Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

57542 miejsce

Serbia nowym kandydatem do UE

1 marca, tuż przed północą, przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy potwierdził to, o czym w Brukseli mówiło się już od kilku dni: Serbia została nowym kandydatem do członkostwa w Unii Europejskiej.

Niespodzianek nie było, bo już przed tygodniem Serbia spełniła główny warunek postawiony jej przez Unię w grudniu zeszłego roku: negocjatorom Belgradu i Prisztiny, Borislavovi Stefanovićovi i Edicie Tahiri udało się uzgodnić formułę przedstawiania Kosowa na konferencjach regionalnych.

Zgodnie z nią Kosowo będzie po raz pierwszy od proklamowania niepodległości występować samodzielnie, na przedstawiającej je tablicy będzie jednak umieszczony przypis: „Termin ten [Kosowo] nie podważa statusu Kosowa i jest zgodny z Rezolucją 1244 i decyzją Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości o kosowskiej deklaracji o niepodległości”.

Zwycięzcy kontra pokonani


Tradycyjnie już po zakończeniu negocjacji każda ze stron ogłosiła swoje zwycięstwo. Prezydent Serbii Boris Tadić, którego partia wybory wygrała dzięki populistycznemu sloganowi „i Europa i Kosowo”, w wydanym przez swój gabinet oświadczeniu stwierdził, że jego polityka została dzięki porozumieniu potwierdzona jako „jedyna realna i przynosząca rezultaty” - pisze predsednik.rs. Serbowie chętnie kładą nacisk na „przywrócenie do życia” rezolucji 1244, którą ONZ ustanowiło na terenie Kosowa protektorat międzynarodowy.

Władze w Prisztinie podkreślają natomiast, że Kosowo po raz pierwszy będzie występować na forum międzynarodowym jako państwo i nie będzie jak dotychczas reprezentowane przez UNMIK. Według słów premiera Hashima Thaci i głównej negocjatorki (chętnie cytowanych przez serbską opozycję), Serbia de facto uznała kosowską niepodległość. Albańscy przeciwnicy porozumienia są tymczasem poirytowani faktem, że ich państwo nie będzie przedstawiane pod pełną nazwą „Republika Kosowo”, jak też tylko pośrednim odniesieniem do Deklaracji o Niepodległości.

Gry geopolityczne


Sukces negocjacji przesądził być może na korzyść Serbii, prawdziwa gra o jej losy rozegrała się jednak bez udziału belgradzkich polityków. Największymi entuzjastami serbskiej kandydatury były Włochy, Francja i Austria, które wystosowały nawet pismo do szefowej unijnej dyplomacji, Catherine Ashton, stwierdzając w nim, że Serbia spełniła wszystkie stawiane jej warunki. Głosy przeciw kandydaturze pojawiły się w ostatnich dniach ze strony młodych członków Unii: Litwy (której przedstawiciel konkuruje w walce o fotel przewodniczącego Zgromadzenia Ogólnego ONZ z serbskim ministrem spraw zagranicznych Vukiem Jeremićem) i Rumunii (upominającej się o prawa Wlachów). Już w Brukseli przyłączyła się do nich Polska, wątpiąca w lojalność Serbów wobec UE i zaniepokojona ich bliskimi stosunkami z Rosją.

Decydującą rolę odegrały tu jednak Niemcy. W grudniu zeszłego roku stanowczo sprzeciwiły się one serbskiej kandydaturze w związku z brutalnymi starciami Serbów z północnego Kosowa ze stacjonującym tam niemieckim kontyngentem KFOR. Tym razem to Berlin był największym sprzymierzeńcem nowego kandydata, czego znakiem była niespodziewana wizyta niemieckiego ministra spraw zagranicznych Gido Westerwelle w Belgradzie w przededniu ustalenia kompromisu z Prisztiną. To właśnie niemiecka dyplomacja zdecydowanie spacyfikowała dyskusję z niechętnymi Serbom państwami, przede wszystkim zaś z niepodziewanie stanowczą Rumunią.

Kluczowe okazało się też wsparcie Stanów Zjednoczonych, bo bez ich nacisków na Prisztinę niemożliwe byłoby zawarcie kompromisu w sprawie treści „przypisu”. Kilka dni przed podpisaniem porozumienia, tour po Bałkanach odbył zastępca sekretarz stanu Hilary Clinton, Wiliam Burns, a jego szefowa telefonicznie kontaktowała się tak z prezydentem Tadićem, jak i kosowskim premierem Thacim. Wpływ na ugodową postawę tego ostatniego miała też troska o eurointegrację: komisarz ds. rozszerzenia Stefan Fuhle zarekomendował Kosowo dla studium wykonalności, będące pierwszym krokiem do wstąpienia w system umów z Unią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.