Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3892 miejsce

Semir Stilić w Wiśle Kraków. "Będzie wzmocnieniem"

Miał przejść do Wisły Kraków już latem, odłożył przeprowadzkę o pół roku. Semir Stilić, bo o nim mowa, podpisał właśnie półtoraroczny kontrakt z "Białą Gwiazdą".

 / Fot. wisla.krakow.pl/screenZakończyła się właśnie jego nieudana przygoda na Ukrainie i w Turcji. Bośniak po odejściu z Lecha Poznań nie potrafił się odnaleźć w żadnej lidze. A miał zawojować świat...

Z "Kolejorza" odszedł, bo doradził mu to trener reprezentacji. Tłumaczył mu, że jeżeli chce na dłużej w niej zagościć, to musi występować w silniejszej lidze. I ten się skusił. A raczej połasił na spore zarobki w Karpatach Lwów. Drużyna, która broniła się przed spadkiem, nie rozwinęła go za bardzo. 22 występy, 1 gol, 3 asysty. Na kolana nie rzuca to nawet jego największych fanów. Ale to nie tak, że on nie chciał grać. Dopóki trener się nie zmienił, miał pewne miejsce w wyjściowym składzie. Potem jednak nastąpiła zmiana na stanowisku, klub borykał się z kłopotami finansowymi. W styczniu 2013 roku na listę transferową wystawiono prawie cały skład! Sezon się jednak skończył i kontrakt rozwiązano. I już wtedy pojawiły się plotki o zainteresowaniu ze strony Wisły Kraków, ale jak można się było tego spodziewać, panowie się nie dogadali.

Turecka przygoda

Chyba "przygoda" to za dużo powiedziane. Epizod - to jest dobre słowo. Pieniądze się zgadzają, to podpisujemy kontrakt z Gaziantepsporem. I po pół roku okazuje się, że trzeba go rozwiązać. 6 meczów w lidze, 1 gol przeciwko Fenerbahce Stambuł, 1 asysta przeciwko Konyasporowi. Jeszcze gorzej niż na Ukrainie. Jedynym osiągnięciem Semira Stilicia był hat-trick w Pucharze Turcji przeciw Corum Belediye. Podobno nadal wiązano z nim nadzieje, ale on się uparł i musiał odejść. I tak trafił pod Wawel.

"Stilić będzie wzmocnieniem Wisły”

Od razu po ogłoszeniu transferu pojawiły się głosy, że Semir będzie wzmocnieniem, które Wiśle wyjdzie tylko na dobre. Oponenci jednak natarczywie wmawiali, że piłkarz jest już wypalony, że kibice go nie przyjmą, bo grał w Lechu Poznań. Andrzej Iwan napisał w felietonie dla Fakt.pl: "Z tego co słyszę, to nie wszystkim fanom krakowskiej drużyny ten transfer odpowiada. Niektórzy już marudzą, że Stilić grał w Lechu, że całował jego herb etc. A ja pytam: i co z tego? Piłkarz ma grać jak najlepiej potrafi tam, gdzie mu płacą. To jego praca. Jeżeli Semir będzie w Wiśle strzelał gole, asystował, a drużyna dzięki niemu stanie na podium, to kibice nadal będą marudzić? Wątpię". Nie można się z nim nie zgodzić. Piłkarz, to zawód. Samuel Eto'o też powiedział, że nigdy nie przejdzie do Chelsea Londyn, a w ostatnim meczu strzelił w jej barwach 3 gole przeciwko Manchesterowi United. Pojawiają się też głosy, że nie potrzeba Wiśle kolejnego pomocnika. Łukasz Garguła i Michał Chrapek - to oni stanowili o sile środka pola drużyny. Do tego obaj nie mają tylko ciągu do przodu, ale też potrafią świetnie bronić. Stilić jest inny, o czym mówi. Nie lubi wracać, można powiedzieć, że z charakteru to typowy środkowy hiszpański pomocnik, wolny elektron. W Premier League sprawdza się takie rozwiązanie, ale w T-Mobile Ekstraklasie walczy się raczej siłowo. Może jednak trener Smuda znajdzie mu odpowiednią pozycję.

"Nie ukrywam, że rozmawiałem z moją rodziną na temat tego, gdzie mógłbym grać. Wspólnie podjęliśmy taką decyzję, że będzie to Kraków, mimo że miałem propozycje m.in. z Holandii oraz z Dinama Zagrzeb. Zagrałem w polskiej lidze 150 spotkań, znam ligę, znam język. Oczywiście istotna jest osoba trenera Franciszka Smudy, któremu ufam. To dla mnie bardzo ważne, dzięki niemu pokażę pełnię umiejętności" - powiedział piłkarz na prezentacji, cytowany przez wisla.krakow.pl. Wypowiedź bardziej dyplomatyczna. Tylko takie się dobrze sprzedają. Ciekawe, jak przyjmą go kibice, kiedy będzie chciał pocałować herb? Teraz to jednak już mało ważne. Będzie wzmocnieniem, czy nie - jest w "Białej Gwieździe". Czekamy na pokazanie umiejętności, którymi czarował za najlepszych czasów w Lechu, kiedy trenował go jeszcze Franz Smuda.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.