Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5499 miejsce

Seksafera z Fibakiem. Media mieszają z błotem "Wprost": Obrzydliwość i żenada

Po publikacji materiału nt. seksafery z Wojciechem Fibakiem w roli głównej, w mediach wrze. I to niekoniecznie na temat samego bohatera skandalu. Dziennikarze obrócili swoje pióra przeciwko tygodnikowi "Wprost", porównując prowokację do tej, którą agent Tomek przeprowadził w stosunku do Beaty Sawickiej, i określając takie działania mianem obrzydliwych.

Sonda

Jak oceniasz publikację tekstu we

 / Fot. Bartek Syta, PolskapressePo publikacji tekstu we "Wprost", nazwisko Fibaka nie schodzi z czołówek gazet. Przez kilka dni media opisywały upadek legendy tenisa, ale teraz zmieniły front i skupiły się na analizie poziomu dziennikarstwa w Polsce. A ono według nich jest żenujące.

"Nie" dla dziennikarstwa śmieciowego

We wtorek w "Gazecie Wyborczej" Waldemar Kumór opublikował materiał, w którym prowokację "Wprost" porównał do tej, którą agent Tomek przeprowadził w stosunku do Beaty Sawickiej. Stwierdził, że tekstu nie można nazwać artykułem, gdyż opiera się tylko na jednym źródle i takie dziennikarstwo określił mianem "śmieciowego". - Tygodnik "Wprost" spada do kategorii 'bruk' (...). Następny krok to metody podsłuchowe gazetek Murdocha, typu "News of the World" - grzmiał.

W środę na antenie TOK FM dosadnie skomentował zachowanie redaktora naczelnego "Wprost", który nagrywał rozmowę z Fibakiem, nie informując go o tym. Latkowski stawia się w pozycji pana Boga, mówi: "Ja się zastanowię, co teraz z tym zrobię, zadzwonię za godzinę...". - wyjaśniał. Publikacji materiału i zachowania naczelnego bronił Roman Kurkiewicz, który tłumaczył, że tekst zwraca uwagę na ważne zjawisko społeczne. - De facto oglądamy przemoc symboliczną dobrze sytuowanego, białego mężczyzny wobec kobiet - tłumaczył.

Dziś Ewa Siedlecka opublikowała w "Gazecie Wyborczej" materiał pt. "Przyłączam się do skowytu", w którym popiera stanowisko redakcyjnego kolegi. Twierdzi, że o żadnej debacie nie może być mowy, ponieważ tygodnik skupił się wyłącznie na opisaniu faktów, a nie na odniesieniu ich do kontekstu. - Rzucono celebrytę na pożarcie, zapewniono sobie klikalność, cytowalność i reklamy - to wszystko. Mieszanie w to post factum Bourdieu czy tematu sponsoringu jest dorabianiem aureoli społecznego zaangażowania do najobrzydliwszych praktyk brukowców. Całą sytuację (prowokację dziennikarki, publikację materiału i zachowanie Fibaka) określiła jako obrzydliwą i żenującą.

Kominek nazywa "Wprost" tabloidem i... pogrąża Fibaka

Do dyskusji dołączył również Kominek. Na swoim blogu opublikował rozmowę ze znajomą, której Wojciech Fibak proponował pracę w Anglii. Dziewczyna była kelnerką w restauracji. Tenisista usłyszał jak rozmawia z klientami po angielsku, pochwalił jej znajomość języka i wręczył wizytówkę. Ponieważ był znaną postacią, kobieta umówiła się na spotkanie. Fibak przyszedł w towarzystwie 40-letniego Anglika. Przy kawie mieli omawiać szczegóły oferty, ale rozmowa przeniosła się do hotelu "Bristol". A konkretnie - do pokoju hotelowego mężczyzny. Dziewczyna wykazała się naiwnością, weszła z mężczyzną do środka, nie zastanawiając się, że sytuacja przybiera dziwny obrót. Tam Anglik pochwalił jej urodę i zaproponował, że opłaci studia, rachunki i mieszkanie. Kobieta odrzuciła ofertę sponsoringu. Czy Wojtek Fibak mógł nie wiedzieć, że koleś nie chce dać ci pracy albo chce dać, ale tylko w zamian za seks? - dopytywał Kominek. - A wierzysz w bajki? Nie bądź naiwny. Według mnie wiedział o tym na 100%. Całą rozmowę przeczytacie tutaj.

Dziennikarze odchodzą z "Wprost"

Po publikacji artykułu o Fibaku, z tygodnika odeszli prof. Marcin Król i Tomasz Jastrun. Na Facebooku Król napisał, że nie opublikuje niczego we "Wprost", dopóki szefem pisma będzie obecny redaktor naczelny. Stwierdził, że swoją polityką uczynił z tygodnika tabloid. Nie chodzi mi o samego Fibaka, bo jest dorosły i da sobie radę, ale o zasady dziennikarstwa i skandaliczne publikowanie nieautoryzowanych rozmów telefonicznych, prowokacje itd. - napisał.

W podobnym tonie wypowiada się Jastrun: Nie akceptuję linii, jaką pismo obrało w ostatnim czasie.

TVP zawiesza współpracę z tenisistą

Telewizja Polska nie mogła nie zareagować na seksaferę. Do czasu wyjaśnienia sytuacji TVP zawiesiło współpracę z Wojciechem Fibakiem. Na razie tenisista nie będzie komentował meczów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Pamięta ktoś film z Robert Redfordem i Demi Moor "Niemoralna propozycja"- z 1993 roku. ? Milioner proponuje młodej mężatce noc za milion dolarów. Młodemu małżeństwu, szczęśliwemu i kochającemu się taka suma byłaby bardzo potrzebna ?

Może Fibak wziął przykład z przystojniaka Redforda?

Fibakowi kobiety tak łatwo nie wybaczą jak Redfordowi...;)))))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Malina Błońska ,dziennikarka tygodnika NIE - Urbana na usługach WPROST .
Koniec świata !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ Arku, chcieli z Fibaka zrobić przestępcę tzn. rajfura, stręczyciela, ale nie udało się, aczkolwiek to co robił moralne nie jest. Mógłby jeszcze powiedzieć , że przede wszystkim umawiał dziewczyny dla siebie, no ale pewnikiem na to się nie odważy, choć na pewno wielu by mu wybaczyło taką gonitwę za spódniczkami. A może właśnie taka linia obrony, zmiana w opiniach dziennikarskich nadała mu sprzyjający wiatr by mógł halsować znów do Warszawy. A co do "Wprost" - i dziennikarki ? Tak Tygodnik jak i dziennikarka sprzedali się niszcząc człowieka, który w sumie nikomu nie szkodził, krzywdy nikomu nie wyrządzał. No, ale może się mylę. wg. mnie jego propozycje dla dziewczyn okazały się niemoralne, nie musiały z nich korzystać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziennikarka "Wprost" poszła do Fibaka z dyktafonem, żeby skonfrontować "wiedzę kuluarową" z rzeczywistością
Agent Tomek chciał z Sawickiej zrobić przestępcę
To jest różnica.
Nie bronię redakcji "Wprost", szmacą się na włsne konto, kto bogatemu zabroni.
Lepiej, że Fibak lgnie do młodych, atrakcyjnych kobiet aniżeli do nieletnich chłopców.
Raczej nie czerpie korzyści majątkowych z ich decyzji, nie zdradza żony, żyje tak jak lubi.
Rzucającym kamieniami proponuję spojrzeć w lustro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zastanawia mnie kto głosował za opcją "...uratują kilka dziewczyn". To co one nie wiedzą po co tam poszły? Przecież Fibak nie złapał ich na ulicy i nie wrzucił na siłę do furgonetki. Same się zgłaszają licząc na pieniądze i wielkie halo że są to ofiary? Nie twierdze, że zachowanie Fibaka jest etyczne i go nie bronie, no ale nie róbmy z dziwek niewinnych dziewczyn.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.