Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Inne > Sensacja w Puławach: Azoty Puławy pokonują Wisłę Płock

Pozycja materiału w rankingach:

59224 miejsce

Dział: Inne

Ocena: 5pkt

Oceń:

Sensacja w Puławach: Azoty Puławy pokonują Wisłę Płock


Nie taki diabeł straszny jak go malują. Po kapitalnym spotkaniu Azoty Puławy pokonały po raz pierwszy w historii klubu wicemistrza kraju Wisłę Płock 32:28. Bohaterem spotkania był Wojciech Zydroń zdobywca 14 bramek dla drużyny Azotów.

Wojciech Zydroń / Fot. Piotr GóreckiTak dobrego spotkania w wykonaniu Azotów Puławy kibice tego zespołu dawno nie widzieli. Do Puław przyjechał wicemistrz kraju Wisła Płock. Podopieczni Olivera Flemminga Jensena wyszli na parkiet z nastawieniem, że zdobędą 2 punkty. Z kolei w zespole Azotów Puławy widać było ogromną koncentrację i wielką wolę walki o zwycięstwo nad silniejszym, przynajmniej teoretycznie, przeciwnikiem.

Drużyna Azotów przystąpiła do spotkania z wicemistrzem kraju osłabiona brakiem reprezentacyjnego bramkarza Piotra Wyszomirskiego, który nie jest jeszcze w pełni zdrowy. Z kolei w drużynie Wisły zabrakło kontuzjowanych od dłuższego czasu: Marcina Wicharego, Larsa Møllera Madsena, Vegarda Samdahla, a także Rafała Kuptela.

Początek spotkania był niezwykle zacięty. Po pierwszych sześciu minutach na tablicy wyników widniał remisowy wynik 3:3. Wraz z upływem czasu przewagę na boisku osiągała Wisła, która skuteczniej potrafiła wykorzystywać akcje. Po 10 minutach płocczanie prowadzili 6:3 i wydawało się, że wicemistrzowie Polski zaczynają kontrolować to spotkanie. Tak się jednak nie stało, a wszystko za sprawą kapitalnej dyspozycji w bramce Macieja Stęczniewskiego, który miał bardzo wysoki procent obronionych rzutów, a także dzięki kapitalnej grze w obronie Azotów. Puławianie mieli bardzo urozmaicone elementy gry w obronie. Szczególne problemy przeciwnikowi sprawiała obrona 3-3, która sprawiła, że już po 15 minutach Azoty Puławy przegrywały tylko jedną bramką (7:8).

Podziękowanie obydwu drużyn / Fot. Piotr GóreckiPrzy stanie 10:8 dla Wisły Płock, szkoleniowiec gospodarzy Marek Motyczyński wprowadził do gry Olega Semenova. Białorusin chwilę po wejściu zdobył dwie bramki z rzędu, co dało puławianom wyrównanie. Od tego momentu, aż do 27. minuty spotkania na boisku trwała wyrównana walka(14:14). Końcówka pierwszej części spotkania należała już do Azotów, które w ostatnich 3 minutach zdobyły pięć bramek, nie pozwalając na zdobycie żadnej wicemistrzowi kraju. Na przerwę z przewagą pięciu bramek (19:14) schodzili puławianie, których kibice żegnali wielkimi brawami z niecierpliwością oczekując drugiej części spotkania.
Mobilizacja w puławskim zespole na czasie / Fot. Piotr Górecki Nerwowa atmosfera podczas czasu w Wiśle Płock / Fot. Piotr Górecki Wynik meczu 32:28 / Fot. Piotr Górecki
Piotr Górecki OFFline profil autora

Autor: Piotr Górecki

Napisz do autora

Artykuły (88) Galerie (0) Średnia ocen (4.42)

Wiek: 25 | Miejscowość: Puławy/Lublin | Kraj: Polska

O mnie: "Zawód dziennikarza jest tak naprawdę zawodem sapera- mylisz się tylko raz" - Szymon Hołownia

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Kamil Przybyliński 22.11.2009 17:14

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 53

Czy sensacja? Dla mnie nie, Wisła jest cienka na razie i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.