Pozycja materiału w rankingach:
Nie taki diabeł straszny jak go malują. Po kapitalnym spotkaniu Azoty Puławy pokonały po raz pierwszy w historii klubu wicemistrza kraju Wisłę Płock 32:28. Bohaterem spotkania był Wojciech Zydroń zdobywca 14 bramek dla drużyny Azotów.
Tak dobrego spotkania w wykonaniu Azotów Puławy kibice tego zespołu dawno nie widzieli. Do Puław przyjechał wicemistrz kraju Wisła Płock. Podopieczni Olivera Flemminga Jensena wyszli na parkiet z nastawieniem, że zdobędą 2 punkty. Z kolei w zespole Azotów Puławy widać było ogromną koncentrację i wielką wolę walki o zwycięstwo nad silniejszym, przynajmniej teoretycznie, przeciwnikiem.
Przy stanie 10:8 dla Wisły Płock, szkoleniowiec gospodarzy Marek Motyczyński wprowadził do gry Olega Semenova. Białorusin chwilę po wejściu zdobył dwie bramki z rzędu, co dało puławianom wyrównanie. Od tego momentu, aż do 27. minuty spotkania na boisku trwała wyrównana walka(14:14). Końcówka pierwszej części spotkania należała już do Azotów, które w ostatnich 3 minutach zdobyły pięć bramek, nie pozwalając na zdobycie żadnej wicemistrzowi kraju. Na przerwę z przewagą pięciu bramek (19:14) schodzili puławianie, których kibice żegnali wielkimi brawami z niecierpliwością oczekując drugiej części spotkania.Zobacz także:
Artykuły
(88)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.42)
Wiek: 25 | Miejscowość: Puławy/Lublin | Kraj: Polska
O mnie: "Zawód dziennikarza jest tak naprawdę zawodem sapera- mylisz się tylko raz" - Szymon Hołownia
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Kamil Przybyliński 22.11.2009 17:14
Czy sensacja? Dla mnie nie, Wisła jest cienka na razie i tyle.
Szklarska Poręba gotowa na PŚ. Spełni się marzenie Justyny Kowalczyk
(odsłon: +4111)