Facebook Google+ Twitter

Semir Stilić znalazł nowy klub. Wybrał... ukraińskiego słabeusza

Były już zawodnik Lecha Poznań w najbliższym sezonie zagra w lidze ukraińskiej.

Sonda

Czym kierował się Stilić odchodząc na Ukrainę?

CC 3.0 / Fot. Roger GorączniakBośniak postanowił nie przedłużać kontraktu z drużyną ''Kolejorza''. Jego nowym klubem będzie ukraiński zespół Karpaty Lwów.

''Przyjechałem tu by dać Karpatom coś nowego'' - powiedział cytowany przez Sport.pl Stilić.

Jeszcze niedawno 24-letni zawodnik był gwiazdą polskiej ekstraklasy. Chciały go mieć u siebie znane europejskie drużyny. Mówiło się o zainteresowaniu takich klubów jak Borussia Dortmund, Borussia Moenchengladbach, Olympiakos Pireus, Nancy czy belgijskie KV Mechlen, a skończyło się na słabiutkim ukraińskim zespole. - ''Dobrym kierunkiem byłaby dla mnie Bundesliga'' - mówił jeszcze pół roku temu.

Czym kierował się Stilić przechodząc do klubu, który w poprzednim sezonie ledwo uratował się przed spadkiem, zajmując 14. miejsce i zdobywając tylko dwa punkty więcej niż drużyna spadająca z ligi? Może nowoczesnym stadionem wybudowanym na Euro 2012, który może pomieścić 30 tysięcy osób. Lwowski zespół w obecnym sezonie rozegrał 2 mecze, zdobywając zaledwie punkt.

Stilić w barwach Lecha zagrał 116 razy, ośmiokrotnie wpisując się na listę strzelców. Czy przejście do ukraińskiego klubu okaże się dobrym wyborem? Przekonamy się już niebawem.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Faulem.pl
  • Faulem.pl
  • 25.07.2012 13:55

Jeden z cIekawszych transferów tego lata.

faulem.pl - futbol od dupy strony

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że bardzo łądnie pachną mu tam pieniążki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tina
  • Tina
  • 24.07.2012 12:10

Semir Stilic nie jest Serbem tylko Bośniakiem!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.