Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9509 miejsce

Senator broni ambasadora Polski w Kuwejcie, którego nazwisko znalazło się w raporcie o WSI

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2007-02-22 10:44

Szefowa MSZ Anna Fotyga wezwała do kraju ambasadora RP w Kuwejcie Kazimierza Romańskiego, pochodzącego ze Stróż, ponieważ jego nazwisko znalazło się w raporcie o WSI. Ambasadora broni senator Stanisław Kogut (PiS).

Raport na witrynie jednej z gdańskich księgarni. Fot. PAP/Barbara Ostrowska Obaj panowie przyjaźnią się od paru lat, snuli też wspólne plany pomocy rodzinnej ziemi. Romański sprowadził do Stróż arabskich szejków, zainteresowanych wodą mineralną. W Kuwejcie bawili sądeczanie w ramach polskiej misji gospodarczej.
Kazimierz Romański, to patriota lokalny, znamy się odkąd wkroczyłem na drogę parlamentarną i zostałem szefem bilateralnej polsko – kuwejckiej grupy handlowej – wyjaśnia Kogut, który rozmawiał wczoraj z ambasadorem. – Wprost go zapytałem. Stanowczo zaprzeczył, aby współpracował lub był żołnierzem WSI – podkreśla Kogut.
Przyjazdu Romańskiego do kraju Kogut nie wiąże z raportem o nieprawidłowościach w WSI, lecz przygotowywaną wizytą premiera Kaczyńskiego w Kuwejcie, czemu jednak przeczą doniesienia prasy warszawskiej.
–Za mało posiadamy informacji. Można człowiekowi wielką krzywdę zrobić – podkreśla Kogut, który zawsze opowiadał się za lustracją i dekomunizacją.

Dotarliśmy wczoraj do sądeczanina, który pamięta Romańskiego z czasów studenckich.
– Mieszkałem z nim na I roku w jednym pokoju nr 436, w starym Żaczku, Kazek spał pode mną, bo łóżka były piętrowe – opowiada. Pokój naprzeciwko zajmowali Wildstein, Maleszka, Pyjas. Kazimierz Romański już wtedy, w latach siedemdziesiątych, nosił się jak dyplomata. Prosty chłopak ze wsi, a w garniturze, pod krawatem dojeżdżał co tydzień pociągiem ze Stróż do Krakowa. Studiował na UJ administrację na wydziale prawa, interesował się językiem arabskim i Bliskim Wschodem, dobrze znał rosyjski. Niespodziewanie ogłosił kolegom, że jedzie do Moskwy studiować stosunki międzynarodowe.
Według raportu z likwidacji WSI, płk Romański ukończył w marcu 1983 r. Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych. Jego nazwisko pojawia się także w spisie polskich atachatów (1989–1994 attache w Etiopii, 1995–1996 attache na Łotwie). Ale pierwszy raz w raporcie Macierewicza ówczesny kpt. Romański figuruje w składzie Oddziału Y WSI, dopuszczającym się wielu podejrzanych czynów przeciwko demokracji i bezpieczeństwu III RP, o którym parę linijek dalej napisano, że jego oficerowie przeszli w ZSRR szkolenie GRU (kontrwywiad wojskowy).

Henryk Szewczyk

D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Mirnal a teraz lepszy tytuł :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Notka ciekawa, jednak tytuł już przeterminowany - od bodaj dwóch dni wiadomość z tytułu jest znana. Można było wymyslić inny...
Widać, w jaki sposob robiło się karierę - ambicja i pewnie w PZPR. to była wówczas dobra mieszanka. I jakies poparcie pewnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.