Facebook Google+ Twitter

Seksafera w Szwecji. Król mógł chodzić do klubów ze striptizem

Szwedzki monarcha Karol XVI Gustaw podejrzewany jest o wizyty w klubach erotycznych. Mimo że król głośno zaprzecza tym doniesieniom, szybko rośnie procent Szwedów domagających się jego abdykacji.

Król i Królowa Szwecji - fotografia ilustrująca / Fot. Prolineserver 2010, Creative Commons 3.0Panowanie Karola XVI Gustawa trwa już 37 lat. Jako symbol kraju, pełniąc funkcje reprezentacyjne, cieszył się do tej pory dużym autorytetem wśród społeczeństwa szwedzkiego. Postrzegany był jako wzorowy mąż i ojciec trójki dzieci oraz pasjonat ekologii, angażujący się w ochronę wilków i lasów. Teraz nad głową monarchy zbierają się jednak czarne chmury.

Kilka dni temu jedna ze szwedzkich telewizji wywołała spore zamieszanie, publikując zdjęcia przedstawiające osobę łudząco podobną do Karola XVI Gustawa w nocnym klubie w towarzystwie kobiet uprawiających seks. Zdjęcia miał dostarczyć Mille Markovic, były właściciel klubów erotycznych. Ponadto Markovic zastraszał monarchę możliwością ujawnienia następnych kompromitujących fotografii.

Nie jest to pierwsza sprawa podważająca wizerunek monarchy. W listopadzie 2010 r.
bez uzgodnienia z dworem królewskim ukazała się w Szwecji biografia króla "Karol XVI Gustaw - monarcha wbrew woli". Według autora Thomasa Sjoeberga, król regularnie bywał w klubach ze striptizem w różnych miejscach świata. Władca miał także w latach 90. dopuścić się romansu z gwiazdą muzyki pop, Camillą Henemark.

W wywiadzie dla szwedzkiej agencji prasowej TT król wyraźnie zaprzeczył istnieniu fotografii szkalujących jego dobre imię. - Trudno odnieść się do czegoś, co nie istnieje i czego nikt nie widział - powiedział. Ponadto król zapewnił, że informacje o jego romansie z Camillą Henemark są nieprawdziwe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Tłumaczą się jedynie winni. Będąc nie winny nie dementował pomówień. Ale są pewne granice, które przekraczają media na całym świecie w imię, źle pojętej wolności słowa. Pod ten dziś już frazes można podciągnąć najbardziej nietyczne zachowania mediów. Nie jednokrotnie w przeszłości obrzucali niewinnych ludzi błotem /delikatnie mówiąc/ a gdy okazywało się to nie prawdą to ofiara musiała przed sądem dochodzić swoich praw do odzyskania czci. Ja mam naprawdę serdecznie dość tego zakłamania i hipokryzji mediów. A nawet jeśli poszedł Monarcha do domu uciech cielesnych, w co wątpię. To przecież prawo danego kraju tego nie zabrania. Wszak Monarcha też człowiek. I nie uczynił niczego przeciw obowiązującemu w danym kraju prawu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.