Pozycja materiału w rankingach:
Tego zdjęcia się nie zapomina. Sęp skrada się za głodującym dzieckiem. Miliony płakały oglądając fotografię. Kevin Carter, rok po uchwyceniu tego obrazu, popełnił samobójstwo. Zapłacił najwyższą cenę za to, że nie odwracał wzroku.
Sudańska dziewczynka chwiejnym krokiem zmierza do punktu żywnościowego. Trudno ocenić jej wiek. Nie jest chuda, jest przerażająco wychudzona. Ciemna skóra opina się na drobnym szkielecie, który z trudem dźwiga nieproporcjonalnie dużą główkę. W pewnym momencie braknie jej sił, przykuca na środku wypalonej słońcem łąki. Jest głodna, wycieńczona, odwodniona. Bez opieki.Zobacz także:
Artykuły
(9)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.62)
Wiek: 24 | Miejscowość: Poznań/Hull | Kraj: Polska/Anglia
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
A E 20.04.2009 20:01
"Carter wielokrotnie był krytykowany za to, iż nie pomógł dziewczynce. Że nie przepędził sępa od razu. Że nie zaprowadził do punktu żywnościowego. Że nie adoptował i nie podarował nowego, łatwiejszego życia…"
omawialismy kiedys to zdjecia na zajeciach. podobno ta dziewczynka nie byla jedyna, wokol lezalo wiecej takich dzieci, nie sposob bylo im wszystkim pomoc.
Michał Staniul 20.04.2009 19:34
Prawda, informacja to biznes, więc niektóre stacje próbują uczynić informacje jak najbardziej medialnymi. Pięknie było to wyśmiane w końcowych scenach ,,Życie jest cudem" Kusturicy, no cudownie.
Na szczęście, takich odważnych ludzi jest wystarczająco dużo, by przy odrobinie dobrej woli dotrzeć do prawdziwych obrazów (czyt. widzianych szczerym okiem reportera), a nie tylko ,,hot newsow":)
Remy Gwaramadze 20.04.2009 19:05
Kolejny bardzo dobry artykuł!
Romans dziennikarstwa i wojny ewoluował od czasów Erniego Pyle'a dosyć znacząco. Nie wszystko jest teraz takie cacy jakie się zdaje być na pierwszy rzut oka.
Teraz nie ma rzeczy, których nie da się spreparować, wyreżyserować. Matuszka Globalizacja powiła kapryśnego bękarta a na imię mu info wars.
Nie zmienia to faktu, że dla kogokolwiek by nie pracowali, reporterzy wojenni nadal będą wzbudzać podziw i szacunek.
Michał Staniul 20.04.2009 17:46
Bardzo miło się mi to czyta:) I zachęcam do dyskusji - czy media powinny pokazywać cierpienie? A może jest to zbędne i służy tak naprawdę tylko zwiększaniu sprzedaży?
Jadwiga Kowalczyk 20.04.2009 16:49
+ stawiam plusa 'łapką" bo nie wszedł przy komentarzu
Paweł Majchrzak 20.04.2009 15:18
Świetny temat. Przyznam, że nie znałem tej historii. Tekst fajnie się czyta - oczywiście PLUS
Krzysztof Ostanówko 20.04.2009 14:06
Bardzo ciekawy materiał.
Nie wiedziałem o tej historii.
Czekam na więcej.
Autor usunął profil 20.04.2009 12:56
Ktoś powiedział kiedyś: "obóz karny Ziemia"...
Nigdy nie pojmę, jak można doprowadzić do wojny, skąd tyle okrucieństwa, tragedii i bólu niezawinionego. I nawet nie próbuję tego zgłębiać, bo to ponad ludzką wytrzymałość. Za to właśnie płaci się najwyższą cenę - za chęć zrozumienia niewytłumaczalnego.
+
Michał Staniul 20.04.2009 12:09
Tak, płacą najwyższą cenę. Gdyby nie ich praca, jak mielibyśmy zrozumieć to, co się dzieje na świecie? Wojny ocenialibyśmy na podstawie oficjalnych komunikatów rządowych. Wierzymy politykom? No właśnie... ;)
Co do ceny, dla przykładu: tylko w 2006 roku i tylko w Iraku zginęło 32 reporterów, na całym świecie 55 + 27, których śmierć była prawdopodobnie związana z pracą(za greatreporter.com). Ilu do końca życia będzie nosiło brzemię tego, co ujrzeli i przeżyli - tego już obliczyć się nie da.
Dziękuję za komentarze, plusy nie weszły, ale nie dla nich piszę ;)
Pozdrawiam
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +623)