Facebook Google+ Twitter

Sentymentalna podróż po Gdańsku w zbiorze opowiadań "Narracje"

"Narracje" to zestaw niedawno wydanych sześciu opowiadań o Gdańsku, tym dzisiejszym i tym z przeszłości. Wszyscy autorzy książki - Anna Klejzerowicz, Barbara Piórkowska, Tadeusz Buraczewski, Piotr Czerski, Jakobe Mansztajn i Daniel Odija - są mniej lub bardziej związani z Trójmiastem.

Okładka książki "Narracje", fot. Piotr Balkus / Fot. Materiały wydawnictwaTa książka to mikstura tego, co było i tego, co jest. Osobiste historie bohaterów - mikrohistorie, przez które można ujrzeć szerszą perspektywę przeszłości. U Daniela Odiji sentymentalny pejzaż Gdańska miesza się z konkretnymi zapamiętanymi zdarzeniami z młodości. Z jednej strony opis, z drugiej fabuła - przeplatające się ze sobą, dające wrażenie jakiegoś pulsu - pulsu przeszłości. Niemal wszystkie z sześciu opowiadań mają w sobie ten puls przeszłości, syndrom pamiętania.

Nieco inną perspektywę prezentuje bohaterka opowiadania Anny Klejzerowicz "Pejzaż z wozem konnym". Kobieta wprowadza się do zabytkowego domu w Gdańsku i mieszkając tam, próbuje odkryć, odtworzyć i oswoić przeszłość okolicy i tego miasta. Przeszłość dla niej nieznaną:
"Odkryłam kamieniczki podobne do mojej, z wieżyczkami i ozdobnymi balkonikami, odrestaurowane lub nie, z podwórkami w dawnym stylu, gdzie bawiły się umorusane dzieciaki, zapewne tak samo, jak czterdzieści, pięćdziesiąt, a może sto lat temu".

Enklawa przeszłości, w którym "gdyby nie szczekanie psa... pomyślałabym, że czas się zatrzymał", miejsce, w którym można się schronić przed nowoczesnością, pośpiechem. Bohaterka na tym gdańskim osiedlu Wrzeszcz odnajduje swój mały raj. A więc robi to, co inni bohaterowie pozostałych opowiadań próbują zrobić.

"Narracje" to refleksyjny, wspominkowy, poetycki przewodnik podróży po starym, XX-wiecznym, nieistniejącym już Gdańsku. Jednak z ciągłym powrotem do teraźniejszości, opowiadania o tym, co się zdarzyło na zasadzie Forward - Rewind (przewiń do przodu - do tyłu), jak w opowiadaniu Jakobe Mansztajna "Krótka historia kinematografii". Niby mało ważna historia dzieciaków z osiedla Żabianka, którzy niechcący podpalają szkołę, historia, która pokazuje codzienne życie nastolatków w Gdańsku - bezproduktywna, blokowa egzystencja wyrostków, którzy nudę wakacji rozpaczliwie próbują urozmaicić sobie oglądaniem filmów w starym kinie.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję panie Andrzeju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesująca książka, pięknie napisany artykuł! Zachować takie miejsce "w sobie" pozwala faktycznie człowiekowi przeżyć tysiące kilometrów od miejsca urodzenia. "Wrogiem" jest tutaj dzisiejsza telewizja lub motoryzacja, która obłędnie chce nas przekonać "starych Gdańszczan", że świat idzie naprzód że to "nowe" jest przecież o wiele lepsze od tego co bezpowrotnie minęło! Nic bardziej straćenczego!!

Wiemy że "tamte lata" to były lata kłamstw, straconej młodości, błędnych nauk "wychowawczych" u kierownika podstawówki w szkole! A jednak powracamy, ażeby zobaczyć te odrapane szare mury dzisiejszej "spółdzielni". Tamten Gdańsk "skończył się" już znacznie wcześniej, gdy na zielonej łące gdzie bawiliśmy się jako dzieci, postawiono nic nie czujące mury garaży samochodowych!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.