Facebook Google+ Twitter

Senator o "obiedzie smoleńskim" - zjedli go w restauracji Szafran

16 lipca europoseł Marek Migalski napisał na blogu, że 10 kwietnia 2010 roku, trzy godziny po katastrofie smoleńskiej, 100 parlamentarzystów PiS udało się na obiad do restauracji. Potem poseł Macierewicz zadbał, żeby szybko wrócili do domu.

"Głównym zaganiającym do autobusów i zachęcającym do jak najszybszego wyjazdu ze Smoleńska, był Antoni Macierewicz" – twierdzi były polityk PiS. Najpierw poseł Macierewicz miał, według Migalskiego, zapędzać wszystkich do autokaru, aby szybko zjedli obiad, potem ponaglał, aby czym prędzej wracać do Polski – czytamy w serwisie www.wprost.pl.

Tą obiadową "tajemnicą smoleńską" europoseł wywołał niesamowitą burzę polityczną. W dodatku europoseł Migalski mówi do posłów PiS: zdradziliście o świcie Lecha Kaczyńskiego. Nie milkną więc odgłosy burzy o "obiedzie smoleńskim", ani słowa potępienia Marka Migalskiego za jego otwartość w tej sprawie. Dziś mamy jej dalszy ciąg. Głos zabrał senator Jan Filip Libicki z PO, wcześniej działacz PiS i członek klubu parlamentarnego "Kluzików", czyli PJN.

Senator Jan Filip Libicki, podobnie jak europoseł Migalski, również napisał na blogu, że wtedy miał okazję wyjazdu do Smoleńska, ale z tej okazji nie skorzystał. Siłą rzeczy nie był na "obiedzie smoleńskim".

Nie wyjechał do Smoleńska, gdyż widok i zachowanie osób bijących się o miejsca na wyjazd "pisowskich działaczy", którzy w zdecydowanej większości traktowali tę eskapadę jako kolejną okazję do "zapunktowania u Prezesa", skutecznie go odstraszył. Jak zaznacza, jechali "owi działacze w większości, moim zdaniem, z politycznej kalkulacji, a nie z patriotycznego żaru". "Trudno się więc dziwić, że smoleński dramat, nie rozpalił ich do czerwoności" - komentuje senator Libicki.

Po tragedii smoleńskiej próbował – jak pisze – bardziej "obiad smoleński" i całą tę "sprawę rozświetlić", rozmawiał na ten temat z jednym z uczestników wyjazdu do Katynia, który podróżował razem z posłami PiS – informuje serwis wiadomosci.dziennik.pl.

Ten tajemniczy człowiek był wtedy "dość roztrzęsiony", ale udało się senatorowi ustalić, że miejscem owej nieszczęsnej, ale sławnej biesiady "smoleńskiej" była prawdopodobnie restauracja "Szafran" w Smoleńsku. Obiad – według senatora - składał się z 3 dań, a na deser podano coś, co w swoim składzie miało "truskawkową galaretkę". "Między stołami licznie uwijali się kelnerzy, a panującą atmosferę rozmówca mój określił - jeśli go dobrze rozumiem - jako smętną, ale nie dramatyczną" - napisał na blogu senator Libicki, na który powołuje się serwis dziennik.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

chech
  • chech
  • 18.07.2012 09:25

Polecieli rozwalili się i tyle, nikt ich w tym samolocie nie upychał na siłę, a swój rozum mieli mogli nie lądować w takich warunkach. A może nie mieli? Przykładowo policja w takich warunkach tłumaczy szaremu obywatelowi jak coś schrzani na drodze, że ,,powinien się pan dostosować do warunków panujących na drodze". A teraz wyobraźcie sobie że prezydent USA ląduje na takim lotnisku - trudne prawda? Jednym słowem brak profesjonalizmu na każdym etapie i nie jest tu istotna opcja polityczna wszyscy tak latali. Polska prowizora.

Komentarz został ukrytyrozwiń
-ono-
  • -ono-
  • 18.07.2012 08:15

@ levy Wczoraj 12:16

Panie Konopka, przegonił pan samego siebie. Teraz wiem, że albo jest pan PR 'ową świnką, albo człowiekiem chorym, czyli idiotą.

odp. myślę, że idiotą jak większość nawiedzonych w pisie

Komentarz został ukrytyrozwiń
xxx
  • xxx
  • 18.07.2012 08:10

Lud Pisowski pilnuje pudru Hofmana i przylepionego uśmiechu Kempy i do dzisiaj oblizuje się po smacznym obiadku stypowym.

Komentarz został ukrytyrozwiń
bentley
  • bentley
  • 17.07.2012 22:36

Powtarzam ! Jebać Migalskiego i tą poczwarę Libickiego !!!! Oni też powinni wykonać z tamtymi gnidami ten piękny ostatni lot ! Tak, żal mi kilku osób ale większość po chuj się wpychała ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Jerzy Konopka - skoro groziło im takie niebezpieczeństwo to czemu ten obiad? Przecież nie powinni byli nic jeść tylko od razu galopem uciekać. Mogli im przecież truciznę dać w jedzeniu...

Komentarz został ukrytyrozwiń
olga
  • olga
  • 17.07.2012 17:07

Zjedli obiad.Boże co za afera.

Komentarz został ukrytyrozwiń
tomek
  • tomek
  • 17.07.2012 13:33

Oj panie Konopka upały swoje zrobiły co?Bredzisz pan jak potłuczony.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 17.07.2012 12:16

Panie Konopka, przegonił pan samego siebie. Teraz wiem, że albo jest pan PR 'ową świnką, albo człowiekiem chorym, czyli idiotą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natychmiastowy powrót parlamentarzystów do kraju był uzasadniony Tusk z Komorowski i innymi kanaliami opanowywali pałac prezydencki wynosząc tajne dokumenty aby przekazać Rosjanom dla ułatwienia prowadzenie polityki wobec NATO i UE.
Ponadto pozostawanie na wrogim terytorium gdzie przed chwilą zginął Prezydent Polski było zbyt niebezpieczne, natychmiastowy powrót był uzasadniony. Nieodległe w czasie wydarzenia kiedy rosyjscy zbrodniarze mordowali Polskie elity strzałem w głowę są nadal żywe.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bul Komorowski!
  • Bul Komorowski!
  • 17.07.2012 09:51

Mieli biegiem na skróty lecieć przez pola?? W obcym kraju?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.