Facebook Google+ Twitter

Sellisternium "Fury" - recenzja

"Fury" to debiutancki album formacji Sellisternium, powstałej w 1999 r. w Bydgoszczy. Materiał nagrany na przełomie lat 2007/2008 w studiu „Mózg”, zaowocował podpisaniem kontraktu z amerykańską wytwórnią Renaissance Records.

okładka płyty "Fury" zespołu Sellisternium / Fot. materiały promocyjne zespołuMateriał, nagrany na przełomie lat 2007/2008 w bydgoskim studiu „Mózg”, zrealizowany przez Grzegorza Kaźmierczaka, zaowocował podpisaniem kontraktu z amerykańską Renaissance Records i światową dystrybucją przez Koch International. Sam zespół, w materiałach prasowych, określa własną twórczość jako mieszankę klimatycznego art rocka i metalu, z wpływami muzyki progresywno-gotyckiej.

Co natomiast znajdujemy na „Fury”? Mimo iż kompozycje, zawarte na płycie nie są jakoś specjalnie odkrywcze, to trudno znaleźć na polskim rynku muzycznym twórczość, zbliżoną do tego, co prezentuje Selllisternium.

Pierwsze dźwięki instrumentów klawiszowych, w otwierającym album „Depression and Me”, swoim klimatem mogą przypominać atmosferę, znaną chociażby z nagrań Kinga Daimonda. „Venefica” - z budującymi tajemniczą aurę klawiszami i odzywającym się w czwartej minucie fortepianem, świetnie dopełnia klimatu całości. To jedna z ciekawszych na płycie linii melodycznych wokalu Ani Pietrzak. Interesującym wyjątkiem na „Fury” jest „Peculiar thoughts and others”, w którym słyszymy jedynie fortepian plus melodeklamowany, szeptany głos wokalistki.

Dużo ciekawiej zaczyna się dziać w drugiej części albumu, gdzie np., w jedynej instrumentalnej odsłonie krążka - „Discourse with the Viper”, gitary prowadzą przykuwający uwagę, zmierzający w progresywne rejony dialog z instrumentami klawiszowymi. Utwór „Sub Rosa” rozpoczyna skojarzona z syntezatorami gitarowa miniatura, przeplatana klawiszowymi plamami. W melodyjnym „Rara Avis” dochodzą do głosu ciężkie partie gitar, przeplatające się ze śpiewem i szeptami. Całość wieńczy najbardziej zróżnicowany muzycznie “Verte”, z gitarowym solem i częstymi zmianami tempa.

Utwory na „Fury” nakierowane są raczej na zbudowanie atmosfery, niż na melodie. W drugiej części płyty formacja najwyraźniej się rozkręca, jakby Sellisternium złapało wreszcie wiatr w żagle. Niekiedy zahaczają o gotycko-metalowe brzmienie, wokalistka często eksperymentuje ze swym głosem. Ewidentnie zespół ma pomysły na to, co i jak chce grać. Jednak brzmienie i produkcja krążka niekiedy dość skutecznie przygłuszają kreatywność instrumentalną i aranżacyjną grupy. Myślę, że dobre studio i producent, rozumiejący drogę, którą zamierza podążać bydgoska grupa, pomogą Sellisternium w pełni rozwinąć skrzydła, a słuchaczom docenić ich ciekawą twórczość.

Wydawca
Oficjalna strona zespołu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.