Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13257 miejsce

Seksowne nastolatki, czyli dorastam w XXI w.

Model współczesnego nastolatka oraz bodźców oddziałujących na jego psychikę.

Tak, tak! O ile początkowo sobie myślałem, że poruszanie tematu seksualności nastolatków w okresie przejściowym między szkołą podstawową a gimnazjum jest pewnym nietaktem, to teraz mam pewność - trzeba o tym mówić!

Można by postawić tezę, że to przecież okres dojrzewania, burza hormonów, pierwsze miłości - to wszystko składa się na potencjalny pociąg seksualny, oraz chęć bycia pożądaną przez innych osobą. Nie mogę się z tym nie zgodzić, niewątpliwie fizjologia człowieka ma tutaj swój duży udział, ale czy jest przyczyną często niezdrowych pociągów dzieciaków?

W bardzo prosty sposób możemy odpowiedzieć na to pytanie. Cofnijmy się do czasu młodości naszych babć, dziadków i ich rówieśników. Czy oni obnosili się tak ze swymi potrzebami? Oczywiście, że nie! Ciało dla ludzi „tamtych czasów” było ich intymną kwestią, sacrum. Sceptycy na pewno powiedzą, że to było dawno temu, a mentalność społeczeństwa była inna. I mają racje! Tutaj nie chodzi tak do końca o fizjologię ciała i mechanizmy jego działania lecz o mentalność owych nastolatków. Cała „otoczka” kreowana przez media, gazety dla nastolatków, rówieśników, chęć „dorosłego życia” to wszystko składa się na potężną emocjonalną skierowaną bezpośrednio w dziecko. Powoduje ona, że psychika dorastającej osoby ulega prze-moralizowaniu wartości wpajanych często latami przez rodziców.

Wszyscy dobrze wiemy, iż w okresie dorastania pociechy lubią się buntować. Promowane materiały, które rzekomo są przeznaczone dla właśnie tej grupy wiekowej tylko podburzają relacje na linii rodzice - dziecko. W młodej głowie pojawia się myśl „w końcu jestem już dorosły/a”. I tu zaczyna się problem, nie tylko pod względem seksualności, która zaczyna się gwałtownie rozwijać i pokazywać, lecz także alkoholu, papierosów czy też innych nałogów. Najgorsze co może się zdążyć to chyba połączenie tych wszystkich „półśrodków do dorosłości”. Nie ciężko wyobrazić sobie sytuacje, gdy nastolatek idzie na imprezę, tam bez umiaru kosztuje używek, a następnie pobudza się w nim chęć bliskości z kimś...

Pomijając skrajne przypadki, warto też wspomnieć o temacie z półki „masturbuj się nastolatku ile wlezie”. Świetnie, że te wszystkie jakże kolorowe gazety zatrudniają „specjalistów”, którzy doradzają jak wejść w dorosłe życie, mam tylko jedno pytanie: czy któryś z nich weźmie potem odpowiedzialność za osoby uzależnione od pornografii, masturbacji, alkoholu czy choćby za zgwałcone dziewczynki? Może warto się nad tym zastanowić, gdzie zmierza ten „wolny świat”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Wstrzymam się tu od głosu albowiem gdzies juz czytałem podobny artykuł nic nowego mysle ze niemal kazdy z nas spotkał sie juz z tekstem na ten temat jadnak jak na debiut to niezle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli sprowadzamy rzecz do czystej fizjologii człowieka, to masz racje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marudzenie, do tego jeśli twierdzisz, że kiedyś było inaczej , to błądzisz, tak wówczas chciano, ale hormony te same.

Komentarz został ukrytyrozwiń

takie to normalne w sumie...codzienne

Komentarz został ukrytyrozwiń

Patrząc z odległej perspektywy widzę teraz, że przysparzałem moim rodzicom o wiele więcej zmartwień i problemów wychowawczych niż robili to moi już teraz dorośli synowie mnie. Może wtedy było mniej kamer, mniej gazet i wścibskich szukających sensacji dziennikarzy. Może były inne problemy z młodzieżą niż jej seksualizm. Nie wiem. Temat na pewno nie jest nowy. Daleki byłbym jednak od idealizowania przeszłości.
Z reguły starsze pokolenie twierdzi, że czasy ich młodości były lepsze od tego co jest współcześnie. Jest to zrozumiałe odczucie. Powrót do najpiękniejszych lat życia.
Sądzę także, że nie każdego kształtuje środowisko. Są tak silnie osobowości, tak mocno przywiązane do wpojonych wartości, że to one kształtują środowisko wokół siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

mnie się nie podoba.
Denerwujące jest idealizowanie tego, co odeszło. Czy dysponujesz źródłami, dowodami na to, że kiedyś tam było lepiej? czy to tylko tobie tak się wydaje?
Świat poza tym idzie do przodu i niesie nowe wyzwania, z ktorymi społeczeństwa radzą sobie lepiej albo gorzej, ale po co to grzmoty i lamenty? Może jakiś zakaz wydawania kolorowych gazetek? albo może nakaz likwidacji deskorolek? albo subkultur itd itp?
absurd.
Poza tym to nieprawda, że środowisko niszczy to, w czym dziecko się wychowało. Człowiek, którego ktoś kocha w domu naprawdę i mu to okazuje, jeśli w domu otrzymuje mądre wsparcie, przejdzie burze hormonalne zapewne, ale nie jest możliwe, żeby radykalnie zmienił swoje wartości, tylko dlatego, że młodzież dzisiejsza czyta Pop corn i jara jointy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Ale byłby ostrożny z niektórymi twierdzeniami, nie zawsze były takie czas, jak za okresu gdy nasze babcie żyły. Wystarczy wspomnieć starożytnych Rzymian czy czasy sprzed Rewolucji Francuskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ bo młodzież rzadko widzi to co Ty dostrzegłeś

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic odkrywczego, ale plus za niezły debiut.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.