała czas na naukę i korzystanie z uroków studenckiego życia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Marek Jurek
  • Marek Jurek
  • 26.11.2010 11:52

To jakaś paranoja! Agnieszka Aleksandrowicz vel pani psycholog: "Nie oszukujmy się, one mają DOBRZE" ... "Sytuacja jest wtedy CZYSTA. Krzywda im się nie dzieje, a mają na ciuchy, komórki, książki, płyty, jedzenie..""Problem pojawia się TYLKO wtedy, gdy dziewczyna wchodzi w konflikt z prawem"... Ja się pytam CO TO MA BYĆ? REKLAMA? Pani psycholog coś się chyba w głowie pomieszało... swoimi wypowiedziami PROMUJE takie zachowania pogłębiając PATOLOGIĘ a nie lecząc jej!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Damian
  • Damian
  • 04.09.2010 12:08

Szczeze te Dziewczyny nie sa nikomu winne taki nasz Rzad daja taka prace ze wszystko drozeje sami sobie robia podwyzki kazdy chce zyc czy starszy czy mlody a po drugie prostytucja to te co na drogach stoja i te w domach bublicznyn bo te mlode maja jednego sponsora a nie z kazdy pierwszym chca po prostu z czegos zyc te Dziewczyny by sie ubrac miec na zabawe jesli sie nie zmieni w polsce nasze wyplaty i podwyzki co troche to bedzie jesze wiecej takich Dziewczyn po prostu chca zyc

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.03.2009 20:50

I bardzo dobrze jest bo była i będzie w czym jest problem byle nie pod przymusem to nie widzę żadnego halo. Wiek panienek no cóż jeśli młodociane to brać za d. rodziców jeśli dorosłe to co to kogo w jaki sposób zarabiają?

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest zwykła PROSTYTUCJA.
Nazywajmy rzeczy po imieniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.06.2007 13:33

A ja chętnie korzystam i nie mam nic przeciwko. Szkoda tylko, że panie nie chcą tak chętnie i licznie płacić za seks jak my panowie.

Wielu panów chętnie by tak przyjemny i łatwy sposób na zarabianie pieniędzy podjęło, ale skoro nie ma popytu na usługi seksualne oferowane przez panów wśród pań... Jesteśmy do płacenia paniom za seks poniekąd zmuszani. Ogólnie kobiety są egoistkami, za pieniądze chętnie godzą się na seks, natomiast mężczyźni gotowi są oferować seks paniom za darmo lub wręcz za seks płacić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Part jeśli chodzi o te uboższe dziewczyny. Ale te z dobrych domów które też sie zdarzają ? Te którym tata jest wstanie wszystko kupić.. Co kieruje nimi żeby popełniały takie czyny ? Elegancko ubrane robią to za mp3, perfumy, torebki lub inne prezenty.. A czy nie mogłyby się bez tych dodatków życiowych obejść?


Zwalasz winę za taką sytuację tylko na dziewczyny a co z facetami korzystającymi z takich usług? Oni są niewinni? W społeczeństwie przyjęte jest że facet może iść zapłacić skorzysta tzn. zaspokoi swoje potrzeby i wraca do domu często do żony i do dzieci. I w sumie on jest w porządku.. według ogólnej opinij społeczeństwa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

łatwy a przy okazji hańbiący zarobek:( plus za artykuł - dobrze się czyta, interesujący temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wolność prawa i wyboru. I sumienia. łatwość, z jaką młode dziewczyny sprzedają się za prezenty, czy tez zostają utrzymankami bogatych, starszych panów nie ma nic wspólnego z biedą i niemożnością innego sposobu zarobkowania na studia. To prosta i łatwa wymówka. Wraz z wolnością przyszła do nas z zachodu moda na luźny styl życia, otwarły się granice, a wraz z nimi okno na świat - zbladły wartości chrześcijańskie, kult rodziny i wzór poprawnej panienki z dobrego domu. taka jest cena postępu, wolności i cywilizacji.

Dzisiaj atrakcyjna dziewczyna wie, jak łatwo zarobić. Oczywiście nie generalizuję, że każda ładna jest prostytutką, ale... czy ktoś z was widział w drogim samochodzie, obok podstarzałego biznesmena młodą, brzydką dziewczynę??? Albo śliczną panienkę na kasie w Lidl'u? :):):)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest złodziejką. Bo taka jest ogólnie przyjęta definicja słowa "złodziej". Jak ocenić takie postępowanie w perspektywie innych faktów, to już jest zupełnie inna sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Part co za bzdura! MP3 to nie chleb, a torebka to nie mleko. Biedactwo musi harować dając korki, pracując dorywczo i przez to nie ma czasu na naukę... Straszne! Za to dziewczynki, które się raz w tygodniu oddadzą się miłemu lekarzowi mają czas na regularne zakuwanie i sumiennie ślęczą w bibliotece.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.